Essie ~ Watermelon


Moja kolekcja Essie sukcesywnie się powiększa - często nie mogę odpuścić sobie zakupu nowej buteleczki. Co poradzę, że podoba mi się prawie każdy kolor, a i dostępność pozwala na regularne zakupy? :) O kultowym odcieniu Watermelon słyszałam nieraz, podziwiałam na wielu blogach, ale posiadałam podobne odcienie, więc nie zależało mi na nim tak bardzo. Do czasu, oczywiście :) W końcu, oglądając go dokładnie na żywo, zdecydowałam się na zakup. I była to świetna decyzja!

Lakier ma kremową konsystencję, nie za rzadką, nie za gęstą. Dzięki szerokiemu pędzelkowi idealnie się nakłada. Wysycha dosyć szybko, ale ja i tak zawsze pomagam mu, dodając Seche Vite. Kolor jest mocno kryjący, jedna warstwa kryje całą płytkę, ale dla pewności warto nałożyć dwie. 


Kolor, który dostajemy, to intensywna malinowa czerwień, z lekkim różowym połyskiem. Taki mocniej zabarwiony arbuz ;) Niesamowicie się błyszczy (zwłaszcza z SV), i przyciąga spojrzenia (kilka osób w pracy pytało mnie to co za kolor). Trwałość oczywiście bez zarzutu, po mniej więcej 5 dniach należy go już zmyć, bo końce nie wyglądają za ładnie, ale gdyby nie to, mogłabym go nosić jeszcze dłużej :) 
Przez swoją intensywność, Watermelon jest idealnym kolorem na lato, ale sprawdzi się i w zimie, kiedy chcemy sobie rozjaśnić szare i ponure dni. Potwierdzam - jedno spojrzenie na paznokcie, i humor od razu się poprawia (czasem i apetyt, jeśli przyjdzie nam na myśl soczysty arbuz). Jeśli jeszcze nie macie tego koloru w swojej kolekcji - nadrabiajcie to czym prędzej!

Lubicie mocne kolory na paznokciach? A może preferujecie inne odcienie?

50 komentarzy

  1. Karolina Biegańska27.12.2014, 20:56

    uwielbiam lakiery ESSIE, z kolorów pozostaję wierna czerwieni i czerni :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny :) Mam podobny kolor z Astor :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam jego odpowiednik z Golden Rose ;) Faktycznie ten kolor jest przepiękn ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam takie kolory latem. Koral i pochodne to moje ulubione w tym czasie. Z resztą widać to po ilości takich lakierów w mojej wymiance, a to i tak nie wszytskie :)) Na pewno ten z Essie polubiłabym równie mocno, a może i nawet mocniej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam Arbuza! To jeden z moich ulubionych Essie, za każdym razem wygląda fenomenalnie :) No i zdecydowanie - przyciąga spojrzenia, cudowna mieszanka różu i czerwieni :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rewelacyjnie pozytywny jest ten arbuz ;) Lubie miec na paznokciach cos, co od razu poprawia humoru;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Poluję na te lakiery już od dawna ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Znam, mam i uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czerń sobie muszę zakupić, dawno u mnie nie gościła :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z Astor nigdy nie miałam lakierów. Sprawdzają się?

    OdpowiedzUsuń
  11. Mocniej byś go polubiła :> Ja też uwielbiam takie nosić w cieplejszym okresie, ale nawet w zimie się sprawdzają :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zgadzam się, chyba żaden inny lakier nie robi wokół takiego zamieszania :)

    OdpowiedzUsuń
  13. I on dokładnie tak robi - "dobry humor, wersja instant" ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciężko go nie uwielbiać, prawda? :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam go na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  16. właśnie musze się wybrać ;) wiem że teraz co dziennie są jakieś promocje na różne marki kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pamiętam te ich promocje, jak jeszcze byłam w PL :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie dziwię się, że ma tak wielu fanów :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj tak! :) To jeden z moich ulubionych Essiaków :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeden z moich ulubionych lakierów. Chyba nigdy mi się nie znudzi :)

