Shauma, Jedwabiste Rozczarowanie

Nieraz wspominałam, że bez odżywek w sprayu żyć nie mogę - jest to mój nieodłączny element przed każdym suszeniem włosów. Taki produkt w mojej łazience być musi i koniec, inaczej czuję, że czegoś moim włosom brakuje. Moim numerem jeden są odżywki Dove, potem Gliss Kur. W promocji skusiłam się na kilka złotych tańszą Shaumę, będąc pewna, że zadziała równie dobrze. Wybrałam wersję najbardziej mi odpowiadającą czyli "Jedwabiste Rozczesywanie". Jakie są moje odczucia?


Wygląd odżywki jest taki sam jak wszystkich innych - pojemnik z rozpylaczem, mieszczący 200 ml produktu. Kolorystyka jest zależna od rodzaju psikadła, w moim przypadku jest ona dość słodka, biało-różowa, przyjemna dla oka. 
Niestety, pierwsze rozczarowanie pojawia się na początku używania - rozpylacz jest koszmarny! Zamiast mgiełki, wypuszcza dużą ilość produktu w jedno miejsce - czyli albo uzyskamy kilka mokrych plam na włosach, albo zużyjemy mnóstwo odżywki, by uzyskać mokre, ale....całe włosy. Koszmar, dla mnie to ogromny minus, bo odżywka musi się nakładać równo, rozpylacz powinien tworzyć mgiełkę - tak jak w przypadku Dove.

Zapach na plus, odżywka pachnie lekko i przyjemnie, nie jest to bardzo słodki, ani duszący zapach, niestety na włosach utrzymuje się bardzo krótko. Gdyby pachniały dłużej, to może produkt coś by tam zyskał w moich oczach ale cóż....

W kwestii działania - również kiepsko. Po pierwsze - odżywka może obciążać włosy, dlatego lepiej nakładać ją na same końce włosów, oczywiście znów w małej ilości (co przy kiepskim rozpylaniu nie zawsze gwarantuje, że uda nam się ich nie przetłuścić). Owszem, trochę wpływa na ułatwienie rozczesywania, ale spodziewałam się lepszych efektów. Zawsze psikam jej najwięcej na włosy nad karkiem - tam mam największe kołtuny, i niestety szczotka bynajmniej gładko po włosach nie sunie :/ Lepsze efekty uzyskuję dzięki odżywce b/s Joanny

Niestety, ale produkt Shaumy bardzo stracił w moich oczach, głównie przez koszmarny rozpylacz, i brak spełnienia obietnic producenta. Nie znaczy to oczywiście, że na innych włosach się nie sprawdzi, jednak do moich się nie nadaje. Nie skreślam jednak ich produktów, niewykluczone, że skuszę się inne rodzaje - a nuż akurat ta wersja jest felerna i po prostu mi nie pasuje. Odżywki Shauma kupicie w większości drogerii, w cenie ok. 10-11 zł (w promocji 7 zł).

Znacie te odżywki? Może polecacie ich inne wersje?


+ SZCZENIAKI DO ADOPCJI 
(ZOSTAŁY JUZ TYLKO 4):

7 komentarzy

  1. znam ten kosmetyk.. nie wiem jak go wykoncze,mial mi ulatwic rozczesanie,a jest jedną WIELKĄ KLAPĄ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nie tylko mnie nie przypasował...

      Usuń
  2. Nie mam jakoś przekonania do kosmetyków shaumy dlatego jakoś specjalnie nie dziwi mnie jakoś tego produktu:P
    Zapraszam do siebie na konkurs z OASAP oraz do wzajemnej obserwacji :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że tak słabo wypadł:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że szkoda, bo tani jest :(

      Usuń
  4. Jakoś tak za Shaumą nie przepadam, także nawet mi nie żal, że się nie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam żadnej odżywki w sprayu z Shaumy..może i dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń