Sally Hansen, Maximum Growth

Wracam do świata żywych! Ostatnie dni były dość zalatane i ciężkie, teraz też nie jest idealnie, ale potrzebuję jakiegoś odstresowywacza, i chyba powrót do pisania jest jedyną słuszną drogą.

Moje paznokcie to z reguły obraz nędzy i rozpaczy....ok, może przesadzam, ale do zdjęć się nie nadają ;) Ostatnio spiłowałam je na bardzo krótko, żeby o nic nie zahaczać, co mi się w pracy niestety zdarza. O odżywce Sally Hansen czytałam wiele dobrego, dlatego postanowiłam sprawdzić jak spisze się na moich paznokciach :)


Butelka ma lekko różowe zabarwienie, za to zakrętka ma intensywny kolor, więc pozytywnie. Pędzelek wygodny w użyciu, dość szeroki, nakłada się nim odżywkę szybko i sprawnie, nic się nie rozlewa. Plus.
Zapach typowo lakierowy - czyli smrodek. Nie gryzie jednak w nos, i szybko ulatuje, więc nie ma się na co skarżyć. Sama konsystencja odżywki jest dość gęsta, i w miarę szybko schnie, jednak trzeba dać jej te kilka(naście) minut, inaczej wzorki murowane.

Co do działania - jestem całkiem zadowolona! Kondycja paznokci zdecydowanie się poprawiła, o wiele szybciej rosną (muszę je piłować po tygodniu, ale tylko dlatego, że utrzymuję je mega krótkie), oraz nie łamią się, ani nie rozdwajają. Wszystkie białe plamki poznikały, i zapomniałam już jak wyglądają (odpukać w niemalowane!).

Jednak to co mnie najbardziej ujęło w odżywce, to jej zastosowanie jako baza pod lakier - serio, wszystkie lakiery trzymają się na niej lepiej. Oczywiście, duże znaczenie ma w tym skrócenie paznokci, ale i tak bez niej trzymały się na płytce o wiele gorzej. 

Wydajność znakomita, po miesiącu stosowania ubytek jest niewielki - w cenie 5 funtów jest bardzo dobrze :) Jak tylko produkt dobije dna - z pewnością sięgnę po kolejną butelkę. Jeśli nie stosowałyście - polecam!

Znacie Maximum Growth od Sally?

28 komentarzy

  1. ooo ciekawie się zapowiada :) Ja używam Eveline 8 w 1 ale jak się skończy planuję właśnie zainwestować w Sally Hansen :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam Eveline, byłam z niej zadowolona :)

      Usuń
  2. Nie znam tej odżywki do paznokci, jednak moją ulubioną odżywką jest Eveline sprawdza się u mnie genialnie!

    OdpowiedzUsuń
  3. SH jeszcze nie miałam. Ostatnio mam podobny problem i zainwestowałam w nawilżającą odżywkę NailTek.
    Mam nadzieję, że pomoże :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam kiedyś NailTek, i byłam baaaaaaardzo zadowolona - muszę do niej wrócić :)

      Usuń
  4. lubię produkty SH, może i tą odżywkę kiedyś wypróbuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi też przydałaby się odżywka:)

    http://im-mer.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Jako bazę pod lakier stosuję ostatnio odżywkę z spiruliną tej samej firmy i jestem z niej bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ostatnio w ogóle nie używam odżywek, zauważyłam , że jak mam ciągle lakier na paznokciach ( kolorowy) one są w dużo lepszej kondycji niż przy noszeniu tylko odżywki, nie wiem o co kaman ale takie są moje obserwacje :) i bazy nie stosuję pod lakier żadnej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bazę akurat muszę mieć, inaczej nie mogę domyć płytki :)) A co do stanu paznokci podczas noszenia lakierów - też to zauważyłam u siebie :D

      Usuń
  8. moje paznokcie są tak słabe że już im chyba nic nie pomoze:(
    czerwonyobcas.blogspot,com

    OdpowiedzUsuń
  9. Czuje się totalnie skuszona, szukam już długo czegoś podobnego i dobrego! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To polecam zaopatrzyć się w Sally :)

      Usuń
  10. Ja ostatnio kupiłam Essie Millionails, ale nie stosuje tej odżywki regularnie i efektów brak :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wtedy przy każdej odżywce jest brak efektów :(

      Usuń
  11. Chyba muszę dać jej szansę. Moje paznokcie cały czas wyglądają rozpaczliwie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, znam to - u mnie okolice skórek prezentują się najgorzej...

      Usuń
  12. Moje paznokcie to ostatnio też nędza i rozpacz;p I chyba muszę zaopatrzyć się w tą odżywkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. tej odżywki nie miałam, ale od niedawna używam SH Nail Rehab X i o ile o działaniu za wcześnie, by rozprawiać, to muszę przyznać, że też jest świetną bazą!

    OdpowiedzUsuń
  14. Moim paznokciom też by się coś takiego przydało :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Moje paznokcie odratowała odżywa MicroCell i chyba innej mi nie potrzeba :)
    Z SH kocham żel do skórek! Zuzyłam już ponad pół butli i musze już za zapasem się rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię ten żel, ale muszę go dość często używać, bo mam mocarne skórki ;)

      Usuń