7 maj 2014

O.P.I. "Black Shatter" + Natural Collection "Antique Coral"


Lakiery pękające chodziły mi po głowie od jakiegoś czasu, ale jakoś nigdy nie udało mi się ich dostać, bądź nie odpowiadały mi ich ceny/kolory. Jednak w końcu w moje ręce wpadł czarny pękacz od OPI, więc czym prędzej musiałam sprawdzić jak będzie wyglądał na żywo, a nie na zdjęciach z internetu. Połączyłam go z ostatnio nabytym kolorem od Natural Collection.


Pomarańcz wymieszana z koralem bardzo ładnie prezentowała się solo, jednak chciałam dodać jej lekkiego pazura, i tym wypadku do akcji wkroczył OPI. Bałam się efektu, dlatego wylądował jedynie na serdecznym palcu - na początku nie wiedziałam jak będzie wyglądało to pękanie, ale potem jak zafascynowana obserwowałam jego obkurczanie się na paznokciu - nie powiem, ciekawe to było zjawisko :)

Koral od Natural Collection nakłada się dobrze, dwie warstwy wystarczą do pokrycia paznokci. Na wierzch nałożyłam podwójną ochronę - Sally Hansen "No Chip" + Seche Vite.... i tutaj zaczęły się schody.

Nigdy, powtarzam NIGDY WIĘCEJ, nie dam dwóch topów na raz - nie wiem czy weszły w jakąś reakcję między sobą, ale następnego dnia, odpadł mi lakier z PRAWIE KAŻDEGO paznokcia. Odchodziły warstwami....nie wiem czy to wina obydwóch topów, czy jednego, czy jeszcze czegoś innego, ale błędu nie powtórzę....
Wiem, że bez sensu jest pisać o jednodniowym manicure, ale chciałam od razu spytać czy może i Wy spotkałyście się z takim efektem? Następnym razem zostawię jedynie SV, chyba Sally Hansen nie do końca się sprawdza...

I jeszcze kilka zdjęć na koniec:


Podoba Wam się takie połączenie?

40 komentarzy :

  1. Strasznie mi się podobają te pękające lakiery ale na cudzych dłoniach na moich wyglądają jakoś dziwacznie. Na Twoich wygląda to bardzo delikatnie ze względu, że tylko jeden paluszek tak ozdobiłaś i bardzo fajnie to wygląda, nie tak nachalnie :) pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się wydaje, że całość byłaby przesadą ;))

      Usuń
  2. No chip to dla mnie zmora! Potrafi popsuć każdy lakier. Złazi mi płatami i tworzy jakieś dziwne linie na płytce a la 'spękana ziemia'. Porażka! Za to SV jest znakomite. Jedna warstwa i lakier wysycha dwa razy szybciej + brak odgnieceń.
    Co to lakierów to ten pękający bardzo fajnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli coś jest nie tak z No Chip! Tak myślałam....chyba już go więcej nie użyję ;/

      Usuń
  3. Podoba mi się takie połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie niby delikatne, ale z pazurem ;)

      Usuń
  4. pękające lakiery nie podobały mi się zbyt szczególnie. niemniej jednak to połączenie jest bardzo udane:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też były takie sobie, ale stwierdziłam - czemu nie ;)

      Usuń
  5. Mi już przeszła faza na pękające lakiery, jeszcze niedawno za nimi szalałam, a teraz jestem już zauroczona innymi :D
    http://loveecosmetics.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładny z nich duecik, choć sama za pękaczami nie przepadam :)
    A baz, topów czy innych dodatków na ogół nie używam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie masz potrzeby, to oficjalnie zazdroszczę!

      Usuń
    2. Chyba nie mam, choć zaprzyjaźnienie z wysuszaczem by mi nie zaszkodziło ;)

      Usuń
    3. Ja sobie nie wyobrażam malowania paznokci bez niego :D

      Usuń
    4. A ja coś kurka nie umiem nauczyć się ich obsługi :I

      Usuń
    5. Co w tym trudnego? Malujesz jak lakier i już :D

      Usuń
  7. Dla mnie takie pękacze to czysta magia ..musiał fajnie wyglądać cały proces ..też bym się pewnie patrzyla zahipnotyzowana..ja się patrzę z otwartą japą jak się kubek zmienia od gorącej wody hehe
    Połączenie bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mnie ciekawią takie zjawiska :D A to było wyjątkowo "inne" :D

      Usuń
  8. Pękacze, podobnie jak piaski, nie bardzo podbiły jakoś szczególnie mojego serca:) jednak to połączenie wygląda fajnie, bardzo ładny ten pomarańcz :)

    OdpowiedzUsuń
  9. jak ja dawno nie używałam pękacza! fajne połączenie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to był pierwszy raz :))

      Usuń
  10. nie wiem czemu, ale nie lubię pękających lakierów. tak samo jak piasków i innych wymyślnych rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś po prostu bardziej tradycyjna :D

      Usuń
  11. Muszę w końcu zainwestować w jakiś pękający lakier :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Mnie się bardzo ten efekt spodobał :)

      Usuń
  12. Nie używałam nigdy dwóch topów na raz. Seche Vite mi całkowicie wystarcza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaryzykowałam i się przejechałam na tym ;)

      Usuń
  13. Podobają mi się te topy od samego początku ich istnienia na rynku kosmetycznym :) Sama mam jakiegoś no nejma z allegro i chyba powinnam poszukać czegoś lepszego, bo wydaje mi się, że trochę się popusł :/ A Twoje połącznie kolorystyczne śliczne, taki delikates z pazurkiem :D A i bardzo mi się podoba nowa szata graficzna :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie wiem jak się zachowują no name, w sumie ten jest ok, ale może dlatego, że dopiero raz użyty ;)
      Dziękuję ^^

      Usuń
  14. bardzo efektowny mani :) podoba mi się, muszę się w końcu zmobilizować i zmalować coś innego niż tylko jednokolorowce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale w sumie jednokolorowce są najlepsze! :)

      Usuń
  15. Bardzo ładnie wygląda to z czarnym pękaczem:). Niestety nie spotkałam się z czymś takim o czym piszesz, być może to wina Sally Hansen..

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo lubię czarne, pękające lakiery. :) Ja mam taki z Lovely, ale jest już niedostępny w sprzedaży. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba kojarzę o którym mówisz :)

      Usuń

Back to Top