The Body Shop, Tea Tree Cool & Creamy Wash


Za pielęgnacją z The Body Shop nigdy nie szalałam - owszem, ich masła do ciała, czy peelingi zawsze mnie zachwycały, ale produkty do twarzy jakoś omijałam. Od jakiegoś czasu jednak się to zmieniło, i zaczęłam się im baczniej przyglądać. Z racji mojej tłustej i problematycznej cery, zainteresowałam się linią zawierającą olejek herbaciany - na początek wzięłam kosmetyk do mycia twarzy.

Z nazwy jest to produkt kremowy, i to się zgadza - ma gęstą konsystencję, jest biały, i mocno się pieni. Zapach jest intensywny - czuć tutaj oczywiście wspomniany olejek. Jeśli ktoś jest wrażliwcem, to nie będzie zadowolony, ale mnie to nie przeszkadza. Używam go codziennie rano i wieczorem, przez kilka minut masując całą twarz - ważne jest, by NIE DOSTAŁ się do oczu - pieczenie gwarantowane! Jest całkiem wydajny, tubka wystarcza na około miesiąc stosowania. 


Aktualnie stosuję drugą tubkę - to pokazuje jak bardzo się polubiliśmy! Zauważyłam, że krem (z braku laku lepszej nazwy) świetnie oczyszcza twarz, i zostawia uczucie świeżości na dłużej. Skóra jest zmatowiona, nie ma efektu ściągnięcia. Wszelkie zaczerwienia stają się mniej widoczne, a niedoskonałości złagodzone. Nastąpiła u mnie poprawa cery podczas jego używania, teraz jest niestety gorzej, ale to już wina hormonów ;) Minusem jest pieczenie oczu, ale jeśli będzie się pamiętało by je omijać, to w sumie nie jest to jakaś duża wada. 

Bardzo polubiliśmy się z tym kosmetykiem, i już planuję kolejne zakupy z linii Tea Tree - myślę o kremie oczyszczającym, minimalizującym pory, oraz tonikiem. Kosmetyki TBS są dosyć tanie, ten konkretny kosztował mnie 5 funtów, czyli niecałe 20 zł. Za tą cenę polecam!

Lubicie się z pielęgnacją od The Body Shop? Jeśli używałyście czegoś z tej linii, to podzielcie się proszę wrażeniami :)


19 komentarzy

  1. Z tej firmy miałam tylko masełko z miodem o ile pamiętam ale było super :) Tej linii nie znam, ale mam podobną cerę do Twojej także powinnam być zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś używałam tej lini. Ale w Polandii TBS dosyć drogo wychodzą ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Cena nieporównywalne do tej w PL ;) Z tej serii posiadam maseczkę i bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba muszę się do UK wybrać bo tutaj za 20zł raczej się nie kupi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oooo, tanioszek z niego. Nie wiem dlaczego, ale wydawało mi się, że mają bardziej wywindowane ceny w tym TBS :) Miła niespodzianka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam, ja na razie jaram się kremami do rąk i masłami do ciała oraz żelami pod prysznic ;)
    Ale czysty olejek z drzewa herbacianego bardzo polubiłam, dodaję 2 krople do żelu do mycia twarzy i świetnie działa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Eh, gdyby w Krakowie kosmetyki TBS były lepiej dostępne i trochę tańsze, to ten gagatek już byłby mój <3 Odkąd zlikwidowali TBS w Galerii Kazimierz, totalnie nie mam dostępu do ich kosmetyków :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem czy myślę o tym samym, ale ostatnio wąchałam masło z serii Honeymania - baaardzo przyjemny zapach!
    Skoro masz podobną cerę do mnie, to na pewno przypadłaby Ci do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. To fakt :( Pamiętam jak odwiedzałam ich sklep, to zawsze wychodziłam z pustymi rękami...

    OdpowiedzUsuń
  10. Niby po przeliczeniu podobne, ale jednak inaczej się je odczuwa ;)
    O właśnie, o maseczce zapomniałam! Ją też mam na liście :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ile kosztuje? Cena powinna być podobna po przeliczeniu

    OdpowiedzUsuń
  12. Powiem Ci, że ja też :) A jednak nie jest tak źle :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fakt, kremy i masła mają super :)
    Miałam kiedyś taki olejek, też dobrze się sprawdzał :) o ile dobrze pamiętam, to TBS ma w ofercie sam olejek :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pamiętam jak go zamknęli! Wprawdzie ceny były dla mnie za wysokie, ale zawsze miło było się przejść, i w razie czego mieć sklep na miejscu

    OdpowiedzUsuń
  15. Kiedyś jak byli w Krakowie to robiliśmy czasem u nich zakupy:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja tylko zaglądałam, haha :D

    OdpowiedzUsuń
  17. ja jestem w tej samej sytuacji co Krakowianka poniżej :) też nie mam za bardzo dostępu do ich produktów. pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. To takie prawie happy xmas :] hihi

    OdpowiedzUsuń