Lierac, kostka peelingująca do ciała

4 cze 2014

Dzisiaj o kolejnym produkcie, który wygrałam w rozdaniu u InesBeauty :) Było to już dosyć dawno, ale wielu z tych produktów nie miałam okazji użyć, bo wyjechałam. W końcu jednak dotarła do mnie paczka z Polski, a w niej większa zawartość wygranej. W pierwszej kolejności sięgnęłam po kostkę do ciała, która ma za zadanie złuszczać i nawilżać skórę.


Kostka zapakowana jest w kartonik, na którym umieszczone są wszystkie najważniejsze informacje. Mydło przeznaczone jest do skóry suchej i wrażliwej, ale ja posiadam normalną, i widzę, że krzywdy mi nie robi ;) Dodatkowo zawiera w sobie olej z krokosza barwierskiego i węglan wapnia, nie zawiera parabenów.


Sama kostka nie wyróżnia się niczym szczególnym - biała, o typowym kształcie. Różnicę można wyczuć przy dotyku - jest szorstka, zupełnie inna niż zwyczajne mydła. Zapach jest bardzo delikatny, ale przyjemny, świeży. Miły podczas prysznica :) 

Mydełko bardzo dobrze się pieni, przez co jest wydajne. Używam go od jakichś +/- dwóch tygodni, i ubytek jest niewielki, co pozwala mi ocenić go na mniej więcej 1-1,5 miesiąca używania dzień w dzień.


Skład jest dość długi, i mnie nic nie mówiący, dlatego zostawiam go ekspertkom do analizy ;) 

Co je różni od innych mydeł? Uczucie "po" :) Skóra jest niesamowicie gładka - może nie jak po ostrym peelingu, ale ewidentnie jest lekko złuszczona, a przy tym bardzo miękka i nawilżona. Nie ma żadnych suchych placków, co mnie się nieraz po mydłach zdarzało. Skóra nie jest "skrzypiąca" w dotyku (wiecie o co chodzi.....), tylko czuć nawilżenie :) Baaardzo mi się ten efekt podoba.

Sama nie kupiłabym raczej tego mydła - do złuszczana mam peelingi, do mycia żele, ale z drugiej strony miło jest mieć takie rozwiązanie 2w1 :) Cena kostki waha się od 26-30 zł, co, jak na taki produkt, jest dla mnie za drogo, ale od czasu do czasu - dlaczego nie :) 

Przeciwniczki mydeł - spróbujcie, a przekonacie się, że nie wszystkie są takie złe :) a może miałyście z nim do czynienia?

32 komentarze

  1. Ja nie lubię mydeł w kostce i raczej nie zapłaciłabym tyle za żadne, chyba że efekty by mnie powaliły :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Za mydłami w kostkach nie przepadam, ale to wydaje się być niezwykle ciekawe. Czasami mam peelingowego lenia i w takich chwilach mydełko byłoby świetnym rozwiązaniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda tylko, ze nie działa tak jak peeling :)

      Usuń
  3. Pierwszy raz widzę ten kosmetyk. Szkoda tylko, że cena nie jest trochę niższa. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mydła w kostce lubię, ale tylko do rąk :)

    OdpowiedzUsuń
  5. wszystko co od lieraca mi jak najbardziej odpowiada. Na szczescie kres mojego tradziku dibiega konca, poniewaz wiem juz czym byl spodowodowany wiec podejrzewam ze powroce do cery schej a w tedy wreszcie zmienię swoją pielęgnację!:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Całkiem ciekawie brzmi. Jak go spotkam to myślę, że wpadnie mi do koszyka ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tylko lubisz takie rozwiązania, to pewnie :)

      Usuń
  7. Nie używałam nigdy peelingu w takiej formie, zaciekawiło mnie to rozwiązanie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nigdy nie używałam peelingu w takiej formie:) może to być ciekawe doświadczenie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chociaż nie zdziera jak zwyczajny peeling ;)

      Usuń
  9. Nie miałam z takimi mydełkami doczynienia, ale brzmi interesująco;) mycie i złuszczanie w jednym super;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie przepadam za mydłami w kostce, akceptuje jedynie Aleppo, ale Twoja recenzja brzmi zachęcająco ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aleppo koniecznie muszę kupić :)

      Usuń
  11. Ja chyba pozostanę jednak przy tradycyjnych peelingach i żelach :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie tyle poczułam się zainteresowana, co nawet jak najszybciej chciałam je mieć, ale zdrowy rozsądek (raczej coś innego, bo jego u mnie chyba brak ;) ) zasugerował wykończenie obecnych zapasów przed zakupami ;) no i do mydeł już się w sumie przekonałam, ale żeby tak bezpośredni kontakt z ciałem? to sie raczej nigdy nie stanie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam lubię mydła, ale jednak żele wygrywają ;)

      Usuń
  13. pierwszy raz widze takie mydelko :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń

instagram @nightlywolf

© Nightly Wolf. Design by FCD.