Rituals... Natural Eyebrow Pencil


Moja przygoda z Rituals dopiero się rozpoczęła - po znalezieniu udanego kremu do rąk (post TUTAJ), dorwałam kredkę do brwi, również w TKMaxx (muszę się tam ponownie przejść). Kartonik był na szczęście nienaruszony, kolor wydawał się w porządku, więc kupiłam. Kredek do brwi zawsze mi potrzeba, ponieważ ciężko jest znaleźć idealny kolor.

Kartonik, w którym schowana jest kredka, jest cały czarny. Niesamowicie mi się to podoba, wygląda bardzo elegancko, no i chroni kosmetyk przed ciekawskimi paluchami, czy innymi uszkodzeniami. 


Kredka, ku mojemu zaskoczeniu, okazała się dwustronna. Jedna końcówka to właściwy kolor, do malowania brwi, natomiast z drugiej strony - cielista na linię wodną. Takie dwa w jednym :) Jest bardzo miękka, i łatwo się temperuje. 


Bardzo obawiałam się ciemniejszej strony, bo z reguły brązy wpadają w rudości, ale na szczęście tutaj mamy chłodny odcień - no dobra, jest minimalnie ciepły, ale zdecydowanie najlepszy, na jaki do tej pory natrafiłam. Cielista kredka również ma idealny kolor, bardzo neutralny, i naturalnie wyglądający na linii wodnej.
Jak pisałam wyżej, kredka jest bardzo miękka, dzięki czemu lekko się nią maluje, a kolor jest nasycony. Trwa bez naruszenia do momentu demakijażu, nie płowieje, nie znika. 

Minusem kosmetyków Rituals... jest ich słaba dostępność - polecam poszukać ich w TKMaxx, albo przez internet. Ceny są dosyć niskie, kredka wyniosła mnie jakieś 5 funtów. Chcę więcej! :)

Spotkałyście się osobiście z kosmetykami Rituals...? Używacie kredek do brwi?

9 komentarzy

  1. TkMaxx w moim mieście jest chyba jakiś wybrakowany ;( Tyle dziewczyn potrafi znaleźć tam nie tuzinkowe produkty. Co do kredki patrząc po zdjęciach byłam przekonana, że z jednej strony jest wosk, a z drugiej kolor.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tested Cosmetics27.12.2014, 20:56

    ja używam brązowej kredki do brwi, ale tej nie znam :)
    http://tested--cosmetics.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzisiaj znalazłam je w Tk i skusiłam się na kilka rzeczy Rituals, w tym tą kredkę i była za 14,99, ale jeszcze jej nie testowałam :/

    OdpowiedzUsuń
  4. A dziś ją oglądałam i zadtanawiałam się co jest warta ;) Muszę wrócić do TK Maxx któregoś dnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Warto ją kupić :) może nie jest jakimś ideałem, ale u mnie się spisuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przejdź się do TKMaxx :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiem co czujesz ;/ W Krakowie nigdy nie mogłam nic znaleźć, za to w UK prawie każdy TKMaxx ma ciekawe zaopatrzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. kolor tej kredki mi się podoba :) no i ten uroczy grzebyczek :)

    OdpowiedzUsuń