Mellor & Russell, odżywka w sprayu z olejkiem arganowym


Nie wiem dlaczego, nigdzie nie mogę znaleźć stacjonarnie odżywki w sprayu Dove. Ani Boots, Superdrug, nawet Tesco nie mają tych produktów! W ogóle mało widuję mało kosmetyków tej marki....chyba pozostaje mi zakup online.
Jednak będąc w Funciaku (:D), trafiłam na jakąś nieznaną mi odżywkę, zawierającą olej arganowy. Stwierdziłam, że przecież krzywdy moim włosom nie zrobi, i tak trafiła do mojego koszyka.

Butelka jest....po prostu brzydka. Nie mam na to innych słów - jest duża, ma brzydki kształt, wygląda tak....ciężko. Pojemność to standardowe 200 ml. Kolory są ciemne i zniechęcające, a design kuleje. Ale co tam, za 1 funta ciężko wymagać jakichś cudów, a przecież liczy się wnętrze, prawda? ;)

Olej arganowy, jak widać, w drugiej połowie składu ;) jednak prawie na początku mamy rycynowy...?

Zapach odżywki jest przyjemny, niezbyt intensywny. Psika porządną mgiełką, co mile mnie zaskoczyło, bo czasami są to tzw. "sikacze" ;) Równomiernie osiada się na włosach.

W kwestii działania - szału nie ma. Coś tam pomaga w rozczesaniu włosów, ale Dove spisywała się lepiej. Nawilżenie praktycznie znikome, jednak włosy są wyczuwalnie miększe. Wydajność niezła, mam ją około miesiąca, i nie zbliża się ku końcowi.

Więcej tej odżywki nie kupię, i będę polować na moją ukochaną Dove - oby mi się to udało! Nie polecam tego kosmetyku, dla mnie jest po prostu nijaki, i słabo działający. 

Uzywacie odżywek w sprayu? 

21 komentarzy

  1. Nie znamy i nie chcemy jej poznać:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie słyszałam o tej firmie ;) Chyba nie jest dostępna jest w PL, ale Dove w spray'u mamy :) Mieszkasz na stałe w Anglii :)? Jeżeli chciałabyś coś z PL zawsze możemy się wymienić jakimiś produktami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nie wiem czemu Dove nie jest tutaj łatwo dostępne..
      Nie wiem jeszcze ile tutaj będę, ale w przyszłości bardzo chętnie bym się tak powymieniała :)

      Usuń
  3. Ostatio widziałam ją we funciaku ale jakoś nie zachęciła mnie do zakupu desing butelki był okropny i widać na dobrze mi to wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że się nie skusiłas ;)

      Usuń
  4. Opakowanie rzeczywiście tragiczne ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. Chryste :o Alkohol na drugim miejscu w składzie :o W sumie cud że nie wysuszyła włosów :o
    Moje by się chyba zamieniły w siano po takiej "odżywce"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem gdzie miałam oczy kupując ją...wbrew pozorom nie wysuszyla mi włosów :)

      Usuń
  6. Za funta można było się przekonać ;) Dobrze, że nie kosztowała więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, wielkiej straty nie było ;)

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komentarze reklamowe są usuwane.

      Usuń
  8. A już myslałam, że kolejne cudo z funciaka :)
    Mam nadzieję, że znajdziesz wreszcie Dove :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, bo to moja ulubiona odżywka :(

      Usuń
    2. Owocnych więc poszukiwań :)

      Usuń
  9. nie znam firmy :/ i chyba się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Patrząc na butelkę nie pomyślałabym ze jest to odżywka w sprayu do włosów :)

    OdpowiedzUsuń