Ulubieniec: Rimmel x Rita Ora, Glastonberry

12 sie 2015

Do tej pory nie lubiłam lakierów od Rimmel - krótko wytrzymywały na paznokciach, niedokładnie pokrywały płytkę, miały niewygodne pędzelki.....nie wiem co z nimi zrobili, ale teraz te lakiery są całkiem w porządku :) Niedawna kolaboracja z Ritą Orą poskutkowała kilkoma ciekawymi kolorami, w tym Glastonberry, który bardzo, ale to bardzo przypadł mi do gustu :)


Butelka wygląda tak jak wszystkie, więc nie ma się co rozwodzić. W środku za to dostajemy idealny pędzelek - szeroki i płaski, którym malowanie wychodzi bajecznie prosto :) Trochę taki jak w Essie, a ich pędzelki uwielbiam. Kolor jest kremowy, bez żadnych drobinek. Dwie warstwy dają cudowny efekt, płytka paznokcia nie przebija, kolor jest mocno napigmentowany. 
Co do opisania koloru....zdjęcia jak zwykle trochę go przekłamały - nie jest to czerwień, ma domieszkę różu, określiłabym go chłodniejszą czerwienią. Jest intensywny, i bardzo widoczny. Zwraca uwagę, co lubię :) Trwałość świetna, nakładam na niego Seche Vite, bądź Insta Dri, i za każdym razem trzyma się około tygodnia. Nie wiem ile razy miałam go już na paznokciach tego lata, ale będzie nadal na nich gościł, bo jest po prostu idealny :) 


Co sądzicie o Glastonberry? Lubicie takie kolory? A może nie przepadacie za lakierami Rimmel?

P.S. Czy Wam Blogger też tak psuje jakość zdjęć? 

Prześlij komentarz

instagram @nightlywolf

© Nightly Wolf. Design by FCD.