Clinique Pop Lip Colour, "Nude Pop"


Z Clinique nie mam dużego obycia...z kosmetyków pielęgnacyjnych miałam kiedyś wyżerający skórę tonik, a z kolorówki udało mi się nabyć szminkę jako dodatek w jednej z gazet. Do kupienia były szminki z serii Colour Pop, w wersji mini. Do wyboru była jeszcze maskara i krem, ale jakoś jedna ze szminek najbardziej mnie zainteresowała - w odcieniu Nude Pop, czyli coś dla mnie - ja mocnych kolorów na ustach się boję, także mój zakup odcienia delikatnego był oczywisty (drugi dostępny odcień, to Cherry Pop, czyli dość mocna czerwień). 
Opakowanie tych szminek bardzo przypadło mi do gustu - jest smukłe, proste, a dzięki wielkości wrzucimy je wszędzie, bez obaw o jej niepożądane otwarcie.

Kolor okazał się trochę bardziej różówy niż sądziłam - szminka nie jest całkiem niewidoczna, nadaje ustom odcień, ale na szczęście bez kiczu. Nie jest błyszcząca ani matowa, jednak posiada minimalny perłowy poblask, co nie do końca mi się podoba...na szczęście jest on minimalny i dość szybko schodzi z ust, pozostawiając sam kolor.


Co do trwałości to jest ona przeciętna - u mnie żadne szminki nie wytrzymują długo, co chwilę jem/piję, więc nie wymagam mega trwałości. W przypadku Colour Pop kolor trzyma się długo, jednak traci na intensywności, po czym  w końcu całkiem znika. Nie wchodzi w załamania, jednak warto mieć nawilżone usta, ponieważ potrafi podkreślić suche skórki - zwłaszcza ta lekka poświata...
Moje usta mają dość wyraźny kolor, dlatego ta szminka dużo im go nie nadaje, ale lekko je rozjaśnia - na zdjęciach wydaje się ona wręcz cukierkowo różowa, ale na żywo to po prostu nude.

Nie wiem czy sięgnę kiedyś po te szminki, być może jeśli na nie natrafię i urzeknie mnie jakiś odcień...póki co jednak są dość przeciętne i w sumie najbardziej podoba mi się w nich opakowanie. Cena też nie jest najgorsza - £16 za pełnowymiarowe opakowanie (3.9g) + bardzo bogata paleta odcieni. Aktualnie na rynku pojawiła się nowa wersja tych szminek, która zawiera w sobie dodatkowo primer, mający usta dodatkowo wygładzić, i sprawić, że kolor trzyma się dłużej.

Co sądzicie o kolorówce od Clinique?

Brak komentarzy