VO5, Hot Oil - czyli gorący olejek na włosy

24 sty 2014

Włosowe wynalazki jak wiecie lubię :) Głównie te, obiecujące natychmiastową i widoczną poprawę kondycji włosów. O olejkach angielskiej firmy VO5 naczytałam się sporo dobrego, także przy najbliższej możliwej okazji, poprosiłam moją mamę, o wrzucenie malutkiego pudełeczka do paczki. 


W opakowaniu dostajemy 4 tubki o pojemności 15 ml. Każda po brzegi wypełniona jest olejkiem. Producent zaleca użycie produktu na mokre włosy, przed myciem ich szamponem. Zanim jednak to zrobimy, należy umieścić tubkę w gorącej wodzie na kilka minut, by olejek trochę się podgrzał. Zauważyłam, że należy robić to trochę dłużej, ponieważ nagrzewa się on bardzo wolno.


Po pogrzaniu tubki, należy oderwać "dziubek" i wylać zawartość na dłoń. Niestety (albo stety), ale nie udało mi się ani razu porządnie nagrzać olejek, dlatego nie wiem, czy wykorzystałam jego potencjał w 100%, ale trudno ;) Olej po podgrzaniu jest rzadki jak woda - należy go dokładnie wmasować w skalp oraz całą długość włosów, i trzymać ok 1 minuty (oczywiście ja przedłużałam ten czas do mniej więcej 3-4 minut). Później należy włosy normalnie umyć szamponem i potraktować odżywką (czy co tam z nimi dokładnie robicie).

Efekty? Przyznam, że liczyłam na więcej. Olejek ładnie pachnie, ale po myciu szamponem jest już, oczywiście, niewyczuwalny. Jednak jakieś efekty dał - włosy były bardziej nawilżone, lepiej się rozczesywały, ale większej wizualnej rewolucji nie uświadczyłam. Może wpływ miał na to fakt krótkiego trzymania olejku, no i późniejszego zmywania go szamponem, nie wiem, ale liczyłam na trochę lepszy efekt. Używałam tych olejków mniej więcej raz na tydzień, więc łatwo policzyć, że całość wystarczyła mi na miesiąc stosowania - to dosyć długo, tym bardziej, że olejek drogi nie jest - znaleźć go można m.in. w Bootsie, za około 4-5 funtów.

Miałyście okazję używać olejków VO5?


42 komentarze

  1. Nie znam. Olejki generalnie uwielbiam, ale wątpię, żeby coś zadziałało po minucie, ja zawsze zostawiam oleje na całą noc :)
    P.S. Mam taką samą pościel ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie ten czas też jest zdecydowanie za krótki....oleje na całą noc najlepiej się spisują ;)
      O, proszę :D Też z UK? :)

      Usuń
    2. Ostatnio uwielbiam winogronowy, polecam gorąco :)
      Nie, z Ikea ;)

      Usuń
    3. Aktualnie żadnych olei nie kupuję, bo nie mam jak, ale będę pamiętała :)

      Usuń
  2. Mieli bardzo dobry pomysł z taką formą olejku :) To zdecydowanie coś dla mnie. Tylko wolałabym, żeby w środku było coś lepszego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest jeszcze jakaś bardziej intensywna wersja (ponoć), ale nie pamiętam jak się nazywa :) Może ona lepiej działa :)

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybyś nie wkleiła linku, to byłoby bardzo fajnie.

      Usuń
  4. Podobają mi się jednorazowe opakowania do podgrzania. Jestem ciekawa jakby się sprawdził ten olejek gdybyś go potrzymała przez godzinę. O V05 też się naczytałam wiele pozytywów na zagranicznych blogach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie nie wiem dlaczego tego nie zrobiłam...chyba z czystego lenistwa ;)

