Dior Vernis, 537 Riviera

17 maj 2015

Przyznaję, na lakiery nie lubię dużo wydawać, np takie OPI za 12-13 funtów to dla mnie trochę za dużo. Essie kosztuje niecałe £8, i jeszcze jakoś jestem w stanie to przeboleć (w końcu moja kolekcja znacznie się powiększa). Lakiery od Dior zawsze mnie kusiły na zdjęciach, ale mając na uwadze fakt, że na moich paznokciach nic nie długo nie utrzymuje, nigdy się na nie nie skusiłam. 
Jednak w mojej pracy istnieje coś takiego jak testery, wprawdzie otwarte, ale nie użyte ani razu. Numer 537 pojawił się w 2012 roku, jako część kolekcji Haute Couleur Extreme Wear Nail Lacquer. Koloru się pozbywaliśmy, więc capnęłam tester - i tutaj pytanie: mam nadzieję, że nie przeszkadza Wam recenzja testera? To dalej ten sam produkt... dajcie znać :)


Butelka niczym nie różni się od wersji kupnej, jedynie nie dostajemy tej srebrnej nakrętki, która nadaje cały wygląd całości :) Dla mnie to jednak kompletnie nieistotne, bo i po co? 
Pojemność to 10 ml, czyli całkiem typowo.

Kolor mnie osobiście skojarzył się z soczystym pomidorem, tylko trochę bardziej jaskrawym :) Jest wyraziście i soczyście, bardzo letnio, pozytywnie. Nie jest to raczej kolor na co dzień, czy do pracy, bo jednak zwraca uwagę, i przyciąga wzrok. Jednak na wakacje, czy dni, kiedy macie ochotę zaszaleć, a na dodatek Wasza skóra złapała pierwsze promyki słońca, jest jak znalazł.


Bardzo odpowiada mi pędzelek - jest szeroki, czyli taki jak lubię! Bardzo dobrze maluje się nim płytke, nic się nie rozlewa, chyba, że nabierzemy za dużo. Krycie lakieru jest mocne, jedna warstwa spokojnie wystarczy, jednak ja zawsze nakładam dwie dla pewności. 

Kolor wspaniale wygląda na paznokciach, jest żywy i przede wszystkim trwały. Sam w sobie dość mocno lśni, ale pokryłam go Seche Vite, co nadału mu dodatkowego błysku, no i trwałości.

Lakier dzielnie wytrzymał ze mną około 4 dni, po czym zaczął się ścierać na końcach (ja i tak wykonuję bardzo dużo fizycznej pracy, więc ciężko z utrzymaniem koloru dłużej). Nie jest fanką pomarańczu, ale taki dodatek do czerwieni spodobał mi się, trochę ją złagodził, ale nadal był wyrazisty. 

Mam jeszcze w zapasie kilka kolorów Diora, więc zapewne je również zaprezentuję, o ile, tak jak pisałam, nie przeszkadza Wam fakt, że są to testery :) Ja nie czuję się przez to gorzej, dzięki temu mogę się nimi nacieszyć, bez zgrzytania zębami, i żałowania, że wydałam większą sumę pieniędzy. 
A skoro o kwotach mowa, to lakiery Dior nabyć można za £19 - £20, zależnie od sklepu. Czy to dużo - pozostawiam Wam do oceny. 

Preferujecie tańsze, czy droższe lakiery? A może balansujecie pomiędzy? 

30 komentarzy

  1. Piękny kolor :) Lubie lakiery dobrej jakości, bez wymogów używania dodatkowych baz, top coatów i najlepiej, żeby jeszcze dbały o paznokcie :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też raczej na lakiery żałuję ;D Essie to najdroższe jakie posiadam i chyba szybko się to nie zmieni :) A co do recenzowania testera to też mi się wydaje, że jest to ten sam produkt i nie powinno być różnicy. Jednak ja za takimi odcieniami czerwieni/pomarańczu nie przepadam, ale to oczywiście sprawa bardzo subiektywna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kosmetyczny Almanach17.05.2015, 16:47

