• about me
  • menu
  • categories
  • Paulina

    Paulina

    Oryginalnie z Krakowa, aktualnie w Londynie. Wielka fanka kosmetyków, pielęgnacji cery. Z drugiej za to strony techniczna gadżeciara, fanka głośnej muzyki i ....kotów!

    The Body Shop, Coconut Body Scrub

    Kosmetyki The Body Shop, kusiły mnie w Polsce niezmiernie. Było to dodatkowo podyktowane faktem, że jedyny salon w Krakowie został zamknięty (dlaczego, ja się pytam?). Od tamtego momentu o tych produktach mogłam jedynie poczytać na innych blogach. Na szczęście w UK kosmetyki te są łatwo dostępne, a i ceny przyjaźniejsze dla portfela. Dzisiejszy peeling pochodzi z kokosowego zestawu, który udało mi się wyrwać jakiś czas temu. Peelingi lubię, ale rzadko kiedy mam je w swoim posiadaniu, a więc wymagania miałam dosyć wysokie :)


    Peeling zamknięty jest w szczelnym, plastikowym pojemniku, o pojemności 200 ml. Wyglądem przypomina masełko, tylko z ciemniejszymi drobinkami. Jest bardzo gęsty, jednak na dokładne szorowanie skóry potrzeba go w dosyć sporej ilości. 


    Zapach na początku jest średnio przyjemny - bardziej chemiczny. O wiele lepiej pachnie po wytarciu skóry ręcznikiem - możemy wtedy wyczuć kokos :) W kwestii działania spisał się całkiem dobrze - skóra po użyciu jest bardzo gładka, a włoski nie wrastają w skórę. Wydajność to spory minus produktu - wystarczy na mniej niż 10 użyć na całe ciało. Jednak spora ilość wariantów zapachowych kusi do kolejnych zakupów, które pewnie w (nie)dalekiej przyszłości poczynię :)

    Znacie peelingi The Body Shop? Często sięgacie po takie kosmetyki, czy raczej o nich zapominacie?

    P.S. Wybaczcie mi takie rzadkie i krótsze niż zwykle recenzje, ale piszę je zasypiając na jedno oko, a nie chcę pojawiać się 1-2 razy w tygodniu. Mam nadzieję, że sytuacja się unormuje, i nie będziecie miały mi tego za złe.
    Kosmetyki The Body Shop, kusiły mnie w Polsce niezmiernie. Było to dodatkowo podyktowane faktem, że jedyny salon w Krakowie został zamknięty (dlaczego, ja się pytam?). Od tamtego momentu o tych produktach mogłam jedynie poczytać na innych blogach. Na szczęście w UK kosmetyki te są łatwo dostępne, a i ceny przyjaźniejsze dla portfela. Dzisiejszy peeling pochodzi z kokosowego zestawu, który udało mi się wyrwać jakiś czas temu. Peelingi lubię, ale rzadko kiedy mam je w swoim posiadaniu, a więc wymagania miałam dosyć wysokie :)


    Peeling zamknięty jest w szczelnym, plastikowym pojemniku, o pojemności 200 ml. Wyglądem przypomina masełko, tylko z ciemniejszymi drobinkami. Jest bardzo gęsty, jednak na dokładne szorowanie skóry potrzeba go w dosyć sporej ilości. 


    Zapach na początku jest średnio przyjemny - bardziej chemiczny. O wiele lepiej pachnie po wytarciu skóry ręcznikiem - możemy wtedy wyczuć kokos :) W kwestii działania spisał się całkiem dobrze - skóra po użyciu jest bardzo gładka, a włoski nie wrastają w skórę. Wydajność to spory minus produktu - wystarczy na mniej niż 10 użyć na całe ciało. Jednak spora ilość wariantów zapachowych kusi do kolejnych zakupów, które pewnie w (nie)dalekiej przyszłości poczynię :)

    Znacie peelingi The Body Shop? Często sięgacie po takie kosmetyki, czy raczej o nich zapominacie?

    P.S. Wybaczcie mi takie rzadkie i krótsze niż zwykle recenzje, ale piszę je zasypiając na jedno oko, a nie chcę pojawiać się 1-2 razy w tygodniu. Mam nadzieję, że sytuacja się unormuje, i nie będziecie miały mi tego za złe.
    . 23 maj 2014 .

    23 komentarze

    1. Kocham kokos i pewnie bym pokochała ten produkt :-)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Mógłby Cię minimalnie rozczarować za zapach.....

        Usuń
    2. Miałam tylko jeden peeling z TBS w wersji masło Shea i był dla mnie za tłusty :/ ale pięknie pachniał. Teraz mam ochotę na peeling firmy Rituals ;)

      OdpowiedzUsuń
    3. Jak na ceny TBS oczekiwałabym większej wydajności jednak :/

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. No niestety, z peelingami tak bywa ;/

        Usuń
    4. Peeling może i dobry ale mam wstręt do kokosów ;)

      OdpowiedzUsuń
    5. Uwielbiam peeling ! Kocham również kokosowy zapach ;) to coś w sam raz dla mnie ;)

      http://dominicadesign.blogspot.com/

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Zapach niestety nie powala na kolana ;)

        Usuń
    6. miałam peeling TBS z serii mango, był cudo9wny, pachniał wspaniale... w ogóle bardzo lubię peelingi do ciała...

      pozdrawiam
      :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Ja też lubię peelingi, ale z kokosowych zapachów zrezygnuję ;)

        Usuń
    7. Miałam z tej serii masło i bardzo podobał mi się zapach. Nie wyczuwałam chemii, ale wiem że kosmetyki z jednej linii TBS są sobie nierówne. Na pewno się skuszę na nie w przyszłości, jeśli zapach przypadnie mi do gustu.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Masło faktycznie pachnie lepiej :)

        Usuń
    8. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      OdpowiedzUsuń
    9. Mam jakiś balsam z TBS ale czeka grzecznie w zapasach.. Za to kocham różne peelingi do ciała, w szczególności te mocne.. ale jaki by nie był nie pogardziłabym :D Szkoda tylko, że nie wystarcza na zbyt długo.

      OdpowiedzUsuń
    10. Uwielbiam zapach kokosa, więc chętnie przygarnęłabym ten peeling ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Zapach nie jest mocno kokosowy ;)

        Usuń
    11. Nie żeby to miało znaczenie, ale bardzo mi się podoba to, jak wygląda w opakowaniu ;)

      OdpowiedzUsuń

    popular posts