Soap & Glory, Clean on me

20 lut 2014

Kosmetyki Soap&Glory, były jednymi z głównych produktów, którym chciałam się bliżej przyjrzeć, gdy tylko moja noga stanie na Zielonej Wyspie. Kusiły mnie nieraz z angielskich, jak i polskich blogów. Mają urocze, trochę "vintage" opakowania, i ciekawe nazwy.

Nie chciałam szaleć, dlatego na początek sięgnęłam po coś niezbędnego - żel pod prysznic, jeden z najbardziej rozpoznawalnych produktów tej marki - Clean On Me :)


Tytułowy żel, zamknięty jest w wysokiej, plastikowej butelce, z dołączoną pompką - bardzo wygodne i praktyczne rozwiązanie. Etykieta jest prześliczna, trochę przesłodzona, dla niektórych może kiczowata, ale mnie się podoba. Bardzo ładnie prezentuje się w łazience, myślę, że kilka kosmetyków stojących w rządku, rozweseliłoby całe pomieszczenie :)

Żel ma lekko żółty kolor, trochę jak bananowy shake. Konsystencja jest dość gęsta, kremowa, jednak bez problemu można wydobyć odpowiednią ilość przez pompkę. Wydajność bardzo na plus - przy 1-2 prysznicach dziennie, w 1,5 miesiąca zużyłam pół butelki. Łatwo obliczyć, że całość wystarczy mi spokojnie na 3 miesiące użytkowania. Dodam tylko, że nie oszczędzam go - w trakcie mycia wyciskam około 5 pompek :)


Zapach produktu lekko mnie rozczarował - owszem, jest słodki, przyjemny, ale niezbyt intensywny. W trakcie mycia bardzo słabo go czuć. Szkoda :( Na skórze się nie utrzymuje, ale to mnie akurat nie dziwi.

Samo działanie również nie powaliło mnie na kolana - żel dobrze myje, ale pianę mógłby wytwarzać większą ;) Dlatego schodzi mi tyle pompek, bo zwyczajnie piana daje mi ona poczucie lepszego domycia ciała. Nie zaobserwowałam żadnych podrażnień, ani wysuszeń, ale ja nie mam wrażliwej skóry, i żaden żel mi jeszcze krzywdy nie zrobił. 

Tak naprawdę żel nie wyróżnia się niczym szczególnym - oprócz opakowaniem :) Duża pojemność i wydajność przemawiają na jego korzyść, tak samo przyjemny, acz słaby, zapach. Nie wiem jednak, czy więcej po niego sięgnę, ponieważ jest po prostu zwyczajny. Cenowo wychodzi trochę drożej niż przeciętne żele - 5-6 funtów, ale to i tak nieduża kwota, a używa się go prawie bez końca ;) Nie mówię mu "nie", ale przynajmniej zaspokoiłam pierwszą ciekawość - w kolejce jednak mam inne produkty marki, m. in. peelingi do ciała, czy balsamy :)

Miałyście styczność z marką Soap & Glory? Czujecie się skuszone ich ofertą?


58 komentarzy

  1. Soap&Glory ma zaiste super opakowania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Żadnego jeszcze nie używałam. Mam próbkę peelingu od Hexxany, ale czeka jeszcze na swoją kolej. Jeśli mi się spodoba, to na pewno sięgnę po inne kosmetyki tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam małą buteleczkę tego żelu w zapasach, muszę się wreszcie za niego zabrać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Jestem ciekawa Twojego zdania o nim :)

      Usuń
  4. Mam możliwość dostania kilku rzeczy z Angli i m.in. ten żel znalazł się na mojej liście, ale zaczęłam się wahać czy faktycznie warto go kupować, Twoja opinia budzi moje jeszcze większe wątpliwości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czella, nie jest to zły produkt, absolutnie. Po prostu nie rzuca na kolana :) Według mnie warto samemu się przekonać, czy nam podpasuje, więc radziłabym Ci go jednak zamówić :)

      Usuń
  5. Dzięki uprzejmości dobrej znajomej dostałam jesienią paczkę z kosmetykami Soap & Glory. Kupiłam je w promocji 3 za 2 więc taka opcja bardzo się opłaca. Zdenkowałam już żel pod prysznic Clean, Girls, mgiełkę do ciała i masło do ciała i nie zawiodłam się. Zapachy są nieziemskie. Kosmetyki się u mnie sprawdziły. Teraz używam peelingu do ciała i jest świetny. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie koniecznie chcę przetestować peelingi i balsamy, włosowe produkty też mnie kuszą :)

      Usuń
  6. Te kosmetyki cudnie pachną, akurat żelu pod prysznic nie miałam, ale na pewno kiedyś wypróbuję. Poproszę siostrę o zakup lub sama kupię jak polecę do niej w odwiedziny. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No opakowanie mega taki retro style:]. Chyba też Lush podąża w tym kierunku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, z Lushem nie miałam dawno do czynienia :)

      Usuń
  8. Zapach jest jak najbardziej fajny pachnie dość długo ale nie jest zbyt intensywny. U mnie Soap&Glory sie sprawdza uwielbiam go bo nie wysusza mi skory, sam zel jest bardzo wydajny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, gdyby był intensywniejszy, to bym go pewnie kupowała :)

      Usuń
  9. 3 miesiące to i tak krótko. Ja swój egzemplarz męczyłam ponad pół roku ;)
    Zapach mnie zachwycił! Szkoda, że ulatniał się z prędkością światła.
    Ze swojej strony polecam jeszcze Hand Food i właściwie dowolny peeling do ciała. Fajne sprawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pół roku???? Miałaś tylko jego? Ile pompek używałaś? :D

      Usuń
    2. Tak, tylko COM. Ile pompek? To już ponad rok temu! Ale zakładam, że jedną lub dwie ;)

      Usuń
    3. No to niezły wynik :)

      Usuń
  10. Jaka zmiana na blogu! :)
    Muszę się przyzwyczaić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano, zmiany, zmiany :D Ale coś czuję, że nie na długo ;)

      Usuń
  11. Widzialam ta marke u nas w perfumeriach ale jakos tak nieprzygladalam sie blizej ;))) teraz jednak wiem ,ze bede musiala to zrobic ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorota, gdzie je widziałaś? W Polsce?

      Usuń
  12. Kupiłabym dla samego opakowania ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem więc szczęściarą, bo moje Clean on me na mojej skórze utrzymuje się bardzo długo, mój chłopak mówi, że kilka godzin po kąpieli czuje jeszcze to w pokoju :) Moja butelka jest w 3/4 zużycia a męczę już któryś miesiąc. :D Uwielbiam i napewno chętnie powrócę!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To u mnie on szybko idzie, ale pewnie przez ilość, jaką zużywam ;)

      Usuń
  14. Miałam kilka produktów tej firmy, ale nie odpowiadał mi zapach :/

    OdpowiedzUsuń
  15. ja też lubię gdy żel dobrze się pieni, tak jak Ty mam wtedy poczucie dokładnego domycia ciała:)

    OdpowiedzUsuń
  16. a mi zapach bardzo się podoba i jak mam okazję chętnie go kupuję :) nie mam żadnych zastrzeżeń do niego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach jest ok, tylko troszkę za słaby :)

      Usuń
  17. Ja niestety nie poznałam jeszcze kosmetyków tej firmy ale słodki zapach do mycia jak najbardziej by mi odpowiadał :) szkoda że nie jest bardziej intensywny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ale z drugiej strony mógłby być męczący :)

      Usuń
  18. Co jak co, ale etykietę ma fenomenalną! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izabela, zgadzam się w 100% Przyciągają uwagę :)

      Usuń
  19. Mam ten żel w użyciu i jestem oczarowana jego zapachem :) Pozdrawiam ;)

    http://agawkrainieczarow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Opakowania mają jakby staromodne, ale to jest plus! Wyróżniają się :) nie można przejść obojętnie. Chciałabym przetestować kilka kosmetyków tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, takie hmmm retro? :)

      Usuń
  21. nie miałam styczności, ale już nawet sam design kosmetyków do mnie przemawia < 3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W drogerii to pierwsze kosmetyki, które zauważam, tak przyciągają wyglądem ;))

      Usuń
  22. Fajna recenzja , spodobał m się , musze go k iedyś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko będziesz miała okazję, to próbuj :)

      Usuń
  23. jeszcze nie znałam tego produktu, ale zapowiada się fajnie. Dobrze , że piszesz o rzeczach o których nie trąbią w tv :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko, żeby trąbili, skoro nie są dostępne w PL :)

      Usuń
  24. zawiozłam go niedawno mamie i skorzystałam kilka razy :D zapach bardzo przyjemny, tylko właśnie dużo go zużywałam chyba, bo się nie pienił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten brak piany jest iście denerwujący :D Albo raczej jej mała ilość :)

      Usuń
    2. no właśnie.. łapałam się na tym, że nawet na umycie dłoni jedna pompka była mi za mało :I

      Usuń
    3. Dłoni to nim nie myłam :D

      Usuń
    4. mi się kilka razy zdarzyło :D

      Usuń
    5. Jakoś nie będę próbowała... :D

      Usuń
  25. Mam sporą odlewkę - bardzo przyjemny myjaczek - chociaż u mnie pieni się obficie- hmm ciekawostka ;) podobają mi się te ichniejsze etykiety chociaż zupełnie nie jestem różową panną hyhy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie zaczyna ciągnąć w stronę różu :D
      Może mam felerny, niepieniący się, egzemplarz? :D

      Usuń
  26. Mają bardzo fajną szatę graficzną. :)
    Kosmetyków z tej firmy nie znam i szybko nie poznam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szata graficzna genialna :)
      Nie mów tak :) sama tak mówiłam, i się w końcu zmieniło ;)

      Usuń

instagram @nightlywolf

© Nightly Wolf. Design by FCD.