    Ja raz miałam do czynienia z tymi lakierami w pracy. Klientka przyszła z własnym lakierem od Dior. Piękny kolor czerwony , a mnie bardzo dobrze się na nim pracowało. Szybko wysechł i pięknie wyglądał. Klientka mówiła, ze trzyma się u niej do 7 dni. Sama osobiście nie posiadam, bo póki co jestem wierna fanka Essie :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam te lakiery :) mam kilka w swojej kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bo sa fajne :) ale nie wiem czy dałabym za nie aż tyle ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja tez uwielbiam Essie, to moja ulubiona marka!
    U mnie żaden lakier nie trzymał sie 7 dni, odkąd tyle pracuje, ale pamietam, ze wcześniej właśnie Essie potrafiło tyle siedzieć na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piątka, tez najwiecej wydaję właśnie na Essie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten to nie wiem czy tyle robi, ale top i tak nałożyłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny kolor, lubię takie korale-pomarańcze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O, to Ty w Kanadzie rezydujesz? Nie miałam pojęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hihi, nieee rezydowalam :P W UK tez mieszkalam! Ja przeskauje co pare lat do nowego kraju, wiec wiesz :D Ale no zdecydowanie w Kanadzie i Stanach kosmetyki sa najtansze <3 Zaluje ze sie nie obkupilam bardziej jak bylam :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Zazdroszczę, moim marzeniem jest tak podróżować, ale cóż, pieniążki na to nie pozwalają niestety :)
    Słyszałam własnie o ich cenach, to niesprawiedliwe! Dlatego te amerykańskie blogerki mają takie ilości kosmetyków :D


    To gdzie teraz przebywasz?

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też, chociaż nie zawsze, muszę "być w nastroju" na nie :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj fakt, podroze sa drogie, zwlaszcza ceny biletow.. Ale jak jestes juz na miejscu to mozna isc do pracy itp.
    No wlasnie, te cale pokoje kosmetykow bloggerek ze Stanow hihi, oni naprawde nie znaja umiaru, ale z drugiej strony domy w Ameryce sa naprawde wielkie :D No i wszystko jest znacznie tansze, a jak zarabiasz powyzej sredniej to juz w ogole...


    Teraz jestem w Pl, ale znowu mnie czeka przeprowadzka wkrotce ... (kolejna juz, masakra :P) Jeszcze nie wiem nawet dokladnie gdzie, bo zalezy gdzie dostane staz, wiec czekam cierpliwie :P

    OdpowiedzUsuń
  15. W takim razie zazdroszczę pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajowski kolor :3 tez bym chętnie spróbowała jakis ich lakier, ale tez mi troszkę szkoda kasy :P ale jakbym miała taka możliwość, jak Ty to bym sie nie wahała :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Dokładnie, po co wydawać skoro nie wiadomo jak się sprawdzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękny pomidorek! *.*

    Bardzo lubię lakiery Dior, choć największym uczuciem darzę lakiery Chanel! <3


    PS: A co to za różnica czy tester czy nie. Nie pytaj tylko pokazuj co tam jeszcze masz :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Chanel mi się marzy, aleeee nie wiem czy bym tyle za nie dała, bo u mnie nic nie wytrzymuje długo ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Może napisz list do św. Mikołaja :D

    OdpowiedzUsuń
  21. fajny! Kolor też mi sie kojarzy z pomidorem ;))

    OdpowiedzUsuń
  22. Jako, że jestem fanką pomidorów, to akurat się z tego cieszę :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Raczej mnie nie posłucha :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Musisz być bardzo przekonywująca! :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Osobiście wolę te droższe ale nie nawidzę kosmetyków z Didora. W tym prypadku nie ma różnicy w cenie bo sama marka jak dla mnie jest beznadzieja :) Z diora fajne są okulary i torebki .... kuszę się również na perfumy ale pielęgnację pozostawiam innym firmą :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Pielęgnacji pewnie też bym nie używała, ale lakier mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mi tam ani troche nie przeszkadza ze recenzujesz tester, to przeciez ten sam produkt :)
    Ten kolorek jest b. ladny, taki wiosenny <3
    P.S. Drogie macie lakiery Essie i OPI, w Kanadzie one kosztuja pare dolarow :P

    OdpowiedzUsuń

instagram @nightlywolf

© Nightly Wolf. Design by FCD.