Rewitalizujące masło do ciała od Pat&Rub

26 sty 2014

Z kosmetykami sygnowanymi nazwiskiem Kingi Rusin mam do czynienia od marca zeszłego roku, kiedy to na spotkaniu blogerek, dostałam pierwsze produkty Pat&Rub. Wcześniej o firmie wiedziałam tylko tyle, że istnieje. Ceny mnie skutecznie zniechęcają do zakupów, a promocje mojemu pustemu portfelowi nic nie dają ;) 
Dzisiaj w końcu wzięłam się za recenzję ostatniego już produktu z zestawu - masła do ciała z serii rewitalizującej (poprzednio mogłyście poczytać o kremie do rąk - tutaj, oraz peelingu do ust - o, tutaj)


Pierwsze co rzuca się w oczy, to bardzo ładna szata graficzna słoika - seria rewitalizująca charakteryzuje się ciepłymi barwami, głównie czerwienią - mnie osobiście bardziej kojarzy się to z rozgrzaniem, ciepłem, otuleniem, ale co ja tam wiem :) Słoik, w którym znajduje się masło, jest typowym opakowaniem dla tego typu produktów - wygodna nakrętka pozwala nam wygrzebać kosmetyk do samego końca. Pojemność wynosi 225 ml - według mnie idealnie, pół litra to już męczarnia.


Na opakowaniu znajdziemy informacje o zawartości naturalnych składników, bez zawartości szkodliwej chemii, sztucznych konserwantów, zapachów i barwników. Chyba w takim razie wiadomo, za co się tak cenią ;)
Zapach masła jest adekwatny do nazwy linii - główne nuty zapachowe pochodzą od żurawiny i cytryny, i tak mniej więcej można go opisać - jest rześki, cytrusowy, ale można wyczuć lekką "goryczkę". Bardzo ciekawy zapach, intensywny, utrzymujący się na skórze, pobudza do życia - z tego powodu bardziej nadaje się na rano niż na wieczór, no i w zimie wolę inne nuty, słodsze, cięższe. Ale bynajmniej nie jest to dla mnie minusem produktu.


Kolor masła jest mleczno-biały, konsystencja nietypowa jak na te produkty - nie jest aż tak gęsta, jak można by się spodziewać, zdecydowanie lżejsza, taka "puchata" (nie wiem jak to inaczej określić), dzięki czemu łatwo się nakłada i bardzo szybko wchłania, nie lepiąc ubrań. 
Z działania jestem również zadowolona - masło świetnie nawilża skórę, likwiduje suche skórki, łagodzi skórę po goleniu. Nawilżenie jest u mnie na tyle wystarczające, że spokojnie mogłam smarować się nim co 2-3 dni. To lubię :)

Masło od Pat&Rub bardzo mi się spodobało, i nie wykluczam kontynuowania mojej przygody z tą marką - tym razem jednak postawiłabym na inną wersję zapachową (myślałam o serii otulającej, ale zapewne zniknie zanim się na nią zdecyduję). Odpowiada mi działanie i pojemność produktu, która jest na tyle mała, że bez problemu można go zużyć bez znudzenia się zapachem (co mnie się często zdarza). Cena nie należy do najniższych (69 zł), ale na stronie bardzo często pojawiają się promocje - jak pisałam, ja z nich raczej nie skorzystam, ale jeśli nie macie problemu z wydaniem na raz takiej sumy, to nie ma co się zastanawiać - działanie i bardzo dobra wydajność masła (używane od połowy grudnia, po niecałym miesiącu ubyło może 1/4 opakowania) tylko krzyczą "kup mnie!" - skusicie się? ;)

Używałyście maseł do ciała Pat&Rub?





51 komentarzy

  1. Podobno ogłosili że jednak zostają te linie limitowane więc będziesz miała okazję poznać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, proszę :) Byłoby bardzo fajnie, nie powiem :)

      Usuń
  2. mi jeszcze nie dane było poznać kosmetyki Pat&Rub ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko przed Tobą :) Mnie też wiele zostało do poznania :)

      Usuń
  3. nie miałam okazji używać, cena trochę odstrasza,jak będą w promocji może kupię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena prawie zawsze jest przeszkodą, przynajmniej dla mnie :(

      Usuń
  4. Seria otulająca weszła do stałej sprzedaży i całe szczęście, bo nie udało mi się kupić z tej tylko serii masła ;) Z rewitalizującej miałam krem do rąk i zapach mi się spodobał, więc na pewno będę do niej wracać. W ogóle bardzo polubiłam się Rusinowymi kosmetykami. Nie należą do najtańszych, ale działają świetnie, więc uważam że warto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jednak, super wiadomość :) W takim razie kiedyś, kiedyś, coś z tej serii zakupię :)

