Essie ~ Chillato

26 lip 2015

Nie wiem jak u Was, ale mnie się trochę zebrało na wakacyjne kolory na paznokciach. Mówiąc to, mam na myśli jasne, pastelowe odcienie, których z reguły unikam. Dlaczego? Mają tendencję do szybszego odpryskiwania niż ciemniejsze kolory. Nie wiem co za tym stoi, ale takie są fakty :) Jednak nie mogłam przejść obojętnie obok nowego koloru od Essie - Chillato.


Kolor w butelce to jasny, pastelowy odcień.....no właśnie, czego? Nie umiem opisywać pięknie kolorów, więc będzie po mojemu - połączenie zielonego i żółtego ;). Jak pistacja i cytryna, ale bardzo rozbielone. Skojarzył mi się z nowym Dior "Sunwashed", ale mniej żółtym. Wiedziałam, że musi być mój, bo urzekł mnie od pierwszej chwili.
Butelka standardowa przy tych lakierach, w środku mamy oczywiście szeroki pędzelek, najlepiej :) Konsystencja gęsta i kremowa, nie posiada żadnych drobinek. 


Lakier dobrze rozprowadza się na paznokciach. Jedna warstwa jednak nie jest wystarczająca, ale już przy dwóch nie ma prześwitów. Szybko wysycha, chociaż ja i tak wspomogłam się Insta-Dri. To co otrzymujemy na paznokciach jest kwintesencją lata - kolor jest pozytywny, odświeżający, nie przytłaczający. Pięknie się komponuje z opalenizną - ja się trochę w tym aspekcie wspomagam ;) 

Co do trwałości to było dobrze. To znaczy, tak jak się obawiałam, kolor nie wytrzymał tygodnia, jak to u mnie bywa z Essie, ale 4 dni to też niezły wynik. Coś czuję, że Chillato będzie mi towarzyszył do końca wakacji bardzo często. Jak tylko będziecie miały okazję, to rzućcie na niego okiem :)


Co sądzicie o Chillato? Podobają Wam się takie odcienie na lato?

10 komentarzy

  1. Piękny kolor, pokochałam od pierwszego wejrzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Najbardziej takie kolory lubię jak ktoś ma opaloną skórę, bo na moich bladych rączkach one znikają :c

    OdpowiedzUsuń
  3. ja strasznie nie lubię na swoich paznokciach żółtego ale u innych mi się podoba ;) a u Ciebie mi się podoba, bardzo ładny odcień nie za ciepły :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaki ładny odcień!
    Właśnie się przekonałam do żółtych lakierów i taki właśnie jak ten pasowałby mi.

    OdpowiedzUsuń
  5. To prawda, nie są aż tak widoczne, ale dalej coś tam można dojrzeć :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Prawda? Miałam tak samo w sklepie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też nie lubię żółtego, takiego typowego, ciepłego. Dlatego ten mi przypadł do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciężko z tym żółtym, też nie jestem jego fanką, ale w tym wydaniu jak najbardziej na plus!

    OdpowiedzUsuń
  9. ja też bym nie przeszła obojętnie koło tego koloru. śliczny:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiesz, ze mi tez te jasne lakiery zawsze odpryskuja o wiele wczesniej niz ciemne? Zawsze sie zastanawialam, czy moze nie ubzduralam tego sobie, ale ciesze sie, ze ktos tez ma tak jak i ja :D

    OdpowiedzUsuń

instagram @nightlywolf

© Nightly Wolf. Design by FCD.