    OdpowiedzUsuń
  21. chyba pierwszy essiak z jakim zaczęłam przygodę z tymi lakierami, uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zbyt ciekawy, by się znudził :)

    OdpowiedzUsuń
  23. U mnie dołączył do gromadki dosyć późno ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. a ja mam pytanie odnośnie tego koloru http://3.bp.blogspot.com/-Nm-xJowrz8Y/VHtbvUKUDfI/AAAAAAAALvw/WxDst4B4ro0/s220-h/DSC06100.png powiesz mi może czym malowałaś? wygląda cudnie <3

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo mój kolor, ale niestety nie dogaduję się z Essie :/ ich trwałość na moich paznokciach jest żałosna - max 2 dni w dobrym stanie...

    OdpowiedzUsuń
  26. To jest dobre pytanie :)
    Zdjęcie jest dosyć stare, ale chyba robione po tym, jak farbowałam włosy na rudo - potem nałożyłam na nie brąz, i po spłukani powstało takie coś. Chyba ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Oj, wiem coś o tym! U mnie Essie akurrat trzyma się nieźle, ale inne lakiery szybko odpadają - aczkolwiek powiem Ci co u mnie zdało egzamin - maksymalne skrócenie paznokci. W pracy ciągle coś robię rękami, więc siłą rzeczy non stop zahaczałam o coś i lakier się zdzierał - przy krótkich paznokciach problemu nie ma ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. śliczny kolor! uwielbiam takie odcienie na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  29. no ja właśnie poszukuje czegoś takiego podobnego na włosy. Może masz coś do polecenia? Najlepiej żeby to był brąz wpadający w rudy, bo jednak przerażają mnie odrosty :(

    OdpowiedzUsuń
  30. U mnie to nie ma znaczenia. Najczęściej sięgam po lakiery GR z topem Essie good to go i ostatnio taki zestaw wytrzymał tydzień, a wcześniejszy Essie odprysł już tego samego dnia. Aczkolwiek nie narzekam, bo biorąc pod uwagę cenę zdecydowanie wolę GR, chociaż mają mniejszy wybór kolorów ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo lubię takie kolory, ale ciągnie mnie do nich tylko w lecie. Teraz mnie nie kuszą ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Znam to, naprawdę...u mnie Essie się świetnie trzyma, ale z innymi firmami to loteria

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie mam pojęcia :( Teraz nałożyłam na włosy farbę o numerze 7.31 i wyszedł ciepły kolor, spróbuj 7.3 (albo inny numer z przodu, ważne, żeby druga cyfra to była właśnie 3) powinien być cieplejszy.

    OdpowiedzUsuń
  34. a jakiej firmy te kolory farb? :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Teraz używałam L'oreal Prodigy. Niestety, szybko się zmył, ale to może dlatego, że miałam je niedawno rozjaśnione ;) Teraz pójdę w chlodniejsze odcienie

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo lubię takie kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Arbuzik, to chyba już Essiakowy klasyk i must have każdej kobiety :) Też go mam i również uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Chyba cierpię na tę samą przypadłość - moja kolekcja również rośnie z tygodnia na tydzień, a na wishliście wciąż nowe kolory :) Mam i Watermelon, prześliczny kolor :)


    Odnośnie mocnych kolorów - ja lubię wszystko. Od bieli po czerń, od stonowanych po krzykliwe kolory. Grunt to różnorodność :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja też, aczkolwiek chyba większość mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja chyba w końcu wykupię całą szafę Essie :))

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja się trochę bieli boję, ale Fiji już na przykład uwielbiam. To już inna sprawa, że najchętniej chciałabym mieć całą szafę Essie w pokoju :p

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja biel przetestuję z mini zimowej kostki :D U mnie jasne lakiery zawsze jakoś gorzej się trzymają ;/ A Fiji jest przepięknym odcieniem, jest oczywiście na mojej chciej-liście :)

    OdpowiedzUsuń