Boots Botanics, Gentle Cleansing Cream

Często boję się kupować produkty tanich marek, bo jednak jest to loteria - nigdy nie wiadomo na co się trafi. Jednak seria Botanics, dostępna w Bootsie, wyglądała dla mnie dosyć ciekawie, dlatego, szukając delikatnego kosmetyku do mycia twarzy, pokusiłam się na gentle cleansing cream - czyli po prostu krem do mycia :)


Butelka jest podłużna, biała, z przyjemnym dla oka designem etykiety. Otwiera się na zatrzask typu "press", który jest szczelny i nie zacina się, oraz nie zbiera się w nim nadmiar kosmetyku. Pojemność to 250 ml, czyli całkiem sporo.
Krem pochodzi z serii zawierającej hibiskus, który rozjaśnia skórę, oraz lekko ją złuszcza, pozostawiając czystą i gładką.

Zapach jest kwiatowy - być może tak pachnie wspomniany hibiskus, przyznam, że nie mam pojęcia ;) W każdym razie jest przyjemny dla nosa, ale nie drażniący. Sama konsystencja jest typowo kremowa - biała, dość gęsta. Nie pieni się jak żel, ale mnie to nie przeszkadza, a wręcz zauważyłam, że bardziej mi się to podoba :) Bardzo malutka ilość potrzebna jest do umycia twarzy, więc krem jest baaaaaardzo wydajny.


Co do jego działania - mile mnie zaskoczył! Co prawda na początku wyskoczyło mi kilka niespodzianek, ALE jednocześnie zaczęłam używać nowego pudru i bazy pod makijaż, więc prawdopodobnie wszystkie 3 nowości poskutkowały nalotem nieprzyjaciół ;) 

Krem świetnie domywa makijaż, w ogóle nie szczypie w oczy, i gładko sunie po twarzy. Teraz poznikały mi niespodzianki, cera jest czystsza, wygląda zdrowiej - co do rozjaśnienia, to jego akurat nie zauważyłam, ale co ja tam wiem ;) Podoba mi się uczucie, jakie pozostawia krem - twarz jest gładka i czysta, ale bez uczucia lepkiej warstwy na twarzy.

Generalnie jestem bardzo zadowolona z tego zakupu, i nie wykluczam ponownego sięgnięcia po niego. Mam zamiar przetestować inne kosmetyki Botanics, bo wybór jest całkiem spory, a ceny bardzo zachęcające - krem kosztuje 1,99 funta, czyli niewiele :) Jeśli będziecie miały okazję odwiedzić Boots, bądź mieszkacie na wyspach - polecam!

Lubicie delikatne myjadła do twarzy, czy wolicie mocniejsze żele? 

24 komentarze

  1. Hej, nadrabiam komentarze pod rankingiem i trafiłam na Twój. Jestem pewna, że w końcu załapiesz się na listę, Twój blog jest naprawdę dobry, więc to tylko kwestia czasu. Powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Wam :)
      Pewnie taki czas nadejdzie, kiedyś.... :D

      Usuń
    2. Luthien ;) dla mnie jesteś przyjacielem w blogrollu - to więcej znaczy niż jakikolwiek ranking :) :*

      Usuń
    3. Es, bardzo Ci dziękuję za takie miłe słowa! :*
      Twój blog jest również jednym z moich ulubionych :)

      Usuń
  2. Kurcze a w Polsce takie kosmetyki kosztują majątek, zazdroszczę Ci jak nie wiem co :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tej marki w Polsce akurat nie ma, ale po czym wnioskujesz, że kosztują majątek?

      Usuń
  3. W takiej cenie też bym się skusiła :) Jestem ciekawa co jeszcze znajdziesz fajnego z tej marki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że inne produkty mnie nie zawiodą :)

      Usuń
  4. ja z innej beczki-ladne profilowe ♥♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję :))
      Stare ale "jare" ;)

      Usuń
  5. Fajny ma skład, nie znamy marki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marka niedostępna w Polsce, a skład ma nie najgorszy :)

      Usuń
  6. Fajnie, że się u Ciebie sprawdził. Ja raczej "ostro" traktuję swoją twarz ;) Wieczorem używam Clarisonic z żelem Jason C-effects, a rano używam najczęściej drobnoziarnistego peelingu Clarins ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, mnie nie stać na dobre kosmetyki, ani Clarisonic, więc traktuje skórę delikatnie.

      Usuń
  7. Fajna propozycja, na pewno okazja dla wyspiareczek :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja tam jestem wierna mojej dwufazie i micelkowi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Micel też oczywiście u mnie gości :)

      Usuń
  9. Lubię takie produkty, używam ich po OCM, ale właśnie mi uświadomiłaś, że obecnie nie mam w łazience nic, co oczyszczałoby twarz bez ścierania :D

    OdpowiedzUsuń
  10. ja lubię żele, żeliki, kremy , kremiki do mycia twarzy :) nie mam swoich ulubieńców bo często sięgam po nowości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zawsze chcę coś nowego spróbować, ale chciałabym mieć jakieś zaufane produkty :)

      Usuń
  11. nie lubię kremów do mycia. ostatnio buźkę myję mydłami allepo, wszelkie żele/płyny/itp. do mycia twarzy odstawiłam już dawno temu:)

    OdpowiedzUsuń