Bladzioch. Rimmel, Match Perfection, podkład w płynie

Znalezienie dla mnie podkładu, który byłby dobrze kryjący, jednocześnie matujący, dość jasny, nie zapychający, i nie kosztujący fortuny, to nie lada wyzwanie. Wiele produktów przetestowałam, i niestety do tej pory nie znalazłam swojego KWC. Na pewno gdzieś tam jest coś dla mnie, tylko możliwe, że nie w tym przedziale cenowym....cóż, na drogie mnie nie stać, więc sobie jeszcze poczekam na niego ;) W każdym razie, dzisiaj o podkładzie Rimmel, Match Perfection, który okazał się całkiem udanym produktem.


Podkład, jak na markę drogeryjną, wygląda całkiem porządnie. Znajduje się on w szklanej, przezroczystej butelce, z dołączoną pompką. Rozwiązanie i ładne, i praktyczne, czego chcieć więcej. Może nie do końca nadaje się na wyjazdy, ponieważ przez szkło, buteleczka trochę waży, ale to drobny szczegół - ważne, że na półce ładnie wygląda ;) Pompka również działa bez zarzutu, nie zacina się, nie zapycha, nawet nie brudzi się aż tak bardzo jak myślałam. 


Powyższe zdjęcia mają trochę inne kolory, to akurat kwestia słońca i jego braku, ale widać, że kolor jest w zasadzie na obydwóch taki sam. W kwestii palety, to bardzo mile się zaskoczyłam - wybór jest bardzo duży! Przyzwyczajona jestem do tego, że w Polsce z reguły dostajemy mniej kolorów (cholera wie czemu?), oczywiście tym razem też tak jest - według polskiej strony Rimmel, mamy do wyboru 6 odcieni, kiedy oryginalnie można wybierać spośród 11. O 5 mniej, ale to nadal dużo jak na Polskę ;)

Ok, przejdźmy do konkretów. Kolor - tutaj miałam dylemat, ale ostatecznie wybrałam najjaśniejszy kolor 010 Light Porcelain. I to był błąd. Wzięłam go, ponieważ pomyślałam, że w razie czego mogę go wymieszać z czymś ciemniejszym. I ani razu tego nie zrobiłam....podkład jest BARDZO JASNY, powiedziałabym, że idealny dla osób o porcelanowej (jak sama nazwa wskazuje) cerze. Nie wyglądało to u mnie karykaturalnie, ponieważ podkład dobrze się stapia ze skórą, jednak mogłam wziąć ciemniejszy odcień. Na przyszłość będę wiedziała, i wam też zalecam omijać tego bledziocha ;) 

Co do konsystencji, to jest ona typowa dla podkładów, dobrze się nakłada zarówno palcami, pędzlem, jak i moją podróbą Beauty Blendera. Krycie jest słabe, można je lekko budować, ale np. pryszczy nie zakryje. Natomiast wągry, rozszerzone pory, zaczerwienienia czy przebarwienia stają się niewidoczne. Podkład matowi, ale bardzo słabo, natomiast nie powoduje jeszcze większego świecenia - u mnie było w zasadzie takie jak zwykle. Sprawdził się w kwestii najważniejszej - zapychania. Nie zrobił kuku skórze, nie zaprosił niechcianych gości, dlatego za to ma u mnie ogromnego plusa. Jeszcze mówiąc o kolorach, to nie zauważyłam, by z czasem zmieniał kolor, więc bez obaw można sięgać po ciemniejsze odcienie. Schodzi dość równomiernie, po prostu "znika", nie tworzy plam. Trzeba jedynie uważać na suche skórki, ponieważ lekko podkreśla wszelkie wysuszone miejsca. Na szóstkę zasługuje jego wydajność, która jest ogromna - zakupiłam go 23 stycznia tego roku, a skończył mi się w połowie sierpnia, co daje wynik prawie 6 miesięcy. Oczywiście nie używałam go codziennie, w międzyczasie również nakładałam inne produkty, jakie mi się trafiły, ale i tak uważam, że jak na 30 ml, to i tak jest wydajny.

Ja dalej szukam swojego idealnego podkładu, niemniej nie wykluczam, że powrócę jeszcze do Match Perfection - jedynie na pewno wybiorę ciemniejszy odcień. Jest to dobry produkt ze średniej półki cenowej, który dość często pojawia się również na promocjach. Być może jednak zdecyduję się na słynny podkład Revlon ColorStay, ponieważ obydwa produkty mają podobną cenę, a jego jeszcze nie miałam okazji używać. W każdym razie, jeśli szukacie czegoś nie mocno kryjącego, i w miarę taniego - zastanówcie się nad Match Perfection.

Producent: Rimmel
Dostępność: duża - drogerie, markety, ze stoiskami Rimmel
Cena: ok. 37 zł / 30 ml
Strona KWC

Używałyście tego podkładu? 

32 komentarze

  1. dla mnie za słabo kryjący ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mam gorszą cerę, to też się nie spisywał solo, ale w połączeniu z Dermacolem ekstra :)

      Usuń
  2. również go właśnie zakupiłam, zobaczymy jak się sprawdzi u mnie;D

    OdpowiedzUsuń
  3. cudowny blog <3 wpadnij do mnie ;D agrestaco6.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy go nie próbowałam ale szkoda że słabo matowi.Niestety właśnie tego moja cera potrzebuje najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja też...ale na jakiś czas puder pomaga :)

      Usuń
  5. Tego akurat nie próbowałam , ale mam już swój idealny podkład z pharmaceris :) Obserwuję i zapraszam do siebie na konkurs. :*

    OdpowiedzUsuń
  6. czyli nie dla mnie. Ogólnie lubię podkąłdy Rimmel. Ale strasznie tęsknię za tym w musie/galaretce. Cudowny był i oczywiście po paru miesiącach go nie było.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam go, faktycznie był super :)

      Usuń
  7. mnie przeszkadza krycie. ja lubię mocne a lekkie to raczej nie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też preferuję mocniejsze, ale wystarczy go wtedy z czymś mieszać :)

      Usuń
  8. miałam wersję w słoiczku i bardzo lubiłam ten podkład, tego jeszcze nie kupiłam, ale nie wykluczone, że się skuszę bo Rimmel całkiem niezłe ma te podkłady;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wersja w słoiczku była świetna!

      Usuń
  9. Ja również miałam ten odcień, ale u mnie sprawdził się bardzo dobrze, ponieważ jestem bladziochem jakich mało.:) Zgadzam się w sumie ze wszystkim co napisałaś. Fajnie jest go wymieszać z czymś mocniej kryjącym, wtedy efekt jest świetny.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to widzisz, ja jednak okazałam się ciut za ciemna do niego :D

      Usuń
  10. Też go lubię :) I mi się udało wziąć ten drugi po najjaśniejszym i świetnie mi pasuje odcień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja żałuję, że tamtego nie wzięłam, a wahałam się baaaaaaardzo długo :)

      Usuń
  11. A dla mnie jest idealny i mam wrażenie że właśnie na prawdę dobrze kryje :D uwielbiam go !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To znaczy, że masz ładną cerę xD

      Usuń
  12. Jeszcze go nie używałam, ale kto wie może w przyszłości wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubiłam wersję MP w żelu szkoda że go wycofali:( Ten mógłby się u mnie sprawdzić może go przygarnę na jakiejś promocji:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Raczej nie dla mnie ale fajnie że Ci służy. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie próbowałam go, ale jak go spotkam na promo, to może go kupię choćby po to, żeby mieszać go z ciemnymi kolorami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już lepiej jednak kupić ciemniejszy odcień :)

      Usuń
  16. Bardzo mi podpasowal jako lekki podklad na codzien ,wygladajacy naturalnie :) mam odcien 010 , ciut za duzo wpadajacy w roz jak dla mojej karnacjj ale i tak bardzo fajnie sie stapia z cera .uzywam z przyjemnoscia:)

    OdpowiedzUsuń
  17. chyba w końcu się na niego skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń