Świeże włosy? Tylko z Batiste!

Moje włosy się przetłuszczają. Jak każde inne, z tym, że moje robią to dosyć szybko, niezależnie od szamponu. Ok, może szampon ma jakiś tam wpływ, czasem potrafią nawet wyglądać przyzwoicie, ALE ja odczuwam niesamowity dyskomfort - znacie to uczucie? Dlatego do prób odzyskania jako takiej świeżości stosuję suche szampony. Największym uczuciem pałam do Batiste! 



Do tej pory ratowałam się (i nadal czasami to robię), pudrem dla dzieci Babydream, który, z racji brązowych włosów, wymieszałam z gorzkim kakao - serio, sposób znalazłam dawno temu na jednym z blogów. Spisywał się w tym zadaniu, jednak pozostawiał na moich włosach nieprzyjemny osad, a uczucie nieświeżości dalej pozostawało - mniejsze bo mniejsze, ale jednak uporczywe.

Po wielu prośbach udało mi się namówić moją mamę na wysłanie mi chociaż jednej puszki. Dla wyjaśnienia - pierwszy raz miałam styczność z tymi szamponami bardzo dawno temu, podczas mojej pierwszej wizyty na Zielonej Wyspie - około 5 lat temu - i byłam oczarowana ich właściwościami. Pamiętam, że wtedy przywiozłam z powrotem kilka puszek do domu. Po tym czasie jednak nie miałam już z nimi styczności, jako, że dopiero teraz weszły na polski rynek ( i tak tylko do jednej drogerii), a nie uśmiechało mi się przepłacać przez internet.


Batiste posiada kilka różnych rodzai szamponów - od różniących się zapachem, do wersji "XXL Volume" (czy jakoś tak), kończąc dla tych skierowanych do brunetek. Ja nie miałam osobistych preferencji, dlatego dostałam wersję "pierwszą z brzegu" ;) I nie rozczarowałam się! Teraz już wiem za co tak bardzo uwielbiałam kiedyś te szampony.

Po pierwsze - zapach. Posiadam wersję "floral & flirty blush" , utrzymaną w różowej kolorystyce, ubarwioną słodkimi kwiatuszkami - bardziej dziewczęco być nie mogło? ;) Szampon pachnie słodko, ale nie mdląco, jak takie delikatne perfumy do włosów. Po wypsikaniu go na włosy, staje się on bardziej neutralny, i nie wyczuwalny dla otoczenia, chyba, że ktoś zacznie wąchać Wam włosy z bliska ;) Oczywiście, jest on koloru białego, dlatego trzeba go porządnie wyczesać, ale tym różni się najbardziej od pudru lub innych szamponów - zrobienie tego jest banalnie proste, szampon po prostu błyskawicznie wsiąka we włosy, i po "siwiźnie" nie ma śladu. Wiadomo, następuje delikatne zmatowienie włosów, ale nie tak sztuczne jak w przypadku wspomnianego pudru.

Odświeżenie uzyskane przez ten szampon zaliczam do najprzyjemniejszych - oczywiście nie jest tak przyjemne jak świeżo umyte włosy, ale staje się zdecydowanie mniej denerwujące. Włosy są lekko uniesione, nie posklejane, ale trochę sztywniejsze, łatwiejsze do układania. Nie odnotowałam wysuszenia, aczkolwiek stosuję go tylko przy skórze głowy. Wydajność również na plus - posiadam puszkę o pojemności 150 ml, pod koniec września będzie 1,5 miesiąca używania. Stosuję go około 2 razy w tygodniu (mogłabym częściej, ale przyznaję - staram się go oszczędzać), jednak gdybym używała go częściej, to myślę, że starczyłby na miesiąc z hakiem. 

Podsumowując - Batiste są dla mnie najlepszymi suchymi szamponami - nie mówię, że ze wszystkich jakie można kupić, jednak z tych które miałam okazję używać już tak. Bardzo żałuję, że są tak słabo dostępne - dopiero niedawno pojawiły się w asortymencie drogerii Hebe, których, jak na złość, nie ma w Krakowie. Aczkolwiek, za niedługo otwiera się jedna w Bonarce. Myślę, że wtedy moim pierwszym zakupem będzie właśnie wyżej wspomniany szampon. A potem już zostanie moim łazienkowo/włosowym must-havem.

Producent: Batiste
Dostępność: drogerie Hebe
Cena: 14,99 zł / 200 ml , 7.99zł / 50 ml (ja mam akurat pojemność 150 ml, więc o co kaman?)

Lubie suche szampony? Miałyście do czynienia z Batiste?

35 komentarzy

  1. Ja też lubię Batiste :)
    Uwielbiam zapach wersji Tropical, ale i po ten chętnie sięgnę :)
    Teraz kupiłam wersję xxl, ale muszę się z nią nauczyć obchodzić, bo ma trochę inną formułę...

    P.S. Kakao się nie odmienia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inną tzn?

      O, dzięki :D Już poprawiam :)

      Usuń
    2. Jest jakby z lakierem do włosów i przez to działa tak trochę usztywnijąco na włosy, ciężko się wyczesuje, będę musiała jakiś sposób na niego znaleźć :)

      Sory, że poprawiam, syndrom córki dziennikarza ;)

      Usuń
    3. Nie przepraszaj, teraz już będę wiedziala na przyszłość :)

      Usuń
  2. te szampony kuszą mnie już od dłuższego czasu , tylko właśnie zastanawiam sie nad zapachem ten albo tropikalny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie dla mnie zapach ma mniejsze znaczenie :)

      Usuń
  3. Ja właśnie dziś po raz pierwszy użyłam tego szamponu i faktycznie włosy są trochę sztywne :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to akurat plus, jedyny sposób na jakąś objętość ;/

      Usuń
  4. Najlpeszy suchy szampon, wielki plus za boskie zapachy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. chodzę koło tych szamponów i chodzę, ale jeszcze się nie skusiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam wersję dla szatynek i bardzo ją lubię, świetnie się sprawdza do odświeżania grzywki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ją też bym chciała :) A z grzywką fakt - jak jeszcze ją miałam to suchy szampon był wybawieniem :)

      Usuń
  7. muszę sobie taki kupic:D
    rozaliafashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja ich jesczez nie mialam, ale w usmie już zaczęłam polowanie w internecie żeby to wyszło jak najtaniej a w dalsyzm ciagu się opłacało :) I nie mogę się doczekać ;DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To musisz szukać i szukać, i....szukać :D

      Usuń
  9. Ja swój pierwszy suchy szampon kupiłam z miesiąc temu z Isany. I po Twojej recenzji już wiem, że i ten muszę w przyszłości wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Spróbuj szamponów do mycia Joanna Naturia, mi bardzo pomagają w utrzymaniu należytej czystości ;) Jednak czasami używam Batiste i tylko ten suchy szampon jest w stanie całkowicie zastąpić mycie. Mój numer jeden ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że nie nic mi nie dadzą....uczucie dyskomfortu jest gorsze niż nawet przyzwoicie wyglądające włosy ;/

      Usuń
  11. Batiste zdecydowanie dla każdego nr.1 :)

    OdpowiedzUsuń
  12. kocham batiste, zaden inny suchy szmapon nie jest od nich lepszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się :) albo jeszcze nie miałyśmy okazji znaleźć kolejnego ulubieńca ;)

      Usuń
  13. Nie wiedziałam, że Batiste jest w Hebe. Muszę się rozejrzeć jak następny raz będę w drogerii tej sieci :)

    OdpowiedzUsuń
  14. a ja w ogóle nie używam suchych szamponow;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę, o ile nie potrzebujesz ;)

      Usuń
  15. Cały czas się zbieram z zakupem i najbardziej kusi mnie akurat ta wersja :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam Batiste! Fantastycznie się u mnie sprawdzają! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Batiste to najlepsze suche szampony! Miałam różne ale te są najlepsze! Przy okazji zapraszam do wzięcia udziału w moim rozdaniu :)

    OdpowiedzUsuń