Simple, Eye Make-up Remover

10 lut 2014

Przyjeżdżając do Anglii nie miałam ze sobą zbyt dużego dobytku, a z kosmetyków to już w ogóle tyle co nic (ograniczenia bagażowe, eh). Dlatego pierwszą rzeczą po moim przylocie było udanie się do drogerii (no, nie całkiem pierwszą, ale wiecie o co chodzi ;)). Nie miałam za dużej kwoty do przeznaczenia, dlatego brałam tak naprawdę to, co było najtańsze. Marka Simple produkuje kosmetyki tanie, które można znaleźć chyba tylko w Bootsie (to najprawdopodobniej ich "rodzima" firma). Płyn do demakijażu nie był produktem, nad którym długo rozmyślałam, dlatego bez większych obaw wrzuciłam go do koszyka, i... nie żałuję :)

Butelka jest prosta, zwyczajna, z zatrzaskiem. Design przyjemny dla oka, ale widać, że nie jest to kosmetyk za jakąś wielką kwotę ;) Mnie to jednak nie przeszkadza, w zasadzie to ostatnia rzecz na jaką patrzę. Tutaj jest neutralnie, i czytelnie, a to najważniejsze. Na etykiecie znajdziemy informacje o zawartości kilku witamin w płynie, oraz braku alkoholu - i faktycznie nie czuć go. Sam płyn jest rzadki, przezroczysty, bezzapachowy, można powiedzieć, że typowy micel, taki jak lubię. 


Jak spisał się ten kosmetyk? Bardzo dobrze. Zmywa makijaż bez większego problemu, jedynie przy maskarze trzeba się chwilę namęczyć, ale nie spotkałam się jeszcze z płynem, który by sobie z tym radził. Nie pozostawia tłustej warstwy na skórze, nie szczypie w oczy. Nie spowodował również większego wysypu (aczkolwiek tutaj ciężko mi się wypowiedzieć, odkąd tu jestem, widzę niestety pogorszenie stanu cery...cholera wie czy to przez wodę, czy przez coś innego, ale bardzo mnie to denerwuje). Jest całkiem wydajny, niewiele potrzeba, aby dokładnie przetrzeć całą twarz.

Od Simple mam jeszcze tonik, o którym też niedługo napiszę, ale póki co nie jestem rozczarowana :) Nie wiem jednak, czy będę regularnie kupować ich produkty, ale możliwe, że przez jakiś czas tak. Mają spory wybór, a ceny naprawdę atrakcyjne - większość waha się między 2-5 funtów, także niedużo. Kto wie, może trafię na jakąś perełkę?

Miałyście styczność z kosmetykami Simple?


47 komentarzy

  1. Nie znałam firmy, chyba w Polsce nie jest dostępna? Ja na razie jestem wierna w tym temacie Celii :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze wiedzieć, bo od 18 lutego będę w Anglii:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, super! Na długo przyjeżdżasz? :)

      Usuń
    2. Na cały tydzień :))

      Usuń
    3. To udanego wyjazdu :))

      Usuń
  3. O Simple czytałam kilka pochlebnych opinii. Fajnie, że mimo niewielkiej ceny dobrze się sprawdza. Mam nadzieję, że skóra niedługo wróci do normy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też na to liczę, bo już nie mam siły do niej :(

      Usuń
  4. Szkoda ,ze dostepny w Angli tylko tak moglabym przezestowac ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto wie, może będziesz miała okazję je poznać :)

      Usuń
  5. Znam tą firmę, ale u mnie te kosmetyki kompletnie się nie spisały

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda cera jest inna :( Przynajmniej wiesz, co omijać :)

      Usuń
  6. Wydaje się być fajny :-) ale ja jednak pozostanę przy swoim płynie micelarnym z Be Beauty :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od Be Beauty miałam żel micelarny - genialny :)

      Usuń
  7. Na długo zostajesz w Anglii? Przyznam, że przyjemnie się czyta o kosmetykach niedostępnych w Polsce;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy od tego, czy uda mi się znaleźć normalną pracę ;)
      Zgadzam się z czytaniem o kosmetykach zza granicy, tylko czasami szkoda, że nie ma ich jak dostać.

      Usuń
  8. W Polsce nie są raczej dostępne, ale może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto wie, wiele marek rozrasta się na inne kraje :)

      Usuń
  9. Kompletnie nie kojarzę, ale dobrze, że się sprawdza :). A jeśli można spytać- do Anglii wyjechałaś na stałe czy na jakiś czas? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co twierdzę, że na jakiś czas, ale wszystko może ulec zmianie, zobaczymy :)

      Usuń
  10. opakowanie budzi zaufanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie wygląda tanio, ale przynajmniej nie odpycha ;)

      Usuń
  11. Nie miałam styczności z tą marką, ale z chęcią bym ją spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może będziesz miała okazję :)

      Usuń
  12. Miałam z tej firmy chusteczki do demakijażu i były średnie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za chusteczkami akurat nie przepadam :)

      Usuń
  13. nie przepadam za ich kosmetykami, kilka bubli mi wpadlo od nich w ręce... A są dostępne prawie wszędzie - funciak, boots, superdrug, tesco, asda... :))) Bootsowe kosmetyki to min. Botanicals - od nich mozna sporo perełek znaleźć polecam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo, to widzisz, dobrze wiedzieć :) Widziałam właśnie Botanicals, teraz porządniej się zorientuję w ich asortymencie :)

      Usuń
  14. hah czesto jest takl ze jakeis perelki bierzemy totalnie [rzez przypadek, z braku laku :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komentarze reklamowe są usuwane.

      Usuń
  16. Hmmm ciekawe czy jest lepszy od bebeauty z biedronki...Stosowałaś może ten drugi? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie, ale żel micelarny mogę polecić!

      Usuń
  17. Nigdy nie używałam nic z tej firmy ;)
    Ciekawe czy kiedyś będzie dostępny u nas. ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. nie słyszałam o tej firmie, czekam oczywiście na tonik:)

    OdpowiedzUsuń
  19. nie widziałam czegoś takiego, to znaczy tego produktu konkretnie, ja używam ziaji, jakoś najbardziej przypadła mi do gustu :) ale rzeczywiście, jakiej firmy bym nie używała, największy problem ma ze zmywaniem tuszu z rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo nie jest dostępny w Polsce :) Toniki Ziaji lubię, zwłaszcza ogórkowy! :)

      Usuń
    2. aj, zagapiłam się ;) toniki lubię, ale płyny do demakijażu też, oprócz dwufazowego ;)

      Usuń
  20. Niestety zupełnie nie znam, szkoda że u nas tak wiele kosmetyków nie jest dostępnych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie to jest u nas najgorsze...szkoda, może kiedyś się to zmieni :)

      Usuń
  21. Niestety kosmetyki Boots są mi obce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz, zawsze może Cię czekać jakiś wypadzik do Anglii ;)

      Usuń
  22. Firmę znam z półek, ale jakoś nigdy nie poczułam się przekonana do zakupu. W kwestii demakijażu oczu jestem bardzo wymagająca i mało który preparat mnie zadowala ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam w sumie podobnie do Ciebie, ale czasem muszę zacisnąć zęby ;)

      Usuń

instagram @nightlywolf

© Nightly Wolf. Design by FCD.