Skórkom powiedz precz! Instant Cuticle Remover, Sally Hansen

21 sie 2013

Moje skórki to kolejny element, który z reguły albo doprowadza mnie do szału, albo całkowicie o nich zapominam, byleby się nie denerwować :P Dlaczego tak jest? Otóż są one dość twarde, i bardzo ciężkie do usunięcia, przynajmniej w stopniu mnie zadowalającym. Raz tylko, podczas wizyty u kosmetyczki i nakładaniu żelowych paznokci (to CHYBA były takie, nie pamiętam już, miało to miejsce ponad 2 lata temu), kosmetyczka usunęła mi je w tak idealny sposób, że nie mogłam się napatrzeć, jak ładnie dłonie się bez nich prezentują. Jednak po powrocie do naturalnych paznokci walczę z nimi nieustannie, szukając nowych środków na ich poskromienie, i tak w moje ręce wpadł dość znany specyfik - Instant Cuticle Remover od Sally Hansen.


Preparat ten jest dość znany w blogosferze (i pewnie nie tylko), ja czaiłam się na niego dość długo, ale w końcu wypatrzyłam go w jednym sklepie internetowym, bodajże paatal.pl (ale nie mam pewności). Był tam w dość atrakcyjnej cenie, więc wylądował w koszyku razem z wysuszaczem NYC (o którym notka TUTAJ). 

Butelka w której zamknięty jest ten oto specyfik, jest dość mała, o pojemności 29,5 ml. Ma ładny, niebieski kolor, jednak na tyle delikatny, że butelka nadal pozostaje przezroczysta. Preparat natomiast jest przezroczysty, bezzapachowy i dość gęsty.


Aplikator do dozowania produktu jest mały i dokładny, jednak trzeba uważać przy wyciskaniu produktu, ponieważ łatwo może wyprysnąć w większej ilości niż byśmy chcieli. Na szczęście po kilku próbach można to łatwo opanować. 
Producent sugeruje, że po 15 sekundach nasze skórki bezproblemowo dadzą się usunąć - a raczej odsunąć, np. patyczkiem. Przy skórkach twardszych, bardziej narośniętych na płytkę paznokcia, 1 minuta jest optymalnym czasem do ich odsunięcia. Jak dla mnie była to bajka napisana do zachęcenia potencjalnych klientek, i oczywiście miałam rację. 

Ja podeszłam do tej sprawy inaczej - po swojemu. Wiedząc, że moje skórki potrafią stawiać opór długo i wytrwale, nałożyłam preparat na przysłowiową minutę na jeden palec - lekko osuszyłam go chusteczką i zaczęłam odsuwać skórkę kopytkiem. Efekt - bardzo słaby. Pierwsza fala rozczarowania na mnie spłynęła, ale stwierdziłam, że tak łatwo się nie poddam ;-) Kolejne podejście - preparat zostawiony na 2-3 minuty - już było lepiej, skórki zdecydowanie łatwiej się odsuwały. 


Teraz używam go w taki sposób - nakładam po kolei na każdy paznokieć, spędzam około 5 minut przeglądając strony, po czym odsuwam skórki paznokieć po paznokciu. W najdłuższym przypadku preparat gości na moich paznokciach prawie 10 minut. To o 9 więcej niż zaleca producent ;) Wbrew pozorom nie odczuwam po tym żadnego dyskomfortu, pieczenia czy podrażnienia. Oczywiście, jeśli mam jakieś ranki przy paznokciach, to zostawiam je w spokoju. 

Producent również zaleca używać specyfiku nie więcej niż 2 razy w tygodniu - akurat nie mogę tutaj się "sprzeciwić", ponieważ częstsze malowanie paznokci przekracza moje leniwe normy :P Taaaak, najlepiej jak nie noszę lakieru kilka tygodni, tak jak np. teraz (chociaż wyglądają nieciekawie, więc zabiorę się za nie na dniach).

Po raz kolejny przekonałam się, że to co obiecuje producent, nie zawsze ma pokrycie w rzeczywistości, przynajmniej na moich skórkach czas musiałam wydłużyć kilkukrotnie. Niemniej efekty osiągnęłam lepsze niż do tej pory, używając jakichś tanich produktów. Rzeczywiście udało mi się odsunąć skórki na tyle, że nie wyglądały bardzo źle. Tak naprawdę to nie mam jakiejś tragedii, niemniej na zdjęciach z bliska zawsze wychodziły 10 razy gorzej niż w rzeczywistości - zresztą tak samo jest z moją twarzą. Eh, uroki życia brzydali. 

W każdym razie jestem mile zaskoczona tym specyfikiem, nie pamiętam już kiedy go kupowałam, ale z pewnością ponad 2 miesiące temu. Nie używam go często, może 2-3 razy w miesiącu, i póki co ledwo "drgnął", tak więc wydaje mi się, że wydajność, nawet przy częstszym użytkowaniu jest całkiem przyzwoita. Warto przetestować, jeśli borykacie się z problemem wiecznie źle odsuniętych skórek, być może produkt Sally Hansen okaże się dla Was wybawieniem ;)

Producent: Sally Hansen
Dostępność: Rossmann, Super-Pharm, może jakieś inne drogerie, internet
Cena: 10 zł (internet) - 30 zł (drogerie) / 29,5 ml
Strona KWC

Znacie ten preparat? A może do usuwania skórek stosujecie inne produkty?

19 komentarzy

  1. Mam i uwielbiam :)
    Żaden inny preparat do usuwania skórek nie sprawdził się u mnie jak ten :)
    U mnie wystarczą max 2 minuty, żeby wszystko się zmiękczyło, zauważyłam, że im dłużej stosuję preparat, tym mniejsze i słabsze skórki mi odrastają - używam go już prawie rok. Nie wiem, czy trzymanie 10 minut nie osłabi Ci paznokci na dłuższą metę, bo tam dużo chemii jest...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam tego tak rzadko, że nie boję się o to ;)

      Usuń
  2. Dobrze ze sie nie poddalas ;)) ja niestety mam manie wycinania skorek cazkami i nie wyobrazam sobie w sumie teraz zeby je odsuwac po prostu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam w tym kopytku z drugiej strony radełko, czy jak to się zwie, do usuwania skórek, ale poraniłam się tym na jednym palcu, i odpuściłam xD

      Usuń
  3. Też mam straszne problemy ze skórkami i nie mogę znaleźć nic, bo mogłoby im pomóc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ten preparat by pomógł? :)

      Usuń
  4. mi zupełnie nie potrzebny. prawie nie mam skórek (tych takich na paznokciach) a te wokół spiłowuje pilniczkiem.
    swoją drogą gdyby producent napisal w opisie od 1 -5 minut nic by się nie stało, a zyskałby na wiarygodności. nie sądzę by dziewczyny zniechęcił dłuższy czas oczekiwania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eh zazdroszczę, że ich prawie nie masz :P

      Usuń
  5. Na szczęście moje skórki nie są ciężkie do usunięcia, ale taki kosmetyk to fajne rozwiązanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja niestety mam taki problem.Muszę koniecznie wypróbować to cudo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, może stać się Twoim hitem ;)

      Usuń
  7. nigdy nie miałam specjalnego kosmetyku do skórek, nawet nie zwracam uwagi na tego typu kosmetyki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie masz z nimi problemu, to się nie dziwię... :)

      Usuń
  8. Ja mam żel do skórek Afrodita, ale on jest dla profesjonalistów.
    Zobacz na jakiej zasadzie on działa, czy ma zasadowy odczyn, czy ma w składzie kwasy?
    Zainteresował mnie ten produkt, świetnie go opisałaś :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma składu na opakowaniu, na pewno jest gdzieś w internecie, ale dla mnie to czarna magia ;)
      I dziękuję :)

      Usuń
  9. świetny post :) z pewnością wielu się przyda, akurat mnie ten problem nie dotyczy, ale z pewnością będę wpadac częściej na bloga :) Pozdrawiam :) http://because-i-like-dots.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

instagram @nightlywolf

© Nightly Wolf. Design by FCD.