Maybelline Affinitone - puder w kamieniu

4 kwi 2013


Bardzo rzadko kupuję produkty Maybelline, z reguły nie kojarzę żadnych ich kosmetyków (chociażby z reklam), a w Rossmannie mijam stoisko bez zwracania na nie uwagi. Jednak jakiś czas temu (znów spóźniona recenzja....), desperacko szukałam nowego pudru matującego, koniecznie w kamieniu, i wtedy moją uwagę zwrócił puder Affinitone

Szczerze mówiąc, pomyślałam o nim przeglądając opinie na KWC, a, że akurat była promocja -40% na kosmetyki do makijażu, to postanowiłam z niej skorzystać, i kupić go za około...ok przyznam się, że nie pamiętam ile kosztował, ale regularna cena to 22 zł w moim Rossmannie? Pamięć mi szwankuje, ale chyba tak. W każdym razie - nie jest drogi. Niestety, dostępne są tylko 4 odcienie (wg strony internetowej Maybelline) - dwa w odcieniu Light i dwa Medium. Ja zdecydowałam się na najjaśniejszy kolor - 03 Light Sand Beige.

Opakowanie pudru jest porządnie wykonane, nic się nie łamie, nie pęka, dokładnie zamyka, więc nie ma obawy, że pudełko otworzy nam się w torebce. Kupuję pudry w kamieniu głównie dlatego, że zawsze muszę go mieć przy sobie, a nie mam miejsca w domu na trzymanie nie wiadomo jakiej ilości kosmetyków. W środku znajduje się gąbeczka do nakładania, którą oczywiście od razu wyrzuciłam. Puder ma zbitą konsystencję, nie kruszy się, ani nie pyli, jednak łatwo się nakłada (używam pędzla do pudru Essence i kabuki Mary Kay).

Co mogę powiedzieć o tym kolorze - jest naprawdę baaaaaaardzo jasny! Bałam się trochę, że będę wyglądała jakbym obsypała się mąką, na szczęście puder ładnie stapia się ze skórą. Oprócz tego matowi (niestety na dość krótko), i wygładza twarz. Niestety, to wygładzenie widać tylko i wyłącznie wtedy, jeśli na twarzy nie mamy żadnych niespodzianek/grudek, bo niestety stają się widoczne. Oprócz tego podkreśla suche skórki, więc peeling i porządne nawilżenie skóry, są niezbędne przed jego nałożeniem. Ale, żeby nie kończyć recenzji negatywnie - nie zapycha porów ;)

Puder Affinitone jest udanym produktem, ale tylko wtedy gdy nie mamy problemów z trądzikiem czy suchymi skórkami - wtedy możemy uzyskać gładką skórę. Dla mnie produkt średni, cieszę się, że już się kończy, bo w kolejce czeka Miss Sporty So Clear (w końcu upolowany w Rossmannie!).

Znacie puder Affinitone? Używałyście go, bądź innych produktów z tej linii?

21 komentarzy

  1. Kupiłam go jakiś czas temu i leży nieużywany, bo okropnie mi podkreślał suche skórki... i możliwe, że był odrobinkę za jasny, ale generalnie dopasowywał się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego polecam dokładny peeling i dobre nawilżenie :)

      Usuń
  2. hmm zastanawiam się nad jego kupnem : )

    pozdrawiam , http://mwithf.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Planowałam go kupić, ale jeśli podkreśla suche skórki to chyba jednak zrezygnuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peeling i nawilżenie, i nie powinno być problemu :)

      Usuń
  4. nie lubię prasowanych pudrów, wolę sypkie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niektóre też lubiłam sypkie, ale nie mam miejsca na dwa (chociaż wiem jak to nieprawdopodobnie brzmi ;p)

      Usuń
  5. miałam kiedys podkład z tej serii i byłam nawet zadowolona, z pudrem nie miałam jeszcze styczności

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam go, ale po Twojej recenzji będę omijać szerokim łukiem :/ Ja mam i problemy z trądzikiem, i suche skórki, więc u mnie byłaby masakra ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie wyglądał dobrze przy ładnej skórze, gdy było gorzej musiałam go nakładać w skromnych ilościach ;p

      Usuń
  7. Miałam go, był całkiem fajny, ale nie kupię ponownie;)

    OdpowiedzUsuń
  8. jak nie zatyka porów to super :) inne na mnie źle działają

    pozdrawiam,
    Monika KAKU fashion & cook
    www.kakufashioncook.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zapycha, przynajmniej u mnie :)

      Usuń
  9. Ja miałam i puder i podkład, ale za specjalnie się nie polubiliśmy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podkładu bym raczej nie kupiła :)

      Usuń
  10. ze względu na podkreślanie skórek na pewno nie kupię :/

    OdpowiedzUsuń
  11. a ja ciągle się nad nim zastanawiam :-)
    myślę że prędzej czy później wypróbuje, a jak nie to wrócę do mojego ulubieńca od Vipery :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. a jak dla mnie jest średni albo nie umiem go obsługiwac :(

    OdpowiedzUsuń
  13. o3 light sandstorm to napewno najjaśniejszy z odcieni tego pudru? :)

    OdpowiedzUsuń
  14. miałam go i ogólnie jestem zadowolona, mam też zapasowe pudełeczko w kosmetyczce, aczkolwiek jak na razie nie pobija mojego ulubionego pudru Stay Matt od Rimmela ;)

    OdpowiedzUsuń

instagram @nightlywolf

© Nightly Wolf. Design by FCD.