Aktualizacja włosów: styczeń 2013

1 lut 2013

Wracam z aktualizacjami włosów w nowej formie - podsumowaniu miesiąca. Ostatni raz taka notka była, bodajże w listopadzie, nadszedł koniec stycznia, więc w końcu mogę pokazać moje włosy. Od tego momentu aktualizacje będą pojawiały się regularnie, pod koniec każdego miesiąca. 


Aktualnie moje włosy wyglądają tak jak na zdjęciu z 31 stycznia. Zrobiłam jedno porównawcze zdjęcie w połowie miesiąca, po ponad 3 miesiącach nie podcinania końcówek - jak widzicie, było z nich istne sianko. Zagapiłam się, ale teraz już wiem, że muszę je podcinać maksymalnie co 2 miesiące, nie dłużej. Na drugim zdjęciu widać, że są minimalnie krótsze, za to końce wyglądają o niebo lepiej. Nie mam pojęcia jaką długość mają moje włosy, nigdy nie wiem jak to dokładnie zmierzyć, ale poszukam informacji, i się za to wezmę, bo mnie to frapuje od dłuższego czasu ;) Na drugim zdjęciu widać również różnicę w kolorze - było to już po farbowaniu na brąz. Oczywiście kolory są przekłamane, bo mam ciemniejsze włosy, ale cóż - mój aparat nie potrafi odwzorować kolorów w najmniejszym stopniu, zwłaszcza przy włączonej lampie błyskowej.
Jak wyglądała moja pielęgnacja w tym miesiącu?

Szampony:
1. Płyn do kąpieli Babydream fur Mama (zdenkowany, ale rezygnuję z niego - chyba za bardzo przylizywał mi włosy).
2. Babydream (wielki powrót, dobrze się spisuje po tak długiej przerwie)
3. Facelle Sensitive (taki sobie, bez rewelacji, myje, jest łagodny, ale nie ma żadnego efektu "wow").

Odżywki (d/s i b/s):
1. Timotei Jerycho Rose (bardzo ją polubiłam, recenzja TUTAJ)
2. Ziaja Masło Kakaowe (genialnie wygładza i włosy cudownie pachną, recenzja za niedługo)
3. Hegron (recenzja TUTAJ)
4. Joanna z Apteczki Babuni, balsam (kolejny wielki powrót, zapomniałam jak dobrze się spisuje na włosach)
5. Schauma, krem i olejek, odżywka w sprayu (może obciążyć włosy, ale przy małym użyciu sprawuje się super! Recenzja wkrótce)

Maski:
1. Kallos Latte (zdenkowany, używałam go tylko z półproduktami, solo nic nie robi)
2. Gloria (uwielbiam, kiedyś działała na przyrost włosów, może tym razem też tak będzie)

Olejki:
1. Greem Pharmacy, paprykowy (za krótko stosuję, by stwierdzić efekty, recenzja....kiedyś tam)
2. Olej kokosowy (mój faworyt! Wspaniale działa na włosy, napiszę o nim wkrótce)
3. Alterra, olejek migdały i papaja (głównie do zabezpieczania końcówek, recenzja TUTAJ)

Inne:
1. Nafta kosmetyczna (do masek, lub po myciu na końce)
2. Keratyna hydrolizowana (do masek)\
3. Żółtko, miód (do masek)
4. Laminowanie włosów
5. Nasiona kozieradki (jako wcierka, recenzja również będzie za jakiś czas).

To chyba tyle z pielęgnacji, jak widzicie, nie ma tego dużo. Niestety również nie mam za bardzo o czym pisać, bo połowa kosmetyków jest w fazie testów, i nie mogę jeszcze za dużo na ich temat powiedzieć, więc naprawdę będą się tutaj pojawiały zastoje, nic na to nie poradzę ;/ W każdym razie koniec narzekania, mam nadzieję, że napiszecie co szczerze sądzicie o moich włosach, ich pielęgnacji, bądź co w niej zmienić/dodać. Liczę na jakieś dobre rady ;)

28 komentarzy

  1. Masz coraz ładniejsze włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się ten kolor z drugiego zdjęcia. Mój aparat też szaleje przy robieniu zdjęć włosów i zawsze wyglądają zupełnie inaczej niż na żywo ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku, jakie Ty masz piękne, idealnie proste włosy *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie niedobrze, że są proste, mają zero objętości :(

      Usuń
    2. nie wiem czy używasz prostownicy, ale ja znalazłam dzięki niej patent na dodanie włosom trochę objętości:) mianowicie prostuję włosy z głową przechyloną do przodu i to działa:)

      Usuń
  4. o, jakie jasne, aż musiałam sprawdzić czy nei pomyliłam blogów ; p

    gloria na porost włosów? ; o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to dobrze, bo ciemne Ci pasują :)

      muszę zakupić w takim razie. kiedyś widziałam glorię w auchan.

      Usuń
    2. Tak, ja też kupuję ją w Auchan :)

      Usuń
  5. Ale prościutkie;) I ładnie błyszczą;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesz się, najgorsze włosy to takie jak moje - ni to proste, ni kręcone;P

      Usuń
  6. Przepięknie się zmieniły!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne włosy i ten kolor, przypomina mój naturalny, ehh chciałabym go znów mieć na głowie..

    +obserwuję i zapraszam do mnie
    caths-life.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Oooo kurcze ;o.. Strasznie czuje respect przed osