Myj się (z) sercem! Mydło The Body Shop

18 wrz 2013


Krakowskie spotkanie blogerek odbyło się baardzo dawno temu (początek marca), a ja do tej pory nie zużyłam, albo nawet nie napoczęłam, sporej ilości kosmetyków - nie pytajcie dlaczego ;) Jednak zawzięłam się, i zaczęłam sukcesywnie je zużywać. Mydełko od TBS było jednym z kosmetyków kuszących mnie najbardziej, nie wiem dlaczego tyle czasu zwlekałam, jednak w końcu ciekawość wzięła górę, i zaczęłam je stosować do kąpieli. Jak wrażenia?

Mydełko ma kształt serca, co miło wygląda, jednak jest średnio praktyczne - bardzo łatwo wyślizguje się z rąk. Powodem jest nie tylko kształt, ale i fakt, że mydło jest dość śliskie w dotyku. Kolor przypomina kawę z dużą ilością mleka, a czarne kropeczki to całkiem spore, peelingujące drobinki. Na opakowaniu nie było napisane z czego owe mydło się składa, a polskiej strony The Body Shop oczywiście nie ma, jednak na angielskiej stronie widzę je wchodzące w skład linii Chocomaniao, tutaj. Jednak są to miniaturki, więc obstawiam, że duże serce było jakimś limitowanym produktem.

Zapach trochę mnie rozczarował - nie jest zły, ale po wyglądzie liczyłam na jakąś czekoladową nutę, jednak mydło pachnie przede wszystkim....mydlanie. Ot i już. Przebija delikatnie jakaś słodsza nuta, jednak nie jestem w stanie jej określić. W każdym razie jest on przyjemny dla nosa, i całkiem długo czuć go na skórze, dlatego nie mam więcej zastrzeżeń :)

Działanie na skórę jest naprawdę dobre! Biały Jeleń głównie doskonale oczyszczał, tutaj mamy to samo (skóra aż skrzypi!), jednak oprócz tego potraktowana jest dodatkowo zapachem oraz nawilżeniem. Mydło gładko sunie po skórze, wręcz ślizga się, a po przetarciu ręcznikiem można wyczuć delikatną, nawilżającą otoczkę. Bardzo przyjemne uczucie, od czasu do czasu można dzięki temu zrezygnować z wieczornej porcji balsamu.

Mydła od jakiegoś czasu wzięły u mnie górę nad tradycyjnymi żelami pod prysznic, ponieważ są po prostu inne w użyciu - moim zdaniem lepiej myją, i coraz częściej czuję, że moja skóra jest po nich lepiej nawilżona. To tylko moje odczucia, wiem, że generalnie mydła raczej wysuszają, ale chyba moja skóra je bardziej lubi ;) Bardzo żałuję, że w Krakowie nie ma już sklepu TBS, bo chętnie przyjrzałabym się ich mydełkom, ale zawsze zostaje mi  Organique, czy Yves Rocher :) 

Macie jakieś mydełka do kąpieli? Czy preferujecie tradycyjne żele?

28 komentarzy

  1. Całe szczęście, że niezbyt udany zapach rekompensuje dobre działanie :) Nigdy nie miałam mydełka w kostce od TBS :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też moje pierwsze, ale jestem pozytywnie zaskoczona :)

      Usuń
  2. nie lubię mydeł. zawsze mam skrzypiące ręce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie lubię to uczucie :D

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Czyli nie jest to wdycja limitowana? ;p

      Usuń
  4. Fajne to mydełko :) Słodkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie serduszko :) Uprzyjemnia kąpiel :)

      Usuń
  5. mi zawsze szkoda używać tak wyglądających mydełek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też, ale jednak ciekawość wygrywa :D

      Usuń
    2. prawda :) my baby mocno ciekawskie jesteśmy :D

      Usuń
  6. Mam tak mydelko w wersji waniliowej ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jakoś nie mogę się przekonać do mydeł... Używam teraz jednego do rąk, ale zdecydowanie wolę te w płynie. A pod prysznic to u mnie zawsze żele ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam głównie żele, ale coraz częściej używam mydełek :)

      Usuń
  8. mydłami w kostce myję tylko dłonie no i jednym teraz buzię:) do reszty ciała preferuję żele, moim zdaniem są wygodniejsze w użyciu;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i są, ale mam większą frajdę z mydłami :D

      Usuń
  9. Ja do kąpieli uwielbiam kulki z Tso Moriri ;)

    obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
  10. faktycznie nie praktyczne, no ale na prezent idealne ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Słodziutko wygląda, szkoda że mało praktyczne w użyciu ;) Ja jednak preferuję żele pod prysznic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę się wyślizguje, ale w moich oczach nie dyskwalifikuje go to ;)

      Usuń
  12. Świetnie wygląda i kształt ma super.
    Ja póki co mydełek do pielęgnacji twarzy czy ciała nie używam.
    A do TBS jakoś mnie nie ciągnie, ba nawet i nie mam w okolicy ich sklepu. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też moje pierwsze, z tych "ładnych" :D Za to do Białego Jelenia znów muszę wrócić, bo najlepiej działał na moją cerę.

      Usuń
  13. Jaki słodziak , aż szkoda uzywac. Ja choruję na Lusha :)

    OdpowiedzUsuń
  14. lubię kremowe mydełka z TBS :)

    OdpowiedzUsuń

instagram @nightlywolf

© Nightly Wolf. Design by FCD.