L'oreal Preference Wild Ombres

Czyli tak zwany powrót do przeszłości.
Ombre chodziło i chodziło za mną tak długo, że w końcu musiałam je zrobić. Zdecydowałam się na zestaw do samodzielnego zrobienia ombre, które ma w swojej ofercie L'oreal. Tak, reklama kusi, ale całkiem dobre recenzje również ;) Dzisiaj się za to zabrałam, efekty możecie zobaczyć na zdjęciach.


Na zdjęciu nie uchwyciłam całego kompletu, ponieważ po nałożeniu farby wszystko wyrzuciłam, ostało się jedynie pudełko, szampon i szczotka. 
Wybrałam wersję dla blondynek bo tylko taka była dostępna u mnie w Rossmannie, a nie chciało mi się chodzić i szukać innych wersji (taki leń ze mnie). 
Opakowanie zawiera dokładną instrukcję, wraz z poradami odnośnie nakładania farby, szczotkę, mini-szampon, krem utleniający, proszek rozjaśniający, i ......to chyba wszystko :P

Sam proces nakładania jest banalny, i każdy bez problemu sobie z tym poradzi - aczkolwiek lepiej jednak mieć drugą osobę do pomocy, jest ona w stanie dokładniej pokryć pasma. Mieszankę nakładamy obficie na szczotkę i rozczesujemy włosy. Wszystko ładnie pięknie, ale ta szczotka szarpie włosy! Oczywiście, moje się wiecznie plączą, więc na pewno mocniej to odczuwałam, niemniej radzę uważać - ja wyszarpałam sobie sporo włosów. 
Nakładanie jest dość proste, dzięki tej szczotce farbę nałożymy na każde pasmo (tutaj napiszę po raz drugi, że druga osoba zrobi to na pewno dokładniej). Mieszanki jest naprawdę sporo, mnie zostało trochę po nałożeniu, ale musiałam ją niestety wyrzucić.
Farba śmierdzi przeokropnie, więc radzę nakładać ją przy otwartych drzwiach. Trzymałam to wszystko na włosach jakieś 35-40 min. 
Jaki efekt uzyskałam?

wybaczcie brzydkie rozmazanie, machnięte na szybko :p


Muszę przyznać, że wyszło nie najgorzej! Równo jak od linijki nie jest, co mnie bardzo cieszy, bo chciałam tego uniknąć. Idealnie również nie jest, ponieważ wyszło za ciemno, liczyłam na większe rozjaśnienie -  trochę za krótko trzymałam farbę. Kolory są lekko przekłamane, w rzeczywistości włosy mam bardziej "zimne", a ombre najlepiej widać w słońcu - w cieniu jest mało widoczne ;) Możecie też zobaczyć jak krzywe mam dalej włosy - wyrównywanie długości doprowadza mnie do szału! :P
Farba nie zniszczyła mi końcówek, ich stan jest dokładnie taki sam jak przed farbowaniem (czyli dalej nie za ciekawy...). Niestety, moje ombre wymaga lekkich poprawek, trochę je trzeba wyrównać, dlatego muszę jak najszybciej skoczyć do fryzjera.


Niestety, wyszło na wierzch to, czego bałam się najbardziej.....mianowicie ta cholerna zieleń! Nie mogło jej rozjaśnić na blond, nawet na rudy, nie - pasma są dalej ZIELONE! Szlag mnie trafia! To główny powód, żeby iść do fryzjera - muszę się tego pozbyć, bo wygląda to paskudnie, jakbym miała glony, a nie włosy. Psuje to cały efekt rozjaśniania. Mam nadzieję, że da się tego pozbyć bo jak nie, to....sama nie wiem co zrobię, chyba zetnę te włosy do ramion (przynajmniej uzyskam równą długość :P). 

Generalnie farba jest udanym produktem, szkoda, że trochę drogim (ok. 33 zł w Rossmannie), i często ciężko jest go dostać (znika z półek w tempie błyskawicznym).
Jak Wam się podoba moje, ekhm, dzieło? Nie licząc oczywiście glonów. Źle chyba nie jest, prawda? ;) Mam nadzieję, że po wizycie u fryzjera wrzucę fotki finalnego efektu.

