Catrice, Camouflage (prawie) doskonały

20 gru 2013

Surprise, surprise! Znowu kolorówka! Co jest ze mną nie tak? A raczej z moimi (nie)zaplanowanymi postami....serio, nie mam w zapasie nic o pielęgnacji...trzeba się za to porządnie zabrać :) Mam plany na może 2 inne posty, ale nie wiem co z tego wyjdzie, pomyślę w weekend :)

Aby nie przeciągać - dzisiaj będzie o kamuflażu. Tym stosowanym w makijażu, nie na wojnie ;) Ja mam wiele do ukrycia na swojej twarzy, aczkolwiek ostatnimi czasy nie sięgam w ogóle po podkład - nie dlatego, że moja cera jest idealna, aż tak dobrze to nie ma, tylko z czystego lenistwa, i braku potrzeby - Panie w sklepie nie zwracają większej uwagi na twarz (albo o tym nie wiem, i perfidnie obgadują mnie za plecami...;) ). Na co dzień towarzyszy mi odkryty dzięki Wizażowi (again!) Camouflage od Catrice - czyli mały, niepozorny kosmetyk, przypominający tłustą maź, skutecznie ukrywającą to, co ma pozostać niewidoczne. Z wielką chęcią wybrałam się na poszukiwania tego cuda, znajdując go w pierwszej Naturze, jaką miałam po drodze (a taki ponoć wykupiony!).


Camouflaż mieści się w plastikowym słoiczku, z odkręcanym wieczkiem - dobre rozwiązanie, przynajmniej nic się nie odłamie/urwie. Dodatkowo producent ułatwił nam wybór koloru w razie braku testerów - nakrętka jest przezroczysta, przez co widzimy dokładnie jak kolor prezentuje się w rzeczywistości (o ile można tak nazwać sztuczne światło, które jak wiadomo, przekłamuje kolory). Pojemność opakowania to 3g, które jednak jest sporą ilością - nie wiem, kiedy go zużyję :)


Sam korektor zaskoczył mnie swoją gęstą, i dosyć tłustą konsystencją - bardzo łatwa nabiera się na palec, nie ma problemów z jego rozsmarowaniem na skórze. Co do koloru, to miałam spory dylemat - bardziej pasował mi numer 02, jednak myślałam głównie o stosowaniu go pod oczy, dlatego zdecydowałam się na wersję 01 - najjaśniejszą. Ostrzegam, jest ona jaśniejsza na skórze, niż w słoiczku. Jednak po dobrym rozsmarowaniu, i przykryciu pudrem, nie rzuca się w oczy (przynajmniej u mnie). 


Popełniłam jednak błąd, kupując ten kolor....jak na skórze sprawdza się jeszcze w porządku, tak pod oczami już nie bardzo...przekonałam się o tym, będąc w wizycie u kogoś - oczywiście, klasyczna wpadka ;) Było tam trochę inne światło, niż w mojej łazience, i przeglądając się w lustrze, zauważyłam niepokojąco jasny obszar na twarzy - dokładnie ten pod oczami. Jak można się domyślić - nie wyglądało to zbyt atrakcyjnie ;) Musiałam się chwilę namęczyć, żeby trochę ten korektor lepiej wetrzeć (i częściowo zetrzeć), żeby jakoś się prezentować - na szczęście mi się to udało ;)
Jego krycie jest faktycznie bardzo mocne - nakładam go punktowo w kilku miejscach na twarzy - nos, policzki, broda, czoło, i po dokładnym rozsmarowaniu, wyglądam jakbym nałożyła lekką warstwę podkładu - wow :) Korektor nie wysusza, nie wchodzi w pory/zmarszczki - oczywiście dobrze roztarty. Niewiele potrzeba, by zakryć niepożądane wykwity czy czerwone plamki. 

Pod oczami to jednak trochę inna historia - owszem, nadaje się, ale tylko na DOBRZE NAWILŻONĄ SKÓRĘ. Krem pod oczy jest obowiązkowy. Ja akurat o tym wiem, i zawsze go nakładam, bo każdy kosmetyk źle się u mnie prezentuje (mam tam brzydką skórę), ale pomyślałam, że warto wspomnieć. Jeśli tego nie zrobimy - zacznie wysuszać skórę, podkreślać zmarszczki i warzyć się. Nie należy też nakładać go w dużych ilościach, bo i tak po kilku godzinach może wyglądać nieestetycznie - podkreślam, JA tak mam, u Was może wtopić się w skórę :) Dodatkowo, za duża jego ilość może dać nienaturalnie jasny kolor - jednak w tym przypadku winny był za jasny odcień, być może 02 nie zrobiłby mi kuku ;)

Generalnie, jest to bardzo udany kosmetyk, za niską cenę. Dobrze kryje i jest łatwo dostępny. W ofercie znajdziemy jedynie 3 kolory, ale jak dla mnie są na tyle uniwersalne, że każda z Was może dobrać odcień do swojej skóry. Ja być może dokupię ciemniejszy odcień, chociażby dlatego, że średnio spisuje się u mnie pod oczami - ale już na twarzy jest ok. Wam polecałabym kolor 02, chyba, że jesteście BARDZO blade, wtedy bierzcie 01 :)


Miałyście już do czynienia z Camouflage? :)


38 komentarzy

  1. Kusił mnie bardzo! Poszukiwałam go.. Wszędzie wykupiony:(( I dlatego kupiłam korektor w MAC'u za kilka razy tyle zł haha :P. Ale nie żałuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym kupiła, gdyby mnie było stać :))

      Usuń
    2. Ja też mam MAC-a i jestem z niego bardzo zadowolona :)

      Usuń
    3. Weźcie się nie chwalcie :D

      Usuń
    4. Szczerze? Mnie nie było stać haha, mniej jadłam, ale za to miałam korektor.. Uzależnienie :D

      Usuń
  2. nie miałam do czynienia, ale sporo słyszałam! Firma catrice ma świetne podkłady !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam do czynienia, rzadko ostatnio używam podkładów :)

      Usuń
  3. Ile zapłaciłaś? Używałaś go punktowo czy na całą twarz? Własnie zastanawiam się czy kupić, chyba się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam wpisać - ok.13 zł :) punktowo, w kilku miejscach i rozcieralam :)

      Usuń
  4. Po recenzji Iwetto, u której pogorszył stan skóry jakoś odeszła mi na niego ochota. Dodatkowo korektory stosuję głównie na cienie pod oczami, a ten do nich się nie nadaje :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nic złego nie zrobił ze skórą ;) pod oczy się nadaje, ale niedużo, no i trzeba dobrać kolor :)

      Usuń
  5. Wszyscy raczej go chwalą, a ja jeszcze nie miałam przyjemności używać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałam go kupić, ale niestety bardzo trudno z jego dostępnością :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze kryje, ale ma swoje wady. Dla mnie 01 była zdecydowanie za ciemna, powinni dodać jeszcze jaśniejszy odcień ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. nawet nie wiedziałam, że jest taki korektor i to w dodatku taki dobry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak to, na tylu blogach się pojawił :)

      Usuń
  9. tez mam ten kamuflaż i jestem z niego bardzo zadowolona ;) choć pod oczy go nie używam, bo jest zbyt cięzki. i łatwo wysusza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, aczkolwiek w malutkich ilościach nie jest tak źle :)

      Usuń
  10. podoba mi sie!chyba kupie :))

    OdpowiedzUsuń
  11. ja się boję tych kamuflażowych produktow, bo większość do tej pory mi krzywdę robiła :/

    OdpowiedzUsuń
  12. ja nie używam w ogóle takich mazidelek :/

    OdpowiedzUsuń
  13. szkoda że średnio spisuje się pod oczami, tam ja niestety mam najwięcej do ukrycia

    OdpowiedzUsuń
  14. 020 to świetny odcień, 010 mega jasny... kupiłabym go - gdybym potrzebowała :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie 010 ciut za jasny ;)

      Usuń
  15. Ciekawy, szkoda że pod oczka się nie nadaje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba, że dobrze roztarty i w małej ilości :)

      Usuń
  16. Jeszcze nigdy nic nie używałam z tej firmy. Jednak zachęciłaś mnie do kupna tego kosmetyku. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie jest bardzo fajny :)

      Usuń
  17. Słyszałam same dobre opinie, ale osobiście nie używam kamuflaży, nie mam raczej problemów w cerą, więc u mnie by się tylko walał po szafce ;D

    OdpowiedzUsuń

instagram @nightlywolf

© Nightly Wolf. Design by FCD.