Delia, Good Foot, krem do stóp

Dzisiaj będzie o stopach :D Czyli części ciała najmniej atrakcyjnej dla większości (fetyszystów pozostawię bez komentarza ;) ). Stopy, ze wstydem przyznam, traktuję po macoszemu. Nie funduję im peelingów (ostatni wykonałam dobre kilka lat temu), paznokcie maluję sporadycznie, a do pewnego czasu kremy były mi obce. Jedynym stałym punktem był dezodorant, ale to, oczywiście, za mało. Postanowiłam chociaż troszkę o nie zadbać, i w Rossmannie zwróciłam uwagę na tego oto zielonego cudaka od Delii.


Krem zapakowany jest w tubkę, w energetycznym, zielonym kolorze - to on zwrócił moją uwagę na półce :) Na dodatek była to ostatnia sztuka, pomyślałam więc, że być może jest czegoś wart. Tubka jest wygodnym pomysłem na kremy, zaraz po opakowaniach z pompką. Kosmetyk dostajemy w pojemności 100 ml, która jest w sam raz - nie będziemy zużywać go nie wiadomo ile, ale też nie skończy się po 2 tygodniach :)


Krem ma za zadanie odżywiać i regenerować skórę stóp, oraz zapobiegać jej pękaniu (brrr!). Konsystencja jest dość lekka, łatwo się rozsmarowuje i błyskawicznie wchłania - zawsze odczekuję kilka minut, i ubieram ostrożnie skarpetki (oprócz wrażenia lepszego wchłaniania się kremu, jestem okropnym zmarzluchem!). Zapach bardzo mi się podoba - jest świeży, nienachalny, idealny do stóp. 


Skład produktu jest całkiem w porządku - na opakowaniu producent wspomina o zawartości masła shea, wosku pszczelego, oraz lanoliny, które mają za zadanie natłuścić, odżywić i zmiękczyć skórę. Ekspertką od składów nie jestem, ale widzę te składniki, i to nie na samym końcu :)

Krem bardzo dobrze się sprawdza - nakładam go codziennie wieczorem, dosyć grubą warstwą, szczególną uwagę poświęcając piętom. W połączeniu z częstym używaniem tarki do stóp, pięty są gładziutkie, a skóra w innych miejscach nawilżona :) Sam krem byłby za słaby na duże zrogowacenia, ale już w połączeniu z innymi akcesoriami to ścierania, jest idealnym wykończeniem pielęgnacji. Po nałożeniu czuć lekki chłód, ale nie nieprzyjemny. Krem zostawia przyjemne uczucie świeżości. Szybkie wchłanianie, o którym wcześniej wspomniałam, to kolejny atut.

Polubiłam używanie kremu do stóp, i gdy tylko ten mi się skończy, z pewnością sięgnę po coś innego. Dbanie o stopy nie jest żmudną ani uciążliwą czynnością, wystarczy kilka minut dziennie, i można cieszyć się ładną skórą, oraz gładkimi piętami :) Ja jestem ogromnie zadowolona z tego produktu, i cieszę się, że wybrałam właśnie jego - cena była bardzo niska (około 6 zł), a 100 ml póki co nie zbliża się do końca (używam kremu trochę dłużej niż 2 tygodnie). Jestem na tak! :) Teraz jeszcze muszę zainwestować w jakiś peeling, i lato mi nie straszne ;)


Używacie kremów do stóp?


27 komentarzy

  1. Jaki ładny skład! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli dobrze myślałam, że jest w porządku :)

      Usuń
  2. chryste, ktoś mnie powinien zmusić do używania kremu do stóp, ale najzwyczajniej w świecie o tym zapominam, a jezeli mi się przypomni to już leżę w łóżku no i przecież NIE BĘDĘ PO NIEGO WSTAWAŁA :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten ból :D Dlatego zawsze go zabieram idąc do łóżka ;)

      Usuń
  3. nie mam w ogóle głowy do używania kremów do stóp :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety, też słabo dbam o stopy. Czasem je pokremuję, czasem użyję peelingu tego samego, którego używam do ciała i tyle:/ Rozejrzę się za nim w Rossmannie, bo ma ciekawy skład:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba większość ludzi traktuje stopy po macoszemu ;)

      Usuń
    2. Zgadzam się! Jakoś nigdy nie zwraca się na to szczególnej uwagi zwłaszcza zimą : )

      Usuń
  5. kurcze nie słyszałam ani nie widziałam, ale już piszę do mamy, że chcę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Cię do niego zachęciłam :D

      Usuń
  6. Już spotkałam się z podobną opinią na jego temat, więc Twoja tylko przypieczętowała decyzję o zakupie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się sprawdzi :)

      Usuń
  7. Mnie ostatnio zainteresowała ta reklamowana w tv maszynka do zdzierania pięt ;) Tego kremu nie widziałam, ale zwróce uwagę. Póki co mam kilka, ale nie używam regularnie, więc pięty szorstkie ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam ją w Rossmannie, ale kurczę, 144 zł kosztuje :D

      Usuń
  8. fajnie wygląda, jak skończę swój zapas to się rozejrzę:)

    OdpowiedzUsuń
  9. ale się zgrałyśmy ze stopowymi postami :)
    u mnie obecnie króluje na stopach krem Pat&Rub :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, ze pisałaś o peelingu P&R, który mi się spodobał :D

      Usuń
  10. Ja w okresie zimowym do stóp używam krem z Babydream sprawdza się genialnie, jest bardzo treściwy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda przyjemnie, w sumie to faktycznie wstyd, że mi się nie chce stóp pokremować - skoro to kilka minut, a efekty są

    OdpowiedzUsuń
  12. Też jestem zmarzluchem :D. I niestety też traktuję stopy po macoszemu.. Ale ostatnio staram się pilnować, by robi przynajmniej raz w tygodniu peeling i codziennie kremować:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kusi zwłaszcza, że mam bardzo przesuszone stopy. A skład bardzo miły dla oka.:)

    OdpowiedzUsuń