      Usuń
  5. A jak składowo wyglądają te olejki? Moja przyjaciółka ma balsamy do włosów z tej firmy i bardzo je chwali ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znalazłam sklad, ale jakiejś innej wersji:
      Ingredients: Water (Aqua, Eau), Cocotrimonium Chloride, Acetamide MEA, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Hydroxyethylcellulose, PEI-1750, Oleth-20, Propylene, Glycol. Hydrochiloric Acid, Fragrance (Parfum), Methylparaben, Disodium EDTA, Polyquaternium-10, Hydrolyzed Wheat Protein, Linalool, Benzyl Salicylate, Chloride, Amyl Cinnamal, Yellow 6 (CI15985), Eugenol, Butylphenyl Methylpropional, Limonene, Phytantriol, Keratin Amino Acids, Polysorbate 20, Hydrolyzed Vegetable Protein PG-Propyl Silanetriol, Tocopheryl Acetate, Panthenol, Ascorbic Acid, Sodium Hydroxide, Niacinamide, Biotin

      Usuń
  6. oleje , olejki uwielbiam i na ciało jak i na włosy, na włosy daje dwa razy w tygodniu ale przyznaje że ostatnio tylko kilkugodzinne trzymanie na włosach daje jakieś efekty a na to nie zawsze jest czas i nie zawsze jest wygodnie . Ten dla mnie to nowość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też trzymanie kilka godzin olei zdaje egzamin.

      Usuń
  7. Mi się zawsze wydaje, że zmywanie oleju szamponem powoduje brak efektów :/ ech.

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam te olejki i moje naprawdę je lubily.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O :) Też tak krótko je trzymałaś, czy wydłużałaś czas?

      Usuń
  9. Z tej firmy lubię tylko mgiełkę do włosów, jest niezła i nawet skład zasługuje na uwagę :) Od reszty oferty tej firmy trzymam się z daleka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaka konkretnie mgiełka? :)

      Usuń
    2. Miracle Mist z V05, zerknij sobie :)

      Usuń
  10. Gorący olejek? Co to za cuda :D. Pierwsze widzę! Nie mam cierpliwości chyba do olejków, szkoda, że ten nie okazał się super hitem bo może bym się zainteresowała:) A nawilżenie i łatwe rozczesywanie mam po masce Pilomax :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to nie miałam okazji używać maski Pilomax ;)

      Usuń
    2. W takim razie polecam nawilżającą:)

      Usuń
    3. Mam nadzieję, że kiedyś u mnie zagości :)

      Usuń
  11. Muszę sie za nim rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak masz możliwość, to warto spróbować :)

      Usuń
  12. Fajnie, że są w takich oddzielnych opakowaniach. Niestety nie mam dostępu do tych olejków. :) I szkoda, że nie sprawdził się tak ja na to liczyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze przetestuję inną wersję kiedyś :)

      Usuń
  13. Nie znam tej firmy, więc olejku też nie kojarzę. Pamiętam jednak, że Avon miał niegdyś takie propozycje w ofercie. Niestety, pomimo posiadania jednej buteleczki, nigdy nie udało mi się użyć go zgodnie z tym podgrzewanym zaleceniem :D Właściwie, to w ogóle go nie użyłam, a szkoda. W tej chwili ciekawią mnie wszelkie włosowe nowinki, a bez olejowania nie wyobrażam sobie pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie z reguły też męczą takie procedury przed nałożeniem kosmetyku ;)

      Usuń
  14. w UK ta firma jest dość popularna jednak nie używałam żadnych kosmetyków z niej jeszcze ;)
    Może kiedyś;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie też nie...wiele z nich mnie nawet nie kusi ;)

      Usuń
  15. pierwszy raz czytam o tej firmie :/ ja lubię ale tylko arganowy na włosie :) nie potrzebuję już nawet odżywki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam w planach zakup olejku arganowego :)

      Usuń
  16. uwielbiam wszelkiego rodzaju olejki
    ale te podgrzewane to nie koniecznie lubię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się wydało to dziwne :)

      Usuń
  17. Zupełna nowość dla mnie - nigdy nie słyszałam o ciepłym olejku do włosów ale w sumie to mądra idea - wiadomo że rozgrzane olejki najlepiej oddają swoją moc;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko trzeba je najpierw dobrze nagrzać, co mnie średnio wyszło ;)

      Usuń

instagram @nightlywolf

© Nightly Wolf. Design by FCD.