Radox, Shower Smoothie

W UK mamy falę upałów, co wiele osób (w tym mnie) mocno zaskoczyło. Nie żebym narzekała, ale momentami jest naprawdę ciężko, na przykład w nocy. W takich temperaturach częsty prysznic to rzecz oczywista, dlatego dzisiaj coś w tym zakresie - pod prysznicowe smoothie :)


Za kosmetykami Radox jakoś szczególnie nie przepadam, ale te kolorowe tubki mnie mocno zainteresowały. Do wyboru mamy 3 różne wersje - ja zdecydowałam się na Island Indulgence, zawierającą marakuję i papaję, jagody oraz pestki z owoców. Brzmi zachęcająco, prawda? A jak pachnie! Mocno i owocowo, zero chemii, a przynajmniej ja jej nie wyczuwam :) Prysznic to rozkosz dla nosa, a dla mnie nabranie ochoty na takie smoothie ;)


Kosnystencja jest dość gęsta, także niewiele produktu potrzeba do umycia - dodatkowo powstaje całkiem sporo piany. Niestety, pomimo tego zawartość znika w oczach, i całość wystarczyła mi na około 3 tygodnie używania, rano i wieczorem. Niewiele, ale to tylko 200 ml, więc nie ma co się szczególnie dziwić. Poza tym, cena (1 funt), pozwala na częste dokupywanie kolejnych tubek - ja już myślę nad kolejnym wariantem :) 

Skusiło Was owocowe smoothie?

27 komentarzy

  1. Kupiłam czerwony w UK i mnie nie zachwycił :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam owocowe przyjemności prysznicowe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. musi pięknie pachnąć:))
    pozdrawiam woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. musi miec genialny zapach! uwielbiam takie!! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubie owocowe kapiele pewnie bym sie skusila :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla fanek owoców jest idealny :)

      Usuń
  6. cena rewelacyjna :) ja lubię owocowe zapachy zawsze i wszędzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie też, chociaż w zimie skłaniam się ku mocniejszym, cięższym :)

      Usuń
  7. Wygląda intrygująco! Upały mnie dobijają, toleruję temperatury do 25 stopni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w mieście też, poza nim - niech sobie będą :)

      Usuń
  8. Takie owocowe zapachy uwielbiam :) U nas niestety też wielkie upały,w pracy nie idzie wytrzymać, w nocy również i niby kolejne dwa tygodnie mają być takie same .

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam go dawno temu chyba muszę do niego wrócić i jeszcze raz go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też wyciągnęłam owocowe żele, jak tylko zaczęły się upały :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie widziałam ich jeszcze w Niemczech i w sumie nigdy nie próbowałam żeli pod prysznic z podstawowej linii ale obietnica zapachu jest całkiem kusząca ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie te normalne też nie kusza, natomiast na te od razu zwróciłam uwagę :)

      Usuń
  12. Kurczę, jak to musi pachnieć... :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciemna wersja szamponu Batiste czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń