Demakijażowy ulubieniec

7 cze 2013

Podczas ostatniej promocji w Rossmannie (-40% na kolorówkę i pielęgnację twarzy), przypomniałam sobie o produkcie, którego kiedyś używałam, po czym o nim zapomniałam, nie wiem dlaczego ;-) Jednak dzięki tej promocji znów go zakupiłam, i bardzo się cieszę z tego "powrotu". Mowa o Rival De Loop, beztłuszczowym preparacie do demakijażu z wyciągiem z ginkgo i ogórka.


Produkt zamknięty jest w plastikowej butelce, o pojemności 200 ml. Butelka jest przezroczysta, dzięki czemu możemy zauważyć ile preparatu nam zostało. Płyn wydobywa się przez końcówkę zakończoną malutkim otworem, co pozwala nam dozować dowolną ilość. Szata graficzna jest typowa dla wszystkich kosmetyków RDL - biała, z niebieskimi/morskimi (?) akcentami, wygląda bardzo nijako, i jak dla mnie - tanio. Ale nie o tu tutaj chodzi, a o zawartość. A ta jest naprawdę dobra.


Płyn przeznaczony jest do zmywania makijażu niewodoodpornego - czyli takiego, jakiego ja używam. Faktycznie jest nieperfumowany, ponieważ nie posiada zapachu ani koloru. Konsystencja jest bardzo rzadka, płyn można by spokojnie pomylić z wodą. Preparat dodatkowo uzupełniony jest dwoma wyciągami - z ogórka i ginkgo.

Skład dla zorientowanych ;-)

Jak płyn sprawdza się w akcji? Wyśmienicie! Używam go zawsze w pierwszej kolejności podczas demakijażu - najpierw przecieram całą twarz, potem oczy. 
Idealnie zmywa wszystkie kosmetyki z twarzy, z oczami radzi sobie również dobrze - cienie i kredka schodzą od razu, przy eyelinerze i tuszu trzeba przytrzymać go chwilę dłużej, ale i tak odbywa się bez tarcia wacikiem po oczach. Dodatkowo płyn nie szczypie w oczy, ani nie pozostawia tłustej warstwy na skórze (w tym wypadku biję na głowę dwufazową Ziaję!). Oczywiście po jednym przetarciu zostają jakieś resztki makijażu na twarzy, jednak ja i tak używam po nim innego demakijażowego hitu (o którym za niedługo napiszę). 
Niestety wydajność jest słaba - prawdopodobnie spowodowana jest ona rzadką konsystencją produktu, ponieważ do jednej aplikacji trochę się go jednak wylewa, i widać bardzo szybki ubytek. Myślę, że przy codziennym stosowaniu wystarczy na jakieś 3 tygodnie, jednak przy takiej cenie nie można mieć pretensji.

Płyn dorwałam podczas wspomnianej promocji w Rossmannie, i zapłaciłam za niego 2,99 zł, więc łatwo obliczyć, że jego cena regularna to około 5 zł, co czyni go jednym z tańszych produktów do demakijażu. W tym wypadku znów potwierdza się reguła, że tańsze nie znaczy gorsze. Ja ten produkt uwielbiam, i z pewnością będę do niego wracać.

Znacie płyn Rival De Loop? A może macie swoje inne "hity" tejże marki?

18 komentarzy

  1. to jest też mój hit! uwielbiam cenę tego płynu:P Drugim tanim produktem do demakijażu, ktory zawsze mam w domu jest żel micelarny z Biedronki;)
    A.

    OdpowiedzUsuń
  2. nie znam, ale po Twojej recenzji chyba go wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za taką cenę aż grzech nie spróbować ;)

      Usuń
  3. markę kojarzę, ale o nim akurat nie słyszałam, interesujący :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie miałam ale skutecznie przekonałaś mnie żeby wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam go i uwielbiam bo usuwa bez cierpień tusz MaxFactor FLE.

    OdpowiedzUsuń
  6. No nareszcie ktoś, kto podziela mój zachwyt ;D tani i dobry i tego się trzymajmy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. kiedyś kiedyś go używałam i równie mile go wspominam ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. miałam chyba dwie buteleczki tego płynu do demakijażu, jest naprawdę dobry:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że ma samych zwolenników :)

      Usuń
  9. Nie słyszałam o nim, ale może się skuszę, skoro tyle osób go chwali ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Co raz bardziej żałuję, że go nie kupiłam na tej promocji - 40 % ;) Zbiera same pozytywne opinie ;)

    OdpowiedzUsuń

instagram @nightlywolf

© Nightly Wolf. Design by FCD.