Dobre, bo polskie - Melisa, płyn micelarny

17 sty 2014

Hej :)
jak już mogłyście zauważyć, bardzo lubię polskie kosmetyki. Nie tylko dlatego, że często są po prostu tanie, ale też z reguły ich dobre właściwości bywają niedoceniane. O firmie Uroda przyznaję, że nie słyszałam, ale produkty linii Melisa nieraz przebłyskiwały mi na półkach w drogerii. W końcu dałam się skusić, i sięgnęłam po komplet - płyn micelarny + tonik. Dzisiaj o pierwszym z nich :)


Płyn mieści się w wysokim, plastikowym pojemniku, o standardowej pojemności 200 ml. Butelka jest przezroczysta, a między etykietami mamy dodatkowe puste miejsce, na kontrolowanie ubytku.
Szata graficzna jest bardzo prosta i przejrzysta. Nie spotkamy tutaj fajerwerków, mnogości kolorów, czy szalonych czcionek, ale to akurat oceniam na plus. Jest czysto i estetycznie.


Zapach kosmetyku jest lekki, ale przyjemny, taki świeży. Konsystencja taka jak w płynach - po prostu wodna. Kolor jednak jest lekko żółty, co odróżnia go od innych płynów. Na twarzy kosmetyk zachowuje się bardzo dobrze - nie klei się, nie zapycha, a zapach dodaje całemu "rytuałowi" (bo dla kogo wieczorny demakijaż i oczyszczanie twarzy nim nie jest) świeżości. 


Działanie płynu oceniam na plus - oprócz wspomnianych wyżej pozytywów, naprawdę dobrze radzi sobie ze zmywaniem makijażu. Korektor, puder, róż, cienie, kredki schodzą bez tarcia, praktycznie od razu. Minimalny problem pojawia się przy zmywaniu tuszu, ale szczerze - przy każdym płynie się z tym spotykam, ideału jeszcze nie spotkałam (wierzę, że gdzieś tam na mnie czeka!).
Jedyny minus? Może lekko szczypać w oczy. Nie jest to mocne, ani palące uczucie (czyli nie wyżera nam oczu, mówiąc wprost), ale jednak powoduje dyskomfort. Ja po kilku dniach nawet tego nie czułam - pieczenie naprawdę nie było mocne, a i trwało może kilka sekund. Zaliczam to jednak do minusów, bo zdarzają się osoby z bardzo wrażliwymi oczami, a to będzie dla nich zdecydowanie kwestią dyskwalifikującą produkt.

Generalnie jestem zadowolona z tego produktu, podstawowe zadanie spełnia, a i zostawia na skórze uczucie czystości i świeżości - nadaje się nawet do przecierania twarzy w ciągu dnia. Wydajność jest również bardzo duża - płynu używałam od początku grudnia, a w dniu mojego wyjazdu (10 styczeń), dalej pozostało około 3/4 butelki. Z chęcią sięgnę po inne produkty z tej linii, bo póki co w łapy wpadły mi tylko płyn i tonik, jednak dzięki cenom tych produktów (płyn - ok. 7 zł), myślę, że nie będzie to większym problemem. Produkty te znalazłam tylko w Hebe, więc radziłabym Wam tam się za nimi rozejrzeć :)

Znacie kosmetyki z linii Melisa?

45 komentarzy

  1. Nie używałam jeszcze płynów miceralnych, chcę w końcu zacząć :) Te kosmetyki rzucają mi sie czasem w oczy, ale jakoś nie miałam ich nigdy w reku. może warto by zainteresowac się ta firmą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już nie wyobrażam sobie demakijażu bez płynu :) Polecam po niego sięgnąć :)

      Usuń
  2. jest na mej liście zakupowej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że przypadnie Ci do gustu :)

      Usuń
  3. Melisę można znalexć również w Naturach :) Ja bardzo lubię tonik z tej serii, ale po micela raczej niesięgnę, bo czytałam wiele niepochlebnych opinii, a poza tym mam na razie coś ponad litr w zapasie i kilka pozycji na liście do wypróbowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię tonik z tej serii , micela nie znam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potwierdzam, tonik jest bardzo fajny :)

      Usuń
  5. Polecam Garniera, świetnie zmywa tusz :) Z marką Melisa jakoś mi nie po drodze, ale lubię nowości, więc pewnie tergo micelka też spróbuję :) Cena też zachęca :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten nowy Garnier znajduje się na mojej liście :)

      Usuń
  6. Ja mam tej firmy pomadkę ochronną, którą uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, pomadki nie widziałam, a szkoda :)

      Usuń
  7. Gdzieś kiedyś coś widziałam, ale nie pamiętam, żebym kupowała produkty tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo są takie niepozorne, schowane ;)

      Usuń
  8. Z Melisy bardzo ciekawie mnie tonik, będę wyczekiwać Twojej recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie jesteś jedyną, której ten micel tak przypasował :)
    szkoda, że jednak szczypie w oczy... moje są wrażliwe, więcna pewno odczuwałbym to mocniej niż Ty...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak masz bardzo wrażliwe, to mógłby Cię podrażnić :(

      Usuń
  10. Nie znam tej firmy, ale kusi i czekam na recenzję toniku ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. u mnie kompletnie się nie sprawdził - bardzo piekł mnie w oczy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie masz o wiele bardziej wrażliwe niż ja :( No ale niestety tak bywa

      Usuń
  12. Nie znam , ciekawa jestem jeszcze opinii o toniku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, za niska półka dla Ciebie :D :*
      Będzie pewnie jutro lub pojutrze jego recenzja :)

      Usuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  14. Niedługo skończy mi się mój obecny płyn i muszę się rozejrzeć za czymś innym, ten wydaje sie być ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy ich nie widziałam... Gdzie można je kupic?

    OdpowiedzUsuń
  16. Chciałam kupić tonik, ale chyba poczekam na jego recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam żadnego kosmetyku tej marki. Jeśli chodzi o płyny micelarne, to szukam ciągle tego nowego Garniera, ale jeszcze nie dotarł do moich sklepów.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie mialam nigdy nic z tej firmy ale dobrze wiedziec ze nie jest to bubel, boje sie jednak ze moje wrazliwe oczy ( nosze szkla kontaktowe dodatkowo) moglyby ciezko znosic nasza wspolprace...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak jeszcze nosisz soczewki, to faktycznie moglibyście się nie polubić :(

      Usuń
  19. Osobiście nie miałam ale podarowałam koleżance i Ta była zachwycona..jak pokończę to co mam to na pewno pokuszę się o zakup bo abstrahując od wszystkiego to design mnie urzeka i od razu jakoś tak..wycisza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? :) Taki prosty, miły dla oka :)

      Usuń
  20. Mnie coś za bardzo zmywać makijażu nie chce :) ale ja się mocno maluję ;D poza tym faktycznie szczypie bo przekombinowali ze składem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmywaj, zmywaj, albo mniej się maluj ;)

      Usuń
  21. Nie miałam go jeszcze ale chętnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monika, to wpisuj na listę zakupów ;)

      Usuń
  22. pieczenie, miałam go kiedyś i bardzo mnie piekł właśnie :(

    OdpowiedzUsuń

instagram @nightlywolf

© Nightly Wolf. Design by FCD.