Korektor czy baza? - Essence I Love Stage

Rzadko używam mocnych cieni do powiek, najczęściej stosuję delikatne kolory, ewentualnie czasami podkreślam zewnętrzny kącik oka jasnym brązem, dlatego do tej pory jakoś nie myślałam o kupnie bazy pod cienie, wydawało mi się to zbędnym kosmetykiem. Jednak po przeczytaniu wielu pozytywnych recenzji, skusiłam się na rozświetlającą bazę pod cienie I Love Stage od Essence.


Jednakże jej zakup nie był podyktowany wyłącznie używaniem jej zgodnie z przeznaczeniem. Szukałam dobrego korektora pod oczy, i bodajże Sandra poleciła mi go w tym celu, więc w końcu się skusiłam.

Baza zamknięta jest w opakowaniu podobnym do błyszczyków - mamy więc plastikowy, pionowy pojemnik, z aplikatorem zakończonym gąbeczką. Rozwiązanie wygodne, możemy dozować ilość produktu jaką nakładamy na powieki. Kolor jest dość żółty, niezbyt jasny, jednak jako baza nie ma to dużego znaczenia, ponieważ po roztarciu dobrze zlewa się z kolorem skóry.
Wydajność jest bardzo dobra - ja wprawdzie nie używam go codziennie, natomiast mam go już naprawdę długo (z 3 miesiące?), i ubytek jest praktycznie znikomy

Jak produkt sprawdza się w kwestii bazy pod cienie? Bardzo dobrze! Na początku byłam sceptycznie nastawiona, ale jednak widać różnicę. Moje powieki są dość tłuste, dlatego cienie bardzo często u mnie migrują, nieestetycznie się rozmazują, a z tym produktem nic takiego nie ma miejsca. Zauważyłam to podczas "ekstremalnych" warunków - długich imprez, podczas których nie zawsze ma się możliwość makijażowych poprawek ;-) W tym wypadku nawet takiej potrzeby nie było - cienie ładnie trzymały się w miejscu, i nie rozmazały się. 


Jak produkt Essence sprawdza się jako korektor? Tutaj niestety trochę się rozczarowałam. Na twarz się nie nadaje, kolor jest za ciemny, i zbyt żółty, odcina się od koloru skóry. Dodatkowo krycie wyprysków, czy zaczerwień ma bardzo słabe
Pod oczy również się nie nadaje - kolor tak samo odcina się, nieestetycznie się roluje, i po jakimś czasie się waży....również krycie ma znikome. Tak więc jako korektor go nie polecam.

Podsumowując - produkt Essence dobrze się sprawuje, jeśli używamy go zgodnie z przeznaczeniem - jako bazę pod cienie, utrzymuje je w miejscu, i powstrzymuje ich rozmazywanie się. Natomiast w kwestii korektora - niestety nie jest już tak różowo, a szkoda, bo lubię uniwersalne kosmetyki, zawsze to jakaś oszczędność miejsca ;-)
Jeśli szukacie bazy - polecam jak najbardziej, jeśli korektora - szukajcie dalej. Produkt znajdziecie w szafach Essence, kosztuje bodajże 12 zł.

Znacie bazę pod cienie Essence? A może u Was sprawdza się jako korektor?


+SZCZENIAKI DO ODDANIA
(ZOSTAŁY TYLKO 4):

18 komentarzy

  1. Mam dokładnie takie same odczucia co do tej bazy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam jeszcze ale chyba wypróbuję.;)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo go lubię, mam podobne zdanie na jego temat ; )

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś juz miałam ją w koszyku ale chciałam kupic myślą o używaniu jej jako korektora , więc chyab dobrze że w końcu nie zdecydowałam się na niego ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam bazę z Hean i jestem z niej bardzo zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
  6. mam ją i mam mieszane odczucia co do niej:P jako korektor mi nie pasuje zbytnio, wolę ją jako baze

    OdpowiedzUsuń
  7. W moim przypadku baza pod cienie z Essence sprawdzała się jako korektor, bazę pod cienie mam z Bell i jej również nie używałam pod cienie tylko w celu rozjaśnienia skóry pod łukiem brwiowym zamiast jasnego cienia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę powiedzieć, że bardzo fajny post zrobiłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  9. też narzekam na dość tłuste powieki, dlatego w ogóle nie używam cien:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też długo nie używałam z tego powodu, ale baza naprawdę pomaga :)

      Usuń
  10. Moja baza z Virtual jest na wykończeniu, więc może skuszę się na tą :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zacznę od tego że zagadka związana z niepojawianiem się Twoich notek u mnie w pulpicie nawigacyjnym rozwiązana :P Nie pojawiały mi się notki blogów na których 'obserwowalam' jakby ze starej wersji profilu (inaczej nie nazwe 0o) - wiec skasowałam sie u Ciebie i zaobserwowałam jeszcze raz:D:D:D

    Wiesz co Lutuś nie wiem czy są, czasem je widuje w empiku ale swoją kupiłam 3 lata temu:D:D:D

    Zawsze bylam ciekawa takich produktów. Czaję się nieźle na bazę z Hean i bardzo chciałabym ją wypróbować :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam i bardzo lubię tą bazę. Sprawdza się na powieki jak i pod oczy (jako lekki korektor) :)

    OdpowiedzUsuń