      Usuń
  5. Kocham to masełko, ale nie wydałabym na nie tyle kasy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja mam teraz hypoalergiczne masło do ciała i jest tak nawilżające ze jestem w szoku ;o tylko ze slabo się wchlania czuć po kilku godzinach lekki film na skorze.. mam tez ta wersje i po Twojej recenzji chce juz uzyc ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. OO bardzo fajna konsystencja , i chyba się skuszę ; ) Pięknie u ciebie ; *
    Obserwuję Pozdrawiam ; )

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo lubię te masełka :) moją ulubioną serią jest orzeźwiająca i otulająca, a teraz niedawno dołączyła też seria Home SPA :) z tej serii rewitalizującej mam balsam do rąk i to jest ulubiony zapach mojego męża :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie kusi bardo otulająca, to moje klimaty... :)

      Usuń
  9. Z chęcią poznam, przy większym przypływie gotówki. Wąchałam w sephorze i ten zapach do mnie przemawia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto poznać, ja się cieszę, że miałam taką możliwość :)

      Usuń
  10. Nie mogę znieść tego zapachu niestety. Jest dla mnie za mocno cytrusowy. Mam za to otulające masło tej firmy i je uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cytrusy to też nie do końca moja bajka...chyba, że w okresie letnim :)

      Usuń
  11. Też teraz go używam i na taką pogodę dla mnie jest idealne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja takie zapachy wolę w lecie :D

      Usuń
  12. Miałam zieloną wersję i byłam zakochana. Obecnie marzę o wersji otulającej. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zielony miałam krem do rąk, ale zapach mniej mi się podobał niż serii czerwonej :)

      Usuń
  13. Ja jeszcze nie używałam, ale mnie kusi, kusi i chyba w końcu skusi. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko w końcu wyląduje w naszych łapach ;)

      Usuń
  14. Akurat ta linia nie trafia w moje upodobania zapachowe.. Wyjątkowo przeszkadza mi ta nuta cytryny..
    Seria otualjąca to moje klimaty -
    Wszystkie - jakościowo na pewno bez zarzutu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otulająca dla mnie brzmi najlepiej :)

      Usuń
  15. Pat&Rub zawsze na zakupach przegrywa z czymś innym , ale muszę się chyba zdecydować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie przegrywa z reguły z czymś tańszym ;))

      Usuń
  16. Nie miałam, ale wygląda zachęcająco ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo lubię masła P&R! świetnie nawilżają moją dość wymagającą skórę :) żałuję tylko, że tak mało zapachów jest dostępnych i większość na jedno cytrynowe kopytko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz trochę racji - seria orzeźwiająca i rewitalizująca pachnie zbyt podobnie, u obu można wyczuć głównie cytrusy...

      Usuń
    2. oni wszędzie gdzie mogą pchają te cytrusy :D

      Usuń
  18. Mam to masło z serii orzeźwiającej chyba? :) I czeka w kolejce, użyję go latem, bo teraz orzeźwienie niekoniecznie mi potrzebne :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To faktycznie zaczekaj do lata ;)

      Usuń
  19. nigdy nie używałam tego produktu ;p
    http://kosme-teria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze na pewno będziesz miała okazję ;)

      Usuń
  20. chętnie wypróbowałabym to masło, a także inne kosmetyki Pat&Rub, ale ceny tak samo jak Ciebie skutecznie mnie odstraszają...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, u mnie to główna przeszkoda w dokonywaniu zakupów :(

      Usuń
  21. Uwielbiam masła z the Body Shop, ale chętnie bym te wypróbowała! Zawsze jednak i tak wracam do chocomanii :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wąchałam ostatnio Chocomania, i zakochałam się! :D

      Usuń
  22. W zapasach czeka na mnie masło z serii orzeźwiającej, jestem bardzo ciekawa czy mnie zachwyci :)

    OdpowiedzUsuń
  23. mój portfel chyba by się poryczał gdybym miała wydać tyle pieniędzy ;o może kiedyś się skuszę, gdy promocje rzeczywiście będą promocjami, a nie zniżką 5-10 zł jak to ostatnio zazwyczaj bywa :( Chociaż jeżeli chodzi o peeling w takim zielonym opakowaniu był rewelacyjny (kupiłam go dzięki mamie, która ma ogromne zniżki w sephora )
    Pozdrawiam ! ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, mój też by płakał, ale nawet takiej kwoty bym w nim nie miała do wydania na kosmetyk,,,może kiedyś :D

      Usuń
  24. Masła z P&R jeszcze nie miałam okazji używać, ale peeling z tej serii mnie zachwycił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peelingiem bym nie pogardziła :)

      Usuń
  25. Masła z P&R uwielbiam, to chyba jeden z najlepszych z jakimi przyszło mi się zetknąć. Ubolewam tylko nad małym wyborem pośród wariantów zapachowych :( Dla mnie pozostaje tylko seria Hipoalergiczna i Rozgrzewająca....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja użyłam dwóch serii, i obydwie pachną bardzo podobnie, co mnie rozczarowało.

      Usuń

instagram @nightlywolf

© Nightly Wolf. Design by FCD.