28 komentarzy

  1. Bardzo fajny efekt.Nie sądziłam że uda się uzyskać taki w domu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbym miała większe umiejętności, to byłby na pewno lepszy ;)

      Usuń
  2. I bardzo dobrze, że nie jest "od linijki" :-) Sama zastanawiam się nad zakupem ten farby :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Współczuję tej zieleni :-/

    OdpowiedzUsuń
  4. tez współczuję zieleni :/ ogólnie ombre mi się nie podoba, ale co kto lubi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się też długo nie podobało ;)

      Usuń
  5. efekt fajny, a zieleń usuniesz zwykłym szamponem przy pierwszym myciu, a jeśli nie to polecam płukanki (chyba srebrną lub niebieską)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że kupię tę płukankę ;p

      Usuń
  6. Miałam kiedyś ombre, ale na moich blond włosach mało co było widać i tylko poniszczyłam sobie końcówki rozjaśnianiem :P

    Na Twoich włosach wygląda ładniutko. Nie przejmuj się zielenią, ja prawie jej nie widzę, a poza tym wiesz teraz są modne takie szalone kolory, to może całe włosy na zielono? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na żywo jest bardziej widoczna ;p A zieleni nie lubię, jakby zrobiły się niebieskie to nie miałabym nic przeciwko :D

      Usuń
  7. ładnie i naturalnie.
    mam jednak wrazenie ze podobny efekt można osiągnąć rozjaśniaczem? nie wiem, też mam ochotę na ombre ale wtedy moe supersuche okropne konce ...no coz...bylyby bardzie suche i okropne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewne ten zestaw od L'oreal to rozjaśniacz xD Końce też mam nie za ciekawe, ale wystarczy je teraz tylko nawilżać, tragedii nie będzie. U Ciebie też by nie było :)

      Usuń
  8. bardzo delikatny efekt ;) Ja kiedyś tez chciałam ombre teraz mi już przeszło... ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. wygląda fajnie;) ta zieleń trochę popsuła efekt, ale ogólnie jest spoko;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak dla mnie to uzyskalas! Naprawde fajnie wygladasz :) Pozdrawiam i zapraszam na nowy wpis ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. na czasnabuty bo wyprz była a ja się śliniłam po prostu na ich widok :D ale jest na allegro sporo tego tez :D na allegro są trampki 'conver' (huehe trampki zwykłe, lepszą nazwę można było wymyślić), one tez są tanie dość, wpisz sobie 'trampki miętowe conver' i powinny Ci wyskoczyc:D
    pocieniowałaś włosy???????

    OdpowiedzUsuń
  12. hehe ok ok ;d ale wybaczysz, raz mi sie zdarzylo to nie jest tak zle ;D co nie zmienia faktu że foto mnie przeraziło i powaznie na pierwszy rzut oka zastanawialam sie jak moglas hehehe ;d

    OdpowiedzUsuń
  13. oooo fajny efekt,tez mnie strasznie korci ,żeby zrobić sobie takie ombre :D
    buziaki :* ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. też niestety miałam kiedyś problem z zielonym odcieniem, ale ogólnie ładnie wygląda choć idealne ombre jak dla mnie to od brązowego do blondu ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawił mnie ten produkt, bo reklama nie ma co- rzuca się w oczy. Nie przejmuj się tą zielenią :D Fajnie wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  16. Całkiem ładnie;) Byłam na szkoleniu i dowiedziałam się nowych rzeczy;D L'oreal ma produkt o nazwie Efassor i on robi tzw. demakijaż włosów, czyli usuwa niechciane pigmenty. Widziałam na własne oczy w salonie klientkę z zielonymi włosami, produkt usunął zieleń. Włosy zostały żółte i kolega je ładnie schłodził. Efekt super;) Szukaj salonu, gdzie to robią;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, zainteresowałaś mnie tym!

      Usuń
    2. Wiadomo, że trochę to kosztuje, ale masz raz na zawsze spokój i porządną robotę, jak fryzjer wyprowadzi Twój kolor na prostą;)

      Usuń
  17. Nie wygląda to źle.. Fajnie ze trafiłam na Twojego bloga bo zastanawialam się własnie jaki jest efekt tej farby na włosach. A co do zapachu, to chyba wszystkie L'oreale śmierdzą, taki ich urok... Ale przynajmniej w 90% kolor wychodzi super:)

    OdpowiedzUsuń