Otwarcie Hebe w Krakowie + moje mini zakupy :)

Hebe długo kazało Krakowiankom czekać na otwarcie swojego pierwszego sklepu. W końcu jednak to nastąpiło, i od 8.10 możemy robić w nim zakupy na ul. Floriańskiej - jak dla mnie lokalizacja średnia, ponieważ nie pojawiam się w centrum prawie w ogóle. Zdecydowanie częściej odwiedzać będę drugi sklep, który ma powstać w Bonarce :) 

Odwiedziłam Hebe w dniu otwarcia, późnym popołudniem, a i tak ciężko było się przemieszczać po sklepie. Drogeria jest spora, jednak przejścia między działami są dość wąskie, co przy większej liczbie osób może być problemem. 



Nie poszalałam :) Skusiłam się na 3 rzeczy, i to jedynie na produkty, które mi się kończyły, i po prostu musiałam je kupić.

1. Eveline, SOS dla kruchych i łamliwych paznokci - do tej pory używałam innej odżywki z Eveline, która dobrze radzi sobie z moimi paznokciami. Tej wersji jeszcze nie stosowałam, ale mam nadzieję, że równie dobrze się spisze. Przeceniona na 7,99 zł.

2. Kallos, maska z proteinami mleka i keratyną - czyli efekt mojego totalnego nieogarnięcia. Po używaniu Kallosa Latte i mlecznego Biovaxu, i osiąganiu słabych efektów, Magda podsunęła mi pomysł, że moje włosy nie lubią się z proteinami? Przy zakupie tej maski sądziłam, że jest ona ich pozbawiona, a na opakowaniu jak byk pisze, że je zawiera....Ech, trudno. Jeśli się nie sprawdzi, to trafi na wymiankę/sprzedaż. Ktoś byłby zainteresowany?  Kosztowała na promocji bodajże 6,99zł.

3. AA Ultra Nawilżanie, płyn micelarny - kupiony z powodu ciekawości, i dobrej ceny. Póki co, sprawdza się całkiem przyzwoicie :)  Cena - 8,99 zł.

Promocje były kuszące, aczkolwiek szału nie było ;) Essie za 19,90zł przyciągało moją uwagę, krążyłam wokół stoiska (w miarę możliwości, bo było bardzo oblegane ;) ), jednak póki co nadal szkoda mi tyle pieniędzy na lakier - tym bardziej, że nie mam za dużych środków. Ale jestem spokojna, w końcu dorobię się pierwszej buteleczki ;)  
Po powrocie do domu zorientowałam się, że nie popatrzyłam za, paradoksalnie, najważniejszym produktem - suchym szamponem Batiste. Jednak teraz jak o tym myślę, to nie przypominam sobie żebym w ogóle je widziała....któraś z Was zdążyła odwiedzić drogerię, i powie mi, czy źle patrzyłam, czy naprawdę ich tam nie mają?

Generalnie miło, że doczekałyśmy się w końcu Hebe, minus za nietrafioną lokalizację, plus, że za niedługo otwiera się drugi sklep, dużo bliżej mnie ;) Teraz tylko mam nadzieję na pojawienie się w nich Batiste!

Byłyście już w nowo otwartym Hebe, Krakowianki? :)


54 komentarze

  1. Szkoda, że u nas nie ma takiego promo na Essie, bo czaję się na dwa nowe odcienie :] Muszę uzbroić się w cierpliwość :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się powstrzymałam, mam inne wydatki :D

      Usuń
  2. Jestem ciekawa tego micela z AA. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wg mnie lokalizacja jest jak najbardziej trafiona jeśli chodzi o dostępność :) osobiście na otwarciu nie byłam ale wysłałam mojego Ukochanego i upolował mi Essiaka Demure Vix do którego podchodziłam jak do jeża ale w końcu się na niego zdecydowałam; chciałam jeszcze Chinchilly i Not Just A Pretty Face ale zabrakło :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie nie jest trafiona, i widziałam, że kilka dziewczyn również nie do końca była z niej zadowolona :) Ale lepsze to niż, powiedzmy, Nowa Huta ;)

      Usuń
    2. hah ... Nowa Huta byłaby dla mnie idealnym miejscem - chyba jestem jakimś wyjątkiem ;]

      Hebe jest naprawde fajną drogeria i ciesze sie ze coraz wiecej sklepow otwieraja w malopolsce

      Usuń
    3. Haha, jak jesteś z NH, to wiadomo, że wtedy by Ci pasowała tam lokalizacja :))

      Usuń
    4. NH tylko w weekendy :) uroki życia na dwa domy ...

