Neal's Yard Remedies, Lip Gloss with Organic Orange Oil

9 kwi 2014


Pełna nazwa tego kosmetyku brzmi: "Neal's Yard Remedies, Lip Gloss with Organic Orange Oil and Antioxidant White Tea to moisturise, smooth and protect". Ufff :D Teraz chyba wiecie czemu nie wpisałam całości w tytuł posta? ;) Błyszczyk ten wypatrzyłam jako dodatek do marcowego wydania Elle UK. Firma nic mi nie mówiła, ale i tak postanowiłam go sprawdzić - skusiła mnie zawartość olejku z pomarańczy. Jak się jednak okazało, Neal's Yard, produkuje kosmetyki organiczne - całość oferty możecie zobaczyć w ich sklepie internetowym o, tutaj. Ceny nie zachęcają do zakupów, ale w przyszłości, kto wie ;)


Błyszczyk zapakowany jest w przezroczystą tubkę, na której widnieje nazwa, oraz pełen skład INCI. Dziubek do nakładania kosmetyku jest dobrze wyprofilowany, łatwo sunie po ustach, a niewielki otwór pozwala na kontrolowanie ilości jaką wyciskamy. Zapach ogromnie przypadł mi do gustu - jest to delikatna pomarańcza, ale nie taka słodka, tylko przyprawiona. Mniam! Zapach nie jest mocny, nie męczy po czasie. 

Konsystencja jest dość gęsta, jednak łatwo wydobywa się z tubki. Niestety, jak to błyszczyk - trochę się klei, i w magiczny sposób przyciąga do ust każdy możliwy włos czy kłaczek. Trochę się z tym liczyłam, więc nie narzekam, aczkolwiek dodam, że dawno temu sięgałam po o wiele gorsze błyszczyki, jakby połowa tubki wypełniona była klejem. Brrr, mam ciarki na samo wspomnienie. Także ten nie wypada najgorzej ;)

Dla obeznanych - skład. Mnie się wydaje podejrzanie długi, ale co ja tam wiem ;)

Trwałość błyszczyka jest całkiem niezła - wytrzymuje dobre 2-3 godziny, oczywiście krócej, jeśli w międzyczasie jemy bądź pijemy. Kolor, jak widać, jest lekko pomarańczowo-różowy. Nie nadaje mocnego koloru ustom, na moich, dość mocno napigmentowanych, praktycznie się nie wybija. Nadaje wrażenie gładkiej tafli, z lekką domieszką błyszczących drobinek, ale bardzo delikatnych. Nie osiągniemy nim efektu "mokrych ust", co mnie akurat odpowiada. Nawilża całkiem dobrze, jednak trzeba wcześniej zadbać o usta, bo może podkreślić suche skórki. Chroni usta przed wiatrem, i wysuszeniem.

Do tej pory nie lubiłam błyszczyków, ale powoli zaczynam się do nich przekonywać :) Udało mi się wygrać u Beautyness błyszczyk Rouge Bunny Rouge, także gromadka zaczyna się powiększać. Zobaczymy gdzie mnie dalej poniesie, oby nie zamieniło się to w niezdrową obsesję ;) Co do asortymentu Neal's Yard czuję się mocno zaciekawiona, i nie wykluczam w przyszłości jakichś kosmetycznych zakupów -  w końcu kto nie jest w stanie poddać się magii słowa "organic"? :) 

Słyszałyście o kosmetykach Neal's Yard? Lubicie błyszczyki?

21 komentarzy

  1. a ja bardzo lubię błyszczyki i chętnie bym ten wypróbowała na swoich ustach:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nazwa faktycznie jest imponująca ;) Też do tej pory nie byłam fanką błyszczyków, ale powoli się do nich przekonuję. Ten raczej mnie nie kusi, ze względu na cenę oraz dostępność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mamy podobnie z tym "nawracaniem" się ;)

      Usuń
  3. Ja za błyszczykami nie przepadam właśnie ze względu na to, że włosy mimo że związane jakimś dziwnym trafem przyklejają się do ust :P Kolor ładny, szkoda że nie pokazałaś na ustach :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierz mi, próbowałam, ale mój aparat jest na to za słaby, nic nie było widać + kolor mało co różni się od moich ust ;)

      Usuń
  4. Błyszczyki polubiłam dzięki tym od Miss Sporty. :) Teraz moim ulubionym jest ten z Eveline z olejkiem arganowym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam od MS błyszczyka nigdy :) wolę ich lakiery do paznokci :)

      Usuń
  5. ja uwielbiam błyszczyki ! myślę , że z każdym kolejnym nabierzesz przekonania :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja za błyszczykami nie przepadam, ale ostatnio polubiłam ten z Sally Hansen :D. Ten też wygląda całkiem fajnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kilka lat ich nie znosiłam, ale foch mi przechodzi już :D

      Usuń
  7. Krem z jagód do twarzy od nich jest zajefajny! Świetnie pachnie, a do tego nieźle działa!

    OdpowiedzUsuń
  8. Może jednak błyszczyki są Ci pisane :D hihi

    OdpowiedzUsuń
  9. Ooo pierwszy raz widzę tą markę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo nie ma jej w Polsce, pewnie dlatego :)

      Usuń
  10. Wow nazwa prawie jak Llanfairpwllgwyngyllgogerychwyrndrobwllllantysiliogogogoch (najdłuższa nazwa miasta w Wk.Br - potrafisz to wymówić a propos ?) :D
    Fajna taka organiczna pomarańczka..masz rację organic robi wrażenie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, ta nazwa jest genialna :D chciałabym usłyszeć jak jej mieszkaniec ją wymawia :D

      Usuń
  11. Masz masę kosmetyków, które widzę pierwszy raz w życiu ;)

    OdpowiedzUsuń

instagram @nightlywolf

© Nightly Wolf. Design by FCD.