Rosyjskie kosmetyki dotarły i do mnie!


"Szał" na rosyjskie kosmetyki trwa na blogach w najlepsze. Bardzo długo zwlekałam z zamówieniem, bo po pierwsze - muszę teraz zbierać pieniądze na coś innego, po drugie - czekałam na jakieś promocje, i po trzecie - nie mogłam się na nic zdecydować, wybór jest zdecydowanie za duży :P Ale w końcu trafiłam na stronę Kokardi, na której mile zaskoczyły mnie ceny, i skusiłam się na pierwsze dwa rosyjskie kosmetyki (+jeden mały gadżet).

1. Receptury Babuszki Agafii, serum do twarzy 35-50 lat - taaak, wiem, do 35 lat mi daleko, nie wspominając już o 50, ale przeczytałam tyle dobrych opinii, że nie mogłam odmówić ;) Liczyłam wprawdzie na wersję do 35 lat, ale niestety nie znalazłam jej w sklepie. Serum chciałam od dość dawna, jednak nie mogłam znaleźć nic ciekawego, a jak już to cena zwalała z nóg. Ten produkt był tani i zachwalany, w dodatku z bardzo zachęcającym składem, więc pomyślałam "dlaczego nie!". Zaszkodzić nie zaszkodzi, a przecież nie będę go używała codziennie. Na razie nałożyłam serum kilka razy na noc, i muszę przyznać, że bardzo dobrze nawilża skórę, a niespodzianki szybko się goją. Oby tak dalej! Recenzja pojawi się za jakiś czas.

2. Receptury Babuszki Agafii, balsam do włosów na łopianowym propolisie - kolejny produkt, który chodził za mną od daaaaaaawnaaa, tym bardziej, że jest przeznaczony do włosów ;) Tym razem również szukałam innej wersji, dokładnie tej na kwiatowym propolisie, ale oczywiście nie była dostępna. Zdecydowałam się więc na łopianowy balsam, zachęcona opisem producenta: "Balsam zmniejsza wypadanie włosów, zapobiega rozdwajaniu się końcówek. Włosy stają się grube i zdrowe." Nie wiem na ile te obietnice okażą się prawdziwe, niemniej wiążę z tym produktem duuuże nadzieje. Butla zawiera 600 ml, i kosztowała na przecenie ok. 15 zł.

3. Gąbeczka Beauty Blending do makijażu - czyli podróbka słynnego Beauty Blendera ;). Jajko również znajdowało się na mojej wish-liście, ale nie uśmiechało mi się wydawać 80 zł na....gąbkę. Dlatego byłam mile zaskoczona, widząc tak dobrą podróbkę, za cenę wielokrotnie niższą - jak mogłam odmówić? ;P Nie miałam do czynienia z oryginałem, natomiast po jednym użyciu tego jajka, jestem bardzo zadowolona - podkład ładnie stapia się ze skórą, nie tworząc smug ani prześwitów. Zobaczymy czy dalej będzie się równie dobrze sprawował.

A wy skusiłyście się na jakieś rosyjskie kosmetyki? 

38 komentarzy

  1. Przyznaję że jeszcze nie próbowałam ale chyba się skusze.:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że szał rosyjskich kosmetyków zatacza coraz to szersze kręgi:)

    OdpowiedzUsuń
  3. też planuję od nich zamówić i też coś do włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. czekam aż mnie dopadnie rosyjski szał.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nic nie zamawiałam, na razie mam dużo innych rzeczy, a włosów za mało na to wszystko;D

    OdpowiedzUsuń
  6. >>"Szał" na rosyjskie kosmetyki trwa na blogach w najlepsze.<<
    Szczerze, to jeszcze na żadnym blogu nie widziałam nawet słówka o rosyjskich kosmetykach ;))

    Pozdrawiam,
    my-fashioncity.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widocznie obserwujesz mało kosmetycznych, bo ja widziałam na wielu ;)

      Usuń
  7. Czekam niecierpliwie na recenzję balsamu do włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. czekam niecierpliwie na recenzję balsamu do włosów, bo też Babuszka mnie kusi, ale jeszcze nic nie kupiłam.

    OdpowiedzUsuń
  9. He he ale fajne te kosmetyki się wydaja.

    OdpowiedzUsuń
  10. kurcze, super jest ten sklepik! Dziękuję Ci za to !:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Uważaj, rosyjskie kosmetyki uzależniają! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj obawiam się, że może mnie to dotknąć ;p

      Usuń
  12. Chyba za mało blogów kosmetycznych przeglądam, bo o rosyjskich kosmetykach pierwszy raz słyszę :D

    OdpowiedzUsuń
  13. nosz kurde mać, juz 3 raz dodawałam Cie do obserwatorów a nadal nie wyświetlają mi się Twoje posty! :<

    jestem ciekawa jak sprawdzi się u Ciebie balsam, zastanawiałam się nad tym serum do twarzy, ale aktualnie nie planuję zakupów na kalinie:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja muszę zrobię chyba jakieś oddzielne konto i odkładać tam pieniądze na kosmetyki :) też osttanio powoli powoli bardzo powoli się czaję na rosyjskie kosmetyki :D i czekam na twoją recenzję balsmau do włosów ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym oddzielnym kontem to niegłupi pomysł, powiem Ci :D

      Usuń
  15. rosyjskie kosmetyki to chyba kolejna ogólnointernetowa ciekawostka, też muszę kiedyś nabyć, szczególnież szampony ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Tyle czytam o tych kosmetykach, ale jeszcze nie miałam okazji ich kupić - najpierw muszę zużyć zapasy ;)
    Bardzo tu u Ciebie fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. kosmetyki z Rosji są naprawdę świetne! rosyjskie lakiery do paznokci po prostu wymiatają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, ich jeszcze nie miałam okazji używać :)

      Usuń
  18. czekam na recenzje :) też planuję zamówić kilka rosyjskich kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Witam cieplutko ;)
    Ja właśnie zaczęłam stosować Emulsję, a rczaej jest to mleczko, oraz krem na noc Babuszki Agafii w tym że przedziale wiekowym ;), i muszę przyznać, ze początki, pierwsze wrażenia są świetne ;)
    Miłego stosowania, czekam na recenzje ;)
    Udanego weekendu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, oby i u mnie się dobrze spisały :)

      Usuń
  20. ja na kokardki skusiłam się na baleę, ale na pewno kiedyś skuszę się też na te rosyjskie balsamy do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  21. a ja jeszcze nie uległam pokusie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. To rzeczywiście szał, ja póki co jeszcze nie próbowałam, ale mam kilka kosmetyków z Ukrainy:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Rosyjskie kosmetyki chodzą mi po głowie od pewnego czasu, ale nie potrafię się zmobilizować do ich zamówienia.

    W stosownym czasie daj znać, czy ten balsam na łopianowym propolisie ogranicza wypadanie włosów:) Jeśli ten produkt przyniesie u Ciebie oczekiwane rezultaty, nie będę miała oporów przed jego zamówieniem;)

    OdpowiedzUsuń