Zbiór przypadkowych londyńskich zdjęć :)

23 mar 2014

Dzisiaj będzie luźna notka - nie mam głowy do recenzji kosmetycznych (dalej trzyma mnie męczący katar + mam coraz mniej kosmetyków do opisania), tak więc postanowiłam zebrać kilka zdjęć zrobionych telefonem. Wszystkie są z ostatnich +/- 2 miesięcy, jakość beznadziejna- mam kiepski telefon ;)
Kolejność zdjęć przypadkowa :)


Firmowy sklep Ben&Jerry's - how awesome is that?! Niestety nie wchodziłam do środka, bo nie chciałam się wystawiać na aż taką pokusę. Niemniej pozostaje on na mojej liście miejsc, gdzie koniecznie muszę wrócić, tym bardziej, że posmakowałam już tych lodów, i są NIE-SA-MO-WI-CIE pyszne!


Piękne lampiony w China Town - cała dzielnica bardzo mi się spodobała, i chętnie do niej wrócę, żeby jeszcze dokładniej ją odkryć :) Chińskie markety spożywcze kuszą mnie najbardziej ;)


Kościół niedaleko naszego miejsca zamieszkania - jak dla mnie przepiękny, chociaż trochę nie pasuje do otoczenia, ale to tylko moje zdanie :) Sam w sobie jednak robi duże wrażenie.



W taką pogodę żal nie spacerować! Tym bardziej, gdy w okolicy ma się piękny park i mini las, który jest jednocześnie rezerwatem :) Tyle wiewiórek na raz nigdy w Krakowie nie widziałam :)


Mini budynek w centrum, przeobrażony w typowy, angielski pub. Dość śmiesznie wygląda, stojąc w odosobnieniu, kiedy wyraźnie widać, że dawniej był otoczony innymi budynkami. Mam nadzieję, że nie podzieli ich losu :)


Słynne Liberty, czyli jedno z luksusowych "centrów handlowych" - średnio mi ta nazwa pasuje, ale w sumie właśnie tym jest. Znajdziemy tam sklepy, salony fryzjerskie, restauracje. Nie wchodziłam, bo po co - nie kręci mnie oglądanie produktów, których nie mogę kupić ;)


A to już zdjęcie robione aparatem - wielki market w Camden Town. Chociaż określenie "targ" bardziej pasuje :) Znajdziemy tam mnóstwo oryginalnych, jak i kiczowatych produktów, jednak w dość przystępnych cenach :) Sama z pewnością kiedyś tam wrócę na mini-zakupy :)


Jeden z wielu sklepów na głównej ulicy - na zdjęciach może i wygląda to wszystko tak sobie, jednak na żywo bardzo przyciąga uwagę oryginalnością, i dokładnym wykonaniem. W takim sklepie mogłabym pracować ;)


Na razie tyle zdjęć - nie jest ich za dużo, ale w sumie nie pstrykam ich non stop, a i tak wybrałam te ładniejsze, i bardziej interesujące. Dajcie znać, czy podobają Wam się takie posty, czy może uważacie je za nudne - odzew mile widziany :) Miłej niedzieli!

37 komentarzy

  1. Camden bardzo lubię :) kiedyś kupowałam takie fajne chustko/opaki na głowę - takie jak noszą dredziarze ;) Zresztą ogólnie lubię odjechanych ludzi?
    A jaki to park Richmond może? z jeleniami?
    Echh pochodziłabym po Londku znowu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, można spotkać bardzo oryginalne osoby na Camden :)
      Oj nie powiem Ci, nie odwiedziłam go póki co..

      Usuń
  2. Super zdjęcia :) oj jak ja już marzę o urlopie i zobaczeniu nowych,niezwykłych miejsc :)
    Z chęcią bym zaobserwowała,ale mam obecnie z tym problem :(

    pozdrawiam

    biszkopcik86.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Mini pub wygląda słodko :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mini budyneczek wygląda uroczo:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne zdjęcia ;) bardzo dobrze wspominam Londyn ;) a z wiewiòrkami fakt, tyle i takich przyjacielskich u nas nie ma :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale nasze są przynajmniej ładniejsze - rude :D

      Usuń
  6. Pamiętam że lubiłam chodzić na Camden Town :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe miejsce, aczkolwiek trochę przereklamowane :) No i drogie ;)

      Usuń
  7. Camden - zdecydowanie moja dzielnica:D wielbiam te mroczne sklepiki !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 16-letnia ja też by się zachwycała Camden - teraz mniej ;)

      Usuń
  8. Uwielbiam Londyn, mam nadzieje, ze jeszcze w tym roku zawitam nad Tamize. Nie jestem fanka lodow B&J. Dla mnie sa stanowczo za slodkie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są słodkie, dlatego je lubię :D

      Usuń
  9. Londyn jest na liście moich marzeń:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chciałabym kiedyś odwiedzić to miasto - bardzo mnie ono kusi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma czym, to fakt :) ale też jest drogie ;/

      Usuń
  11. chętnie bym się jeszcze raz wybrała do Londynu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz to na szczęście nie problem :)

      Usuń
  12. Uwielbiam takie posty ♥ swoja droga jak mozna wiedziec,co robisz w londynie? mieszkasz czy po prostu zwiedzasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :D
      póki co, ciężko mi na to pytanie odpowiedzieć ;)

      Usuń
  13. Mam w planach wycieczkę do Londynu w przyszłym roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Twoje plany dojdą do skutku :)

      Usuń
  14. Ja może też tam się pojawię

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię takie posty. Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powiedziałabym, że piękne, ale dziękuję :)

      Usuń
  16. Ojj w tym przypadku jakość nie jest najważniejsza, widać ciekawe miejsca i to jest istotne :). Nigdy nie byłam w Londynie, więc zazdraszczam.. Kiedyś odwiedzę, na pewno :D. Oby katar przeszedł!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To samo miałam na myśli, inaczej bym ich nie wrzucała tutaj :D Warto przyjechać na zwiedzanie tutaj, jest co robić i gdzie chodzić, to fakt :)

      Usuń
  17. Za Londynem nie szaleję, ale nie brakuje tam wielu ciekawych miejsc :) Mimo wszystko lubię zwiedzać inne zakątki UK, o których mniej się pisze. A szkoda.
    Ben&Jerry's to jedna z moich ulubionych firm, uwielbiam ich lody ♥ ale ogólnie jestem lodożercą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie Londyn też tak nie porwał jak myślałam - przytłaczające miasto ;)
      Uwielbiam ich lody, ale w sumie mogę jeść też innych firm :))

      Usuń
    2. Oj tak, dobre określenie - przytłaczające ;) Od czasu do czasu bywam w Londynie, ale coraz rzadziej. Pewnie gdybym miała naturę mieszczucha byłoby inaczej. Już nawet zakupy mnie nie korcą, wolę zamówić online bo na zwiedzanie to zawsze było za mało dnia więc tak na raty.
      Dla mnie lody B&J przywołują pewne wspomnienia, bardzo miłe i stąd często pojawiają się w moim menu :D Jak lubisz lody owocowe a masz gdzieś Morrisons w okolicy, polecam sorbet z czarnej porzeczki (marka własna sklepu). Obłędne! przebiły moje ulubione sorbety owocowe od Grycana :D

      Usuń
    3. O, postaram się pamiętać o tym sorbecie, chociaż nie mam w pobliżu Morrisons :)

      Usuń
  18. Ale tam fajnie, muszę kiedyś pojechać do Londynu. :)

    OdpowiedzUsuń

instagram @nightlywolf

© Nightly Wolf. Design by FCD.