Dove Nourishing Oil Care - odżywka w sprayu

Odżywka w sprayu to mój włosowy must-have. Sięgam po nią po przed rozczesywaniem włosów, jak i po wysuszeniu, by dodatkowo je wygładzić. Nie spotkałam się z produktem, który by mnie bardzo rozczarował (oprócz fatalnego jedwabiu w sprayu....), większość raczej dobrze się sprawuje. Dzisiaj o moim ulubieńcu - Dove Nourishing Oil Care.


Odżywki Dove zawsze przyciągały moją uwagę na półkach, jednak z reguły z nich rezygnowałam - z powodu dość wysokiej ceny (prawie 18 zł). Jednak w końcu nadarzyła się promocja, i w Rossmannie można je było dorwać za niecałe 12 zł - jak mogłam nie skorzystać. Wzięłam wersję z olejkami, bo widziałam, że zachwalało ją kilka angielskich blogerek ;-) Wg producenta odżywka ma za zadanie nawilżać i odżywiać suche włosy, bez ich dodatkowego obciążania. Czy tak jest naprawdę?


Na początku urzekł mnie zapach odżywki - jest prześliczny! Lekki, nienachalny, niechemiczny, cudo! I długo utrzymuje się na włosach, za co dodatkowy plus. Używam jej na wilgotne i suche włosy, dzięki czemu nie mam żadnych problemów z ich rozczesywaniem. W kwestii nawilżania wątpię, by jakoś spektakularnie działała, niemniej nie wymagam tego od niej. Natomiast bardzo ładnie wygładza i nawilża włosy - faktycznie ich nie obciąża, a tutaj muszę dodać, że nie oszczędzam jej podczas nakładania. Oczywiście nie psikam na skalp, bo mnie wszystko może przetłuścić, jednak końcówki nie zbijają się przez nią bardziej w strąki. Dlatego nie wiem skąd takie złe opinie na jej temat na stronie KWC....jak widać mam zupełnie inne włosy :P Co do wydajności - jest niezła, nawet przy moim częstym użytkowaniu - mam ją od około miesiąca, a została mniej więcej 1/4 opakowania
Skład jak widać nie wygląda za ciekawie, jest długi i posiada jakieś dziwne nazwy, zapewne więc może zrobić krzywdę włosom, jednak przy regularnym oczyszczaniu problem mamy z głowy ;-)

Dove produkuje naprawdę dobre produkty do włosów, ich odżywki uwielbiam, muszę jeszcze przetestować zachwalany szampon, oraz maskę. Oczywiście przy kolejnej okazji nie omieszkać kupić innych rodzai odżywek w sprayu, bo każda mnie kusi. Niestety muszę czekać na dobre promocje, bo za regularną cenę (18 zł) się to nie opłaca...

Używacie produktów Dove? Czy możecie wolicie używać ich na ciało, a nie na włosy?

P.S. Dzisiaj będzie 6 kubek drożdży, i powiem, że nie jest tak źle - 2-3 łyżeczki kakao i można spokojnie taki napój wypić. Problemów ze skórą też jeszcze nie ma (odpukać!!!!), ale znając mojego pecha, na pewno mnie obsypie. Póki co jestem zadowolona, o ile można tak powiedzieć ;)

23 komentarze

  1. Też mam odżywkę z Dove - intense repair (niebieska) i jestem całkiem zadowolona :) Cena jest wysoka, ale na szczęście wygrałam ją w rozdaniu :) Moja też ma cudowny zapach, co do efektów to nie wiem, bo za krótko na opinie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ta mnie najbardziej interesuje :)

      Usuń
  2. muszę sobie kupić jakąś odżywkę w sprayu, może będzie ta u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też uwielbiam odżywki bez spłukiwania - na razie najlepsza jaką miałam to ta z Biovax'a :) Używam też takich odżywek pod olej.
    Z Dove jeszcze nie miałam takiej odżywki, ale skład jeszcze nie najgorszy - olejki dość wysoko, a alkohol dopiero pod koniec.

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie odżywki są dobre w podróży, ja używam je przed francuzami i innym zaplatańcami w celu ujarzmienia moich baby hair :D

    OdpowiedzUsuń
  5. lubię i szampony i odżywki dove, ale takie w sprayu najczęściej kupuję z gliss kur

    OdpowiedzUsuń
  6. Na mnie czeka odżywka w sprayu z GlissKura ale jakoś nie mogę się zebrać, żeby jej użyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja takich odżywek używam właściwie tylko po to by pomogły mi rozczesać moje kłaczory po myciu włosów :D i jestem wierna na zmiane marionowi i gliss kurowi :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam produkty Dove, używam od lat, są bardzo dobre!

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam kiedyś odżywkę Dove b/s i byłam zadowolona. Zaciekawiłaś mnie tym delikatny, aczkolwiek wyczuwalnym zapachem. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam z Schaumy kokosową, też jest fajna;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Schaumę mam następną w kolejności ;)

      Usuń
  11. o! podkradałam go mamie, jak byłam ostatnio w domu. Swietny, ładnie pachnie i ma fajny atomizer, który robi faktyczna mgiełkę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie stosowałam jeszcze Dove do włosów ( o mamo!), ale do ciała lubię i ciągle w zanadrzu coś mam z tej firmy - lubię ;) Ta odżywka bardzo mnie zainteresowała, może się skusze... jak zużyje swój arsenał ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. chyba warto ją wypróbować :D pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń