Eveline Cosmetics - serum intensywnie wyszczuplające + ujędrniające

Kiedy zauważyłam u siebie początki cellulitu, wpadłam w lekką panikę, zwłaszcza, że zbliżało się lato = krótkie spodenki i tym podobne ciuszki. Pobiegłam czym prędzej do sklepu, padło na Super-Pharm, w którym AKURAT była promocja na serum wyszczuplające od Eveline. Przypadek? Nie sądzę ;)


Produkt ten jest dobrze znany, nie tylko w blogosferze, ale chyba każdej kobiecie, która nie jest do końca zadowolona ze stanu swoich nóg. Ja nie byłam, i kupując owe serum, liczyłam chociaż na minimalne efekty, bo to co piszą producenci, można włożyć między bajki ;) Tubka jest spora, mieści 200 ml produktu, który jest bardzo wydajny. 


Serum ma dość lekką konsystencję, łatwo się aplikuje na skórę i dość szybko wchłania. Zapach jest intensywny, mentolowy. Podczas wsmarowywania fundujemy skórze masaż, który pozwala produktowi lepiej wchłonąć w skórę. 
Niestety, zaraz po tym następuje nieprzyjemny efekt - chłodzenia. Chociaż nie, to złe słowo - MROŻENIA skóry. Naprawdę, pomimo tego, że stosowałam serum w największe upały, nie mogłam znieść tego uczucia. Było bardzo nieprzyjemne, i tylko marzyłam, żeby wskoczyć pod kołdrę, bo autentycznie trzęsłam się z zimna - dramat ;) Po jakimś czasie chyba się do tego przyzwyczaiłam, bo nie robiło to na mnie takiego wrażenia, niemniej nie byłam w stanie tego polubić, brrrrr.


Co do efektów - bez większych rewelacji. Bez ćwiczeń zaobserwowałam idealnie nawilżoną, i gładką skórę, elastyczniejszą, minimalnie bardziej napiętą. Po kilku dniach dołożyłam ćwiczenia na nogi, które wykonywałam co wieczór, i wtedy serum  pokazało na co je (w miarę) stać - oprócz opisanych wcześniej rezultatów, zauważyłam zmniejszenie cellulitu - nieduże, ale zawsze coś. Niestety, efekt ten nie powiększał się z czasem, zadziałał tylko na początku, a potem już został bez zmian. Teraz nie używam tego serum, ponieważ w domu mam zimno, i nie zniosłabym dodatkowego ochłodzenia ;)

Podsumowując - serum nie jest złym produktem, ale pokazuje swoje działanie tylko jeśli regularnie ćwiczymy. Natomiast efekt chłodzenia jest dla mnie na tyle nieprzyjemny, że nie wiem czy sięgnę po nie ponownie, gdy już dokończę tubkę. Niestety, wydajność produktu jest akurat na plus, używałam go dość regularnie przez 1,5 miesiąca, i ubyło mi trochę ponad połowę kosmetyku - jednak tutaj muszę dodać, że smarowałam nim głównie uda, więc nie taką dużą powierzchnię. 
Serum kosztuje około 18 zł, jednak warto polować na promocje - mnie udało się je kupić za niecałe 14 zł.

Producent: Eveline Cosmetics
Dostępność: drogerie, markety
Cena: 18 zł / 200 ml

Znacie serum Eveline? Czy może produkty wyszczuplające to nie Wasza bajka? ;)

P.S. Któraś z Was wybiera się jutro na otwarcie Hebe na Floriańskiej? ;)


15 komentarzy

  1. Zużyłam kilka opakowań i niestety wielkich efektów po nim nie widziałam :(

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię to serum:) gdy je stosuje moja skóra na udach jest zdecydowanie bardziej napięta i wygładzona, szkoda tylko że efekt utrzmuje się tylko gdy stosuje się kosmetyk, a po odstawieniu go zanika...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie też widzę, że teraz brak efektów, gdy go nie używam.

      Usuń
  3. nie cierpie produktów, które rozgrzewają czy tym bardziej chłodzą.. brrrryyyy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozgrzewanie w zimie ujdzie, ale chłodzenie, nawet w lecie, nie było przyjemne :D

      Usuń
    2. ja chyba jestem za stara na takie wynalazki ;)

      Usuń
  4. Uwielbiam się nim smarować w lato, przy upałach :D
    A tym rozgrzewającym w zimę. Efekty wiadomo, po samym balsamie się ich nie uzyska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To podziwiam, mnie na samą myśl zrobiło się zimno w nogi ;))

      Usuń
  5. nie miałam a zimą zmarzluch jestem to pewnie efekt zimna by mnie zniechęcił , ale lubię balsamy z tej firmy :)
    ps. chętnie wymienię się na Twoje włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem straszny zmarzluch, dlatego nie sięgam po to serum w ogóle ;p

      Usuń
  6. Też miałam i ten mrożący efekt (bo ciężko nazwać go tylko chłodzącym) skutecznie mnie zniechęcił do regularnego stosowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, też miałam tym rzucić....teraz jak jest chłodno unikam go :D

      Usuń
  7. Byłam od niego bardzo długo uzależniona :) Lubię efekt chłodzenia także na okres wiosenno-letni w sam raz i może extra efektów nie było, ale podobało mi się to jak wygładzał skórę. Nic więcej od niego nie oczekiwałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moje ulubione serum na cellulit! Przypomniałaś mi że muszę je znowu zakupić :) W połączeniu z ćwiczeniami, daje super rezultaty :) Po 2 miesiącach regularnego stosowania idealnie wygładził mi skórę. To jest to!

    OdpowiedzUsuń