L'oreal Mythic Oil

Wygładzanie włosów po myciu to u mnie podstawa od dawien dawna. Nie są teraz zniszczone, jednak podcięcie końców by im się zdecydowanie przydało. Zawsze na wilgotne włosy stosowałam olejki, ewentualnie silikonowe zabezpieczacze, aż w końcu skusiłam się na wszędzie wychwalany mityczny Mythic Oil :D


Olejek wypatrzyłam u fryzjera niedaleko mnie, wcześniej było to wręcz niewykonalne. Nie chciałam kupować go przez internet, dlatego gdy tylko mi się "objawił", kupiłam od razu! Możliwe, że można go znaleźć taniej niż cena w salonie, ale nie było tak źle ;)
Pudełko wygląda bardzo elegancko, posiada misterne wycięcia, przez które można zauważyć zawartość.


Butelka nie charakteryzuje się niczym szczególnym, no oprócz kolorem, który miał być zloty, ale dla mnie wygląda jakoś...kiczowato. Nie ma jednak tragedii, liczy się zawartość!

Olejek jest dość rzadki i przepięknie pachnie! Nie jest to sztuczny, mdły zapach, ale przyjemny, słodki aromat, który zostaje na włosach bardzo długo. Przez jego rzadką konsystencję, jest dosyć lekki i bardzo ciężko z nim przesadzić, co nieraz zdarzało mi się przy gęstych olejkach. Tutaj dwie pompki dozują wystarczającą ilość na pokrycie wszystkich końcówek.


Czy jestem zadowolona z efektów? Bardzo! Olejek cudownie wygładza i nabłyszcza włosy, bez efektu strąków. Wyglądają one zdrowiej i po prostu ładniej :) Dodatkowym atutem jest też wspomniany już zapach. Olejek jest również wydajny, aktualnie używam go już chyba kilka miesięcy, i zużyłam około 1/3 butelki, a zawiera ona 125 ml kosmetyku. Spokojnie wystarczy na 6 miesięcy regularnego używania, tak przynajmniej zakładam u siebie :)

W salonie zapłaciłam za niego około £17, co nie jest szokująco wysoką ceną, bo normalnie kupić go można za ok. 2 funty mniej, ewentualnie jakiś deal na amazon/ebay pozwoli dorwać go jeszcze taniej. Jestem bardzo zadowolona, moje włosy też, więc polecam jeśli jeszcze go nie miałyście :)

Znacie Mythic Oil? Czym zabezpieczacie końcówki? 

17 komentarzy

  1. Uwielbiam tą serię ! olejek miałam tylko w próbce ale kocham szampon i maskę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czuję, że polubiłabym się z nim;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tego olejku akurat nie mialam, ale bede go miala na uwadze :) Ja generalnie lubie te olejko-silkonowe cudaki do wlosow, tylko uzywam je na same konce, bo jak naloze na cala dlugosc to rezultatem sa przyklapniete wlosy :/

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawy olejek:) pierwsze go widze

    OdpowiedzUsuń
  5. stylpasja by Magda20.04.2015, 11:45

    miałam kiedyś próbkę i była nawet nawet :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dość popularny w blogosferze ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie tak samo, tylko na końce, inaczej strąki mam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie dobre? :) Nie obciążają?

    OdpowiedzUsuń
  9. no ładnie;) to musze koniecznie wypróbwac

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakoś boję się kłaść olejki na włosy, bo same z siebie szybko się przetłuszczają i mam wrażenie, że spowodowałoby to tylko przyspieszenie tego procederu :/ Super, że sprawdza się u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj, niepotrzebnie sie martwisz! Ja mam przetluczajace sie włosy i nie mam tego problemu :) wystarczy tylko je porządnie umyć a potem nałożyć olejek tylko na koncówki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam, musiałabym zobaczyć, co zawiera, bo farbuję włosy roślinami i muszę pilnować teraz, co na nie kładę. ;-)
    Końcówki zabezpieczam odżywkami bez spłukiwania i olejami zwykle.

    OdpowiedzUsuń
  13. Śnieżkiraj31.05.2015, 16:45

    Też na niego poluję :)

    OdpowiedzUsuń