      Usuń
  4. Nie byłam w Hebe, bo mi nie po drodze tam :P Zresztą w dniu otwarcia wyobrażałam sobie jakie mogą być tam tłumy ;)) A batiste przecież już jest dostępne w Hebe :) Nie było na Floriańskiej? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się wybrałam specjalnie, chociaż na Rynku się nie pojawiam :))
      No właśnie nie widziałam ich tam! Albo jestem ślepa ;)

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieważne jaki komentarz, byleby wkleić linka ;]

      Usuń
    2. kilka dni temu o tym zjawisku pisała na blogu Dakota ;]

      Usuń
    3. Nie wiem jaka Dakota ;)

      Usuń
    4. http://dakottaa.blogspot.com/2013/10/obserwacja-za-obserwacje.html

      Usuń
  6. Nie byłam jeszcze w Hebe, muszę się wybrać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na kolejną wizytę poczekam do otwarcia drugiego sklepu :))

      Usuń
  7. Z Kallos mam różowa silk i jest super ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie zastanawiam się, czy nie zrobiłam źle, kupując wersję keratynową :P

      Usuń
  8. Co do Eveline to nie za bardzo polecam produkty do paznokci. Dostałam z tej firmy paczkę, w której był wysuszacz, nabłyszczacz i utwardzacz w jednym i nie jestem zachwycona. ;/
    http://kosme-teria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam odżywkę i byłam zadowolona :)

      Usuń
  9. Nie wiedziałam,że w Krakowie nie było tej sieciówki dotąd.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja niestety nie mam w pobliżu tej drogerii.
    A Twoje zakupy bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie miałam w ogóle, teraz będą aż dwie ;))

      Usuń
  11. Maski z Kallos jeszcze nie miałam ale jak gdzieś spotkam to na pewno kupię i wypróbuję!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ją chyba będę musiała wymienić/sprzedać komuś ;/

      Usuń
  12. Ten fragment notki o lakierach Essie jakby wyjęty z moich ust. Ja w swoim Hebe widziałam Batiste.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie nie...albo jestem ślepa :D

      Usuń
  13. Ja się skusiłam przede wszystkim na Essie w świetnej cenie :) Lokalizacją też nie jestem zachwycona, ale jeszcze mniej zachwycona jestem Hebe w Bonarce, bo w niej ani raz nie byłam - mieszkam na północnym-zachodzie Krakowa, czyli dokładnie po drugiej stronie... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To faktycznie, kompletnie Ci nie po drodze...ja do Bonarki akurat mam bliziutko :)

      Usuń
  14. Ja upolowałam Essiaki, micel Tołpy, ogromniasty żel pod prysznic i płatki kosmetyczne:) Oczywiście wszystko na promocji. Czekam niecierpliwie na otwarcie Hebe w Bonarce bo na rynek zupełnie mi nie po drodze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślałam o micerze Tołpy, ale jakoś zrezygnowałam :) Mnie też Rynek nie po drodze, za to Bonarka jak najbardziej :)

      Usuń
  15. Ja kocham Essie mmmmm :D Pewnie tylko na to bym się skusiła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym miała więcej środków, to pewnie też bym kupiła :)

      Usuń
  16. Też mam tę maskę, ale nie wiedziałam, że ma proteiny ;) Może jednak proteiny w otoczeniu innych składników będą Ci słyżyć :)
    Ja na Floriańskiej byłam dziś, kupiłam oczywiście Essie, choć nie było koloru, na który polowałam ;) Batiste nie widziałam, a rozglądałam się za nimi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba właśnie nie...użyłam jej drugi raz, i nie jestem za bardzo zadowolona....
      Wszyscy piszą o tym Essie, eh! Gdyby nie fryzjer, to bym kupiła! :P
      Czyli miałam rację z Batiste! Nie mają, buu :(

      Usuń
    2. Gdzieś dziś przeczytałam o metodzie olejowania na odżywkę, może do tego celu by Ci posłużyła lepiej? :)
      Byłaś już u tego fryzjera? Zdjęcia poproszę ^^
      Myślę, że na pewno wprowadzą te szampony, to już raczej standardowy ich asortyment, przecież w gazetkach się pojawia...

      Usuń
    3. O, może tak się sprawdzi, poczytam o tej metodzie :)
      Nie, jeszcze nie, wybieram się tam jak sójka za morze :P W poniedziałek idę na konsultację, mam nadzieję, że mnie szybko wcisną..
      No właśnie, powinny od początku być, a tu takie cyrki ;/

      Usuń
  17. Wow, to niemożliwe, że w Rzeszowie wcześniej otworzyli Hebe niż w Krakowie :D Ja sobie kupiłam maskę Kallos Crema al Latte, pachnie budyniowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano widzisz :D
      Nie przepadam za Kallosem Latte ;)

      Usuń
  18. Hebe na floriańskiej?! widziałam, że mają w Bonarce otworzyć, ale na floriańskiej?! jak wspaniale! :D ileż można było czekać :D

    OdpowiedzUsuń
  19. ale Wam fajnie z tym Hebe :) w moim mieście niestety nie ma i pewnie nigdy się nie pojawi :/ rossmann rządzi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu się doczekasz, tak jak i ja ;))

      Usuń
  20. A u mnie Hebe nie ma, żałuję bo np.batiste muszę zamawiać online a za cenę przesyłki kupiłabym coś innego ...

    OdpowiedzUsuń
  21. Ta odżywka uratowała mi paznokcie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jednak dobrze, że ją kupiłam :))

      Usuń
  22. Jak tylko będę w Krakowie to z pewnością odwiedzę Hebe! :))

    OdpowiedzUsuń