Lemax - pierwsze wrażenia

24 paź 2013

Wspominałam Wam w notce pochwalnej, jakie cuda dostałam od Pauli, a były tam m.in. 3 odlewki lakierów Lemax, których nie mogłam nigdzie znaleźć.
Czy nasze bliższe spotkanie było udane?


Nie sugerujcie się, proszę, buteleczką - lakier został przelany do zupełnie innej, w tym wypadku Celii :)
W pierwszej kolejności zabrałam się za najbezpieczniejszy kolor. Jak widać, jest to dość jasny róż, tzw. majtkowy :)  To, co zaskakuje, i ciekawi w tych lakierach, to czarne kropeczki, które wyglądają jak mak. Nie spotkałam się jeszcze z takim efektem w lakierach, więc moja ciekawość była tym bardziej większa.


Aparat niestety nie odwzorowuje w 100% koloru (jak zwykle zresztą), co daje mylne wrażenie, że na paznokciach wygląda on tak samo jak w butelce. Otóż nie - staje się on bardziej różowy. Wolałabym, gdyby tego nie robił, ale nie ma tragedii :)


Niestety, lakier dość mocno rozczarował mnie swoim kryciem - nałożyłam dwie warstwy, a białe końcówki dalej były widoczne. Kiedy podczas malowania muszę nakładać trzecią warstwę lakieru, zaczyna się we mnie gotować, buntuję się i tego po prostu nie robię ;) 
Wysychanie lakieru również na minus - malowałam paznokcie późnym popołudniem, kładłam wysuszacz, a rano i tak lakier pokryty był artystycznymi odkształceniami autorstwa pościeli. Na dodatek przy końcach nieładnie się "zrolował". Duży minus!

W kolejce czekają jeszcze dwa inne kolory - trochę cieplejszy i ciemniejszy odcień różu, oraz zielono-żółto-podobny kolor, z którymi wiążę większe nadzieje, zwłaszcza w kwestii krycia. Będę jednak skracać paznokcie, więc białe końce nie będą aż tak trudne do ukrycia, więc efekt może okazać się lepszy niż pierwsze podejście.

Cieszę się, że nie znalazłam, i nie kupiłam tego lakieru w normalnej pojemności, bo bardzo bym się zdenerwowała :) Odlewka jest na tyle mała, że raczej na pewno ją zużyję. A nuż okaże się, że kolejne malowanie pójdzie mi lepiej. Oby :)

Znacie lakiery Lemax? Czy może nie kusi Was efekt paznokci pokrytych makiem? :)


32 komentarze

  1. Zupełnie nie podchodzi mi ten efekt ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absolutnie się nie dziwię, nie każdemu musi się podobać :)

      Usuń
  2. Szkoda, że jakość kuleje, bo efekt mi odpowiada :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś za coś... ale mam nadzieję, że dwa inne kolory lepiej się zachowają :)

      Usuń
  3. Cudowny blog <3
    agrestaco6.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem co w nim cudownego, ale...dziękuję? :)

      Usuń
  4. pierwszy raz taki widzę - ciekawy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Zdecydowanie niespotykany efekt :)

      Usuń
  5. Ten zielono-zółty o ile się nie mylę tworzy efekt kiwi, bajka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam kiwi! Jeśli to prawda, to już nie mogę doczekać się malowania :)

      Usuń
  6. Ciekawy lakier, efekt końcowy naprawdę spoko!

    Dołączam do obserwujących i zapraszam do obserwacji mojego bloga:))

    OdpowiedzUsuń
  7. żałuję, że krycie jest średnie ... ja mam mocno białe końcówki i pewnie były by bardziej widoczne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie też....na zdjęciu aż tak ich nie widać, ale na żywo niestety przebijają.

      Usuń
  8. Ciągle obija mi się o oczy nazwa tej firmy, ale nie wiem o co tyle szału? Że niby te drobiny? To mnie zupełnie nie kusi ;)
    Dziwne to rolowanie :]

    OdpowiedzUsuń
  9. Efekt jest nawet ok ale nakładanie 3 warstw to zdecydowanie nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też nie....zawsze dostaję nerwicy wtedy. Dlatego tutaj oszczędziłam sobie tę trzecią warstwę ;)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Mnie też :) Szkoda, że ich wysychanie do przyjemnych nie należy.

      Usuń
    2. no tak, sama jestem strasznie niecierpliwa i nie lubię takich lakierów które schną wieki

      Usuń
    3. Ja wtedy dostaję dosłownie szału ;)

      Usuń
  11. Sam efekt bardzo mi się podoba, szkoda, że tak długo schnie, bo takie coś mnie doprowadza zwykle do szału :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdy nie mam problemów po nałożeniu przyśpieszacza wysychania, ale to już przegięcie...

      Usuń
  12. Efekt jaki dają mi się podoba,szkoda że trochę oporne w użyciu:)

    OdpowiedzUsuń
  13. wygląda całkiem zachęcająco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak samo myślałam, widząc go na innych blogach :)

      Usuń
  14. fajny efekt. hehe pierwszy raz widzę odlewkę lakieru ; )

    OdpowiedzUsuń
  15. Z wysuszaczem byłoby ok, a tak to jednak nieco upierdliwe są te lakiery :D Reszty jeszcze nie próbowałam, rzadko maluję paznokcie ostatnio.

    OdpowiedzUsuń
  16. mam marmurki i są ciekawe, chociaż u mnie najlepiej spisał się biały :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń

instagram @nightlywolf

© Nightly Wolf. Design by FCD.