Pat&Rub - trawa cytrynowa i kokos - relaksujący balsam do rąk

Kolejna mocno opóźniona recenzja produktu, który gości u mnie od marcowego spotkania blogerek, ale dopiero niedawno zaczęłam go używać - a to wszystko dlatego, że najlepsze zostawiam sobie na koniec ;) Miałam w zapasie dwie tubki innych kremów do rąk, a ponieważ kosmetyki te zużywam naprawdę długo, tym bardziej więc możecie sobie wyobrazić moje zniecierpliwienie ;) Ale byłam uparta, i powstrzymałam się przed używaniem 3 kremów na raz ;) Teraz jednak nadeszły chłody, skóra na dłoniach zaczyna mi się buntować i przesuszać, dlatego swojego debiutu doczekał się relaksujący produkt od Pat&Rub :)


Kosmetyki P&R nie są mi dobrze znane, jedyne 3 sztuki, jakie udało mi się testować pochodzą ze wspomnianego blogerskiego spotkania. Bardzo się jednak cieszę z możliwości bliższego poznania tej marki, bo kosmetyki są zdecydowanie warte uwagi :) Balsam do rąk zaciekawił mnie swoim opakowaniem - przeważająca większość kremów do rąk zapakowana jest w tubkę, tutaj jednak dostajemy opakowanie typu air-less, które jest wygodne, higieniczne, i pozwala zużyć produkt do samego końca. Pomiędzy etykietą znajduje się przerwa, dzięki której możemy kontrolować pozostałą ilość kosmetyku. Butelka zawiera 100 ml balsamu, co jest dużą pojemnością, i starczy na dość długo, chyba, że wcieracie krem 5 razy dziennie ;)


Skład produktu jest zdecydowanie przyjazny :) Na stronie producent znajdziemy informacje, że balsam ten jest całkowicie naturalny, posiadający certyfikat NATRUE. 
Dodatkowo produkt wzbogacony jest o:
  • olej kokosowy* - nawilża, wygładza, łagodzi
  • masło awokado* – natłuszcza i regeneruje i chroni
  • olejek z trawy cytrynowej* – odpręża, poprawia wygląd skóry,wygładza ją i oczyszcza
  • ekstrakt z cytryny* – rozjaśnia i odkaża skórę
  • masło z oliwek* – wygładza i koi
  • kwas hialuronowy* – nawilża i chroni
  • naturalna witamina E* – wygładza, ujędrnia, natłuszcza i nawilża       
  • inne roślinne substancje natłuszczające i  nawilżające*                      
*surowce naturalne i z certyfikatem ekologicznym  (źródło patandrub.pl)


Według producenta, balsam "odnawia, nawilża, zmiękcza, rozjaśnia, koi, uelastycznia skórę dłoni. Zawiera naturalne filtry UV. Obecne w balsamie składniki roślinne minimalizują negatywny wpływ detergentów i innych czynników podrażniających i wysuszających skórę."

Jak w takim razie balsam sprawdza się w praktyce? Bardzo dobrze! Przede wszystkim muszę wspomnieć o jego zapachu - kompozycja trawy cytrynowej i kokosa brzmi ciekawie, jednak ja wyczuwam przede wszystkim ten pierwszy składnik - cytryna z nutką goryczy. Nie jest to zdecydowanie słodki zapach, a takie mi się kojarzą z nazwą "relaksujący". Tutaj bardziej pasuje mi "pobudzający" ;) Konsystencja kremu jest lekka i przyjemna, wchłanianie błyskawiczne, brak tłustej powłoki na skórze, z czego cieszę się najbardziej. W kwestii nawilżenia nie jest źle, aczkolwiek mogłoby być lepiej - po nocy dłonie faktycznie są aksamitne w dotyku, jednak efekt ten nie utrzymuje się na skórze. Być może jest też w tym moja wina, ponieważ nie smaruję nim dłoni tak często jak powinnam, tylko 1, czasami 2 razy dziennie. Jakoś wiecznie o tym zapominam ;) Wspomnianego rozjaśnienia nie zauważyłam, ale jak mówię - to może być wina nieregularnego używania. 

Tak czy siak, balsam ten jest lepszy niż kremy, które do tej pory stosowałam, tak samo jego cena jest kilkukrotnie wyższa, przez co nie wiem czy kupiłabym go sama z siebie. Na szczęście Pat&Rub często umieszczają na promocje na swojej stronie, i z tego, co nieraz widziałam na blogach - można tam zrobić zakupy z naprawdę atrakcyjnymi zniżkami :) Nie przeczę, że sięgnę ponownie po ich kosmetyki, bo z pewnością to nastąpi, zwłaszcza jeśli chodzi o produkty włosowe, peelingi do ciała, eko-ampułki i tak dalej ;) Będę polować na obniżki ;)

Producent: Pat&Rub
Dostępność: sklep internetowy P&R (o, tutaj)
Cena: 39 zł / 100 ml

Lubicie produkty Pat&Rub? Macie wśród nich swoich ulubieńców?


40 komentarzy

  1. P&R to jedna z moich ulubionych firm :) Lubię balsamy do stóp i dłoni, masła do ciała, scruby... Stale gości też u mnie Ekoampułka oraz tonik - absolutnie świetny i godny uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ekoampułkę bym ogromnie chciała! :)

      Usuń
    2. tonik koniecznie spróbuj jeśli będziesz miała zastrzyk gotówki ;)

      Usuń
  2. Uwielbiam balsamy do dłoni z P&R:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po tym jednym muszę stwierdzić, że też je lubię :))

      Usuń
  3. Mam trzy balsamy z P&R, ale tej wersji jeszcze nie miałam. Myślę, że będzie jedną z kolejnych, która wpadnie w moje ręce :)

    Jestem bardzo zadowolona z działania tych produktów i naprawdę czuję zarówno ich działanie, jak i funkcję ochronną. Ale pozwolę sobie zaznaczyć, że wcieranie w dłonie kremu pięć razy dziennie, to naprawdę nie jest imponujący wynik. W pracy kremuję dłonie po każdym myciu rąk, bo inaczej pył z papierów momentalnie powoduje u mnie uczucie ściągniętej skóry. W domu nie potrzebuję kremu tak często, ale nawet w wolne dni sięgam po niego co najmniej 2-3 razy dziennie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, ja myślałam, że to dużo.......:D Dla mnie wyczynem jest robienie tego regularnie, jak udaje mi się codziennie chociaż raz, to już coś ;)

      Usuń
  4. Mi się jeszcze nie udało wypróbować żadnego kosmetyku z P&R, ale Wasze pozytywne recenzje niesamowicie mnie kuszą :) W tej chwili do pielęgnacji dłoni używam taniutkiej Anidy lub drugiego ulubieńca, czyli Hand Food z Soap&Glory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie za to kusi słynna Anida! :)

      Usuń
  5. Miałam miniaturkę masła do ciała i szkoda że seria pachnie bardziej trawą niż kokosem. No ale wiadomo, ze cytrusowa nuta zawsze się wybija na tle innych ;)
    Wierzę, że się świetnie spisuje, ale bliższe mi są kosmetyki z serii rozgrzewającej i na te będę polować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam wspomnieć, ale ja tam nie czuję kokosa...może mam wadliwy zmysł węchu :D Seria rozgrzewająca też mi się podoba :)

      Usuń
  6. Nie miałam nigdy tego kremu, ale moja Mama go stosowała kiedyś i była zadowolona :)
    U mnie króluje krem do rąk Anidy z woskiem pszczelim i olejem makadamia i ten z Caudalie - obydwa uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Caudalie nie miałam okazji używać, a na Anidę się czaję ;)

      Usuń
  7. Moje ostatnie dłoniowe Love, dokupiłam sobie balsam do stóp:D jupi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też by się jakiś produkt do stóp przydał :P

      Usuń
    2. polecam ten z tej serii :)

      Usuń
    3. Haha, nie, coś taniego :D

      Usuń
    4. to w Ross jest Fusswohl , dobra cena i też bylam zadowolona z dzialania :)

      Usuń
    5. Kojarzę :) Rozejrzę się :)

      Usuń
  8. uwielbiam te produkty, testowałam same miniatury, ale wiem, że przy okazji jakiejś $ zaszaleje i kupię sobie coś od Kingi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że też coś kupię, ale pewnie nieprędko ;)

      Usuń
  9. Uwielbiałam w nim właśnie opakowanie, niesamowicie wygodne! Ogólnie fajny kremik, ładny zapach, ale nie zauważyłam też, żeby robił ''szał'' na dłoniach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szału też póki co nie widzę, ale jest w porządku :)

      Usuń
  10. Opakowanie naprawdę super, bardzo higieniczne i wygodne musi być:). Jestem ciekawa zapachu, jak to ja:P. W sumie z tej firmy nie miałam okazji jeszcze niczego używać, jednak cena nie zachęca:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zachęca, są to dość drogie kosmetyki, przynajmniej dla mnie :(

      Usuń
  11. lubię zapach tej serii, taki gajnie kojący :) choć faworytem obecnym i pewnie prędko się to nie zmieni jest seria otulająca :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się nie wypowiem, bo miałam styczność tylko z tą ;)

      Usuń
    2. moją ulubioną serią, zanim poznałam otulającą, była hipoalergiczna, a zaraz po niej właśnie trawka cytrynowa :) potem żurawina.. i na samym szarym końcu HomeSpa :)

      Usuń
    3. Może kiedyś też tyle przetestuję :D

      Usuń
  12. Wszystkie co miałam kosmetyki, polubiłam. :) Też marzy mi się Ekoampułka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ekoampułkę mam nadzieję, że kiedyś kupię :)

      Usuń
  13. fajne kosmetyki, ale niektóre okropnie drogie - ja teraz właśnie zamówiłam sobie polskie kosmetyki i jutro powinnam dostać ogromną paczkę z pięknymi kosmetykami od Farmony <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są drogie, dlatego normalnie bym po nie nie sięgnęła :P

      Usuń
  14. Ja już jestem przewrażliwiona na punkcie kosmetyków; dużo razy zawiodłam się.. Cięzko jest teraz wybrać coś odpowiedniego.
    ovserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem zainteresowana obserwacją za obserwację :)

      Usuń
  15. Lubię P&R, ale zapach tej serii mnie zabija :P Nie mogę i już, a same właściwości pielęgnacyjne są dla mnie przeciętne.
    Mam za to innych ulubieńców, ale uważam, że balsamy do ciała i rąk/stóp firma mogłaby dopracować. No i postarać się o nowe warianty zapachowe, bez cytryny itd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wypowiem się, mam jeszcze balsam do ciała, ale czeka na swoją kolej :D

      Usuń
  16. Lubię te kremy ale nie w takiej pojemności. Kupuję zazwyczaj 50 ml bo jednak dla mnie 100ml to za dużo na pół roku przy moim notorycznym zapominaniu o smarowaniu rąk.

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo lubię balsam do dłoni z serii rozgrzewającej :)
    Obserwuję.

    OdpowiedzUsuń