Krótko i na temat#1: Cetaphil, emulsja micelarna

Pomyślałam, że będę prowadziła serię takich mini recenzji, próbek produktów, bądź mniejszych opakowań, o których nie ma się co rozpisywać na nie wiadomo ile słów. Na pierwszy ogień pójdzie odlewka, którą dostałam od Patrycji - emulsji micelarnej Cetaphil.


Moje opakowanie to butelka do samolotu, którą można zakupić w Rossmannie - mieści 100 ml produktu, czyli tyle ile możemy zabrać do bagażu podręcznego (oczywiście chodzi o jeden płynny produkt). Taka pojemność jest całkiem pokaźna, i wbrew pozorom wystarcza na kilkanaście użyć, więc jakąś opinię wyrobić sobie można. Emulsja ma kolor biało-przezroczysty, ma dość rzadką, "glutowatą" konsystencję, co sprawia, że niewiele potrzeba do użycia jej na całą twarz. Emulsja nie pieni się, sunie gładko po twarzy.

Zmywanie makijażu tym produktem to czysta przyjemność - radzi sobie z tym bardzo dobrze, jedynie przy maskarze czy eyelinerze trzeba poświęcić oczom więcej uwagi, ale obejdzie się bez tarcia rękami. Na plus zaliczyć można również kompletny brak szczypania w oczy, ściągnięcia cery, wysuszenia, czy, uwaga, zapchania. Żadna z tych niemiłych reakcji nie miała miejsca podczas używania tej emulsji. Używałam jej czasem rano, do zmywania kremów po nocy, i w tym wypadku również radziła sobie dobrze. Cera po jej użyciu jest czysta, odświeżona, wygląda po prostu lepiej. Nie zauważyłam też by pogarszała istniejące zmiany trądzikowe, wręcz przeciwnie - pomaga w ich gojeniu się. 

Moja butelka wystarczyła mi na prawie 1,5 miesiąca stosowania, praktycznie codziennie. Pełnowymiarowe opakowanie mieści 250 ml produktu, czyli ponad dwa razy więcej niż moja odlewka, co daje wynik około 3 miesięcy użytkowania. Emulsja nie jest najtańsza, jednak jej wydajność sprawia, że cena jest łatwiejsza do przełknięcia, i już nie wydaje się taka duża. Bardzo dobrze współpracowało mi się z tym kosmetykiem, i nie wykluczam, że skuszę się jego zakup w dalekiej bądź bliskiej przyszłości. W zanadrzu mam jeszcze słynny dermoprotektor tejże firmy, o którym w swoim czasie również napiszę ;-)

Producent: Galderma
Dostępność: głównie apteki, internet
Cena: ok. 40 zł / 250 ml
Strona KWC

Znacie produkty Cetaphil? Używałyście tej emulsji?

7 komentarzy

  1. tej emulsji nie uzywałam, cetaphila mam tylko krem intensywnie nawilżający. nie wiem czy faktycznie jest się czym zachwycać. Jego ogromnym plusem jest to, ze jest obojętny. Mam na myśli to, ze po nałożeniu na bardzo podrażnioną skórę nie zacznie ans nagle szczypać (a często się to zdarza w przypadku innych kosmetyków)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam dermoprotektor, nie wiem czy to ten sam o którym wspominasz, ale póki co uważam, że też szału nie ma :)

      Usuń
  2. Nie miałam jeszcze niz c Cetaphilu.
    Fajnie, że Ci się dobrze używało i że nie podrażniała oczu - to bardzo ważne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też moje pierwsze spotkanie z tymi kosmetykami :)

      Usuń
  3. uwielbiam emulsję cetaphil! najlepiej radzi sobie z moją cerą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to mówisz o tej, czy jakiejś innej? :)

      Usuń
  4. Niestety cetaphil mi nie podchodzi :/

    OdpowiedzUsuń