Color Wow, czyli brokat we włosach!

Uwielbiam lśniące końce włosów. Uważam, że nadaje to całości piękny wygląd, pozwala chociaż na chwilę zakryć nie całkiem idealne końcówki. Jest swoistą wisienką na torcie :)
Miałam wiele produktów do zabezpieczania końcówek - od naturalnych jak oleje, po silikonowe. W tym momencie używam kilku na raz, w tym ukochany olej kokosowy, ale dzisiaj powiem Wam o czymś, co sprawia, że włosy dosłownie lśnią.


Color Wow to firma kompletnie mi do tej pory nieznana, jednak gości w angielskich sklepach jak feelunique, czy Space.NK. Gdyby nie ten produkt, który dostałam w prezencie, pewnie bym jej nie poznała. 

Jest to silikonowe serum, przeznaczone głównie do włosów farbowanych, ale wiadomo, że każdy może je stosować. Według producenta tworzy ono na włosach powłokę jak szelak, która zabezpiecza kolor w strukturze włosów, i pozwala zatrzymać go na dłużej. Dodatkowo w składzie znajduje się mika, która ma nadać jeszcze większy blask. Właściwości serum wzmocnione są filtrem UV, by chronić kolor jak najlepiej przed blaknięciem.


INCI:
PROPYLENE GLYCOL, AQUA (WATER), CYCLOPENTASILOXANE, HEXYLENE GLYCOL, PHENYL TRIMETHICONE, DIMETHICONOL, POLYACRYLAMIDE, C13-14 ISOPARAFFIN, MICA, DMDM HYDANTOIN, PARFUM (FRAGRANCE), ETHYLHEXYL METHOXYCINNAMATE, LAURETH-7, CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE), BUTYLENE GLYCOL, LINALOOL, IODOPROPYNYL BUTYLCARBAMATE, BUTYLPHENYL METHYLPROPIONAL, HEXYL CINNAMAL, LIMONENE, CITRONELLOL, HYDROXYISOHEXYL 3-CYCLOHEXENE CARBOXALDEHYDE, BHT.

Opakowanie jest zgrabne, podłużne, całkiem przezroczyste, oprócz czarnych akcentów na spodzie i zatyczce. Dozujemy produkt za pomocą pompki, którą spokojnie można regulować potrzebną ilość - takie rozwiązania lubię.


Serum zawiera mnóstwo migoczących drobinek, co w miarę udało mi się uchwycić na zdjęciach :) Wygląda po prostu prześlicznie, i wierzcie mi, taki sam efekt daje na włosach! Z reguły kładę około 2 pompek na końce, większa ilość może powodować ich zlepianie się. Obietnice prodcenta co do blasku są spełnione w 100%, widać to zwłaszcza na zdjęciach. Włosy pięknie lśnią, prawie jak lustro. Jeśli nałoży się za dużo, to nawet wygląda to nienaturalnie. Nie wiem jak z właściwościami pielęgnacyjnymi, bo jak pisałam, używam kilku produktów, ale na pewno w jakimś stopniu ochrania końcówki przed zniszczeniami. 

Bardzo się cieszę, że dostałam tak idealnie wpasowany w moje potrzeby prezent :) Mnie bardzo zależy na dobrym wyglądzie końcówek, a z tym serum można taki efekt uzyskać, nawet lekko oszukując :) Serum nie jest drogie, kosztuje £14 / 55ml, i przy nieregularnym używaniu jest bardzo wydajne.

Stosujecie sera na końcówki?

Brak komentarzy