• about me
  • menu
  • categories
  • Paulina

    Paulina

    Oryginalnie z Krakowa, aktualnie w Londynie. Wielka fanka kosmetyków, pielęgnacji cery. Z drugiej za to strony techniczna gadżeciara, fanka głośnej muzyki i ....kotów!

    The Body Shop - Bananowa Odżywka


    Bananowa seria do włosów, jest chyba najbardziej popularną linią z The Body Shop. W jej skład wchodzi szampon i odżywka, które zachwyt wzbudzają głównie zapachem. Przyznaję, sama dosyć długo miałam je na swojej liście, ale zawsze było nam "nie po drodze". Do czasu! Na wszystko przychodzi pora, tak więc i ja skusiłam się na banana w postaci odżywki ;)

    Butelka mieści 250 ml kosmetyku, jej design jest prosty, ale przyjemny dla oka. Przezroczystość pozwala na kontrolę ubytku, a piękne zdjęcie bananów tylko poprawia humor/wzmaga apetyt (niepotrzebne skreślić). 
    Konsystencja odżywki jest bardzo gęsta, i niestety trzeba się napracować, by wydobyć ją z butelki, zwłaszcza, że otwór jest dość wąski. Nawet położenie jej do góry nogami nie nie ułatwia całkowicie sprawy. Ale przebaczam :)

    Działanie jest hm.....poprawne. Owszem, odżywka wygładza i zmiękcza włosy, ale efekt jest taki sam jak po pierwszej lepszej z brzegu. Nie pomaga trzymanie jej dłużej - szczerze mówiąc, po 3 minutach dostajemy to samo co po 30. Trzeba jednak uważać na przetłuszczanie - lepiej nie nakładać jej na skalp, bo tylko przyliże nam całą fryzurę. Efekt niekoniecznie pożądany ;) 


    Ok, właściwości właściwościami, a teraz czas na najważniejsze - ZAPACH
    O mamo!
    OBŁĘDNY!

    Zakochałam się od pierwszego "niuchnięcia" i od tamtej pory za każdym razem wąchałam ją jak jakaś narkomanka (naprawdę musiało to dziwnie wyglądać). Zapach jest intensywny i soczyście bananowy, nie chemiczny. Ja akurat jestem wielką fanką bananów, zwłaszcza ich zapachu, dlatego dla mnie to był istny strzał w dziesiątkę! Zakochałam się, i wiem, że do niego wrócę :)) Cudo, powtarzam! 

    Na włosach odżywka nie zaszalała, ale mój nos od siebie uzależniła :) Nie wiem czy w następnej kolejności kupię szampon, może tylko z ciekawości, ale odżywka na pewno będzie się u mnie pojawiała. Może to głupie, kupować coś dla samego zapachu, ale..........co z tego!? Trzeba sobie sprawiać małe przyjemności, prawda? :))

    Bananki znajdziecie w sklepach TBS. Kosztują  £4.5, czyli około 25 zł.

    Lubicie bananowe aromaty w kosmetykach?


    Bananowa seria do włosów, jest chyba najbardziej popularną linią z The Body Shop. W jej skład wchodzi szampon i odżywka, które zachwyt wzbudzają głównie zapachem. Przyznaję, sama dosyć długo miałam je na swojej liście, ale zawsze było nam "nie po drodze". Do czasu! Na wszystko przychodzi pora, tak więc i ja skusiłam się na banana w postaci odżywki ;)

    Butelka mieści 250 ml kosmetyku, jej design jest prosty, ale przyjemny dla oka. Przezroczystość pozwala na kontrolę ubytku, a piękne zdjęcie bananów tylko poprawia humor/wzmaga apetyt (niepotrzebne skreślić). 
    Konsystencja odżywki jest bardzo gęsta, i niestety trzeba się napracować, by wydobyć ją z butelki, zwłaszcza, że otwór jest dość wąski. Nawet położenie jej do góry nogami nie nie ułatwia całkowicie sprawy. Ale przebaczam :)

    Działanie jest hm.....poprawne. Owszem, odżywka wygładza i zmiękcza włosy, ale efekt jest taki sam jak po pierwszej lepszej z brzegu. Nie pomaga trzymanie jej dłużej - szczerze mówiąc, po 3 minutach dostajemy to samo co po 30. Trzeba jednak uważać na przetłuszczanie - lepiej nie nakładać jej na skalp, bo tylko przyliże nam całą fryzurę. Efekt niekoniecznie pożądany ;) 


    Ok, właściwości właściwościami, a teraz czas na najważniejsze - ZAPACH
    O mamo!
    OBŁĘDNY!

    Zakochałam się od pierwszego "niuchnięcia" i od tamtej pory za każdym razem wąchałam ją jak jakaś narkomanka (naprawdę musiało to dziwnie wyglądać). Zapach jest intensywny i soczyście bananowy, nie chemiczny. Ja akurat jestem wielką fanką bananów, zwłaszcza ich zapachu, dlatego dla mnie to był istny strzał w dziesiątkę! Zakochałam się, i wiem, że do niego wrócę :)) Cudo, powtarzam! 

    Na włosach odżywka nie zaszalała, ale mój nos od siebie uzależniła :) Nie wiem czy w następnej kolejności kupię szampon, może tylko z ciekawości, ale odżywka na pewno będzie się u mnie pojawiała. Może to głupie, kupować coś dla samego zapachu, ale..........co z tego!? Trzeba sobie sprawiać małe przyjemności, prawda? :))

    Bananki znajdziecie w sklepach TBS. Kosztują  £4.5, czyli około 25 zł.

    Lubicie bananowe aromaty w kosmetykach?

    . 22 lut 2015 .

    35 komentarzy

    1. Szkoda, że nie do końca zadziałała ale zapach musi być obledny ;)

      OdpowiedzUsuń
    2. Mam dokładnie takie samo doświadczenie - to cóż że przeciętna - ten zapach i ta konsystencja :) Bananowy song :)

      OdpowiedzUsuń
    3. Już sobie wyobrażam ten zapach *.* Gdybym miała dostęp do TBS, pewnie też kupowałabym tę odżywkę - nawet, jeśli jedynym powodem byłby sam zapach :D

      OdpowiedzUsuń
    4. U mnie też ta seria nie sprawdziła się wybitnie, ale zapach bardzo lubię, chociaż używałam już ją jakieś dwa lata temu i nigdy nie odkupiłam...

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Zawsze się o czymś zapomina, a potem kupuje przypadkiem :D

        Usuń
    5. No co Ty ja żele do mycia kupuję tylko i wyłącznie dla zapachu ;D z odżywką do włosów też mi się zdarzyło ;3

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Z żelami to fakt, ale chyba każdy tak robi ;)

        Usuń
    6. szampon dla mnie jest ok, ale odżywka nie robi nic :P

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Bo nic nie robi, oprócz jakiegoś tam wygładzenia ;)

        Usuń
    7. A ja nawet polubiłam się z jej działaniem, a zapach faktycznie obłędny <3 kolejnym plusem było to, że kupiłam ją w promocji 2 za 1 :D

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. A to faktycznie super promocja :)

        Usuń
    8. Musi być świetna, chociaż ja nie lubię tego zapachu :P
      Pozdrawiam serdecznie, Mój Blog//KLIK :))

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Jak można nie lubić bananowego zapachu!? ;))

        Usuń
      2. Haha, no można, banany jeść uwielbiam, ale zapachu nie znoszę :D

        Usuń
    9. Musi mieć genialny zapach :)

      OdpowiedzUsuń
    10. Zapach musi byc rewelacyjny ja kupuje odzywki z kallosa i tam tez jest bananowa i ja uwielbiam

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Ta bananowa to mi się marzy :) Kupię ją, jak zawitam w PL :)

        Usuń
    11. Ja właśnie od kilku dni stosuję tą odżywkę wraz z szamponem i póki co jestem bardzo na tak :) A co do zapachu to zgadzam się, jest super :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. A nie obciąża Ci włosów ten duet? Bo u mnie odżywka trochę zabierała objętości, boję się myśleć co zrobiłby szampon ;)

        Usuń
    12. Miałam ochotę na nią, ale właśnie wiele osób pisze, ze jest zwykła, a ja jednak potrzebuje mocniejszych odzywek ;) niemniej jednak poniuchalabym , bo tez kocham banany :D

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Za zapach można jej wybaczyć słabe działanie ;)

        Usuń
    13. Używałam razem z szamponem i duet wypadł dosyć przeciętnie, ale pachnie cudownie :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Szkoda, że nie działa lepiej :)

        Usuń
    14. U mnie się nie sprawdziła a szampon to już zupełnie porażka:(

      OdpowiedzUsuń
    15. mam o niej dokładnie takie samo zdanie :D zapach jest BOSKI, a działanie przeciętne. wcale nie przeszkadza mi to w zużywaniu jej z przyjemnością – dla mnie przeciętne działanie to dobre działanie hehehe, no przynajmniej wobec TEGO zapachu...

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. W sumie racja, póki krzywdy nie robi, to można używać :D A i czerpać z tego dodatkową przyjemność.... :))

        Usuń
    16. U mnie to działanie niestety było dość słabe, używałam jej w duecie z maską aloesową NaturVital, zapach jednak sprawił, że nie skończyło się na jednym opakowaniu :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Bo działanie jest nijakie, ale zapach......jak można nie wrócić do niego :D

        Usuń
    17. Kocham banany, muszę powąchać i kupić :D

      OdpowiedzUsuń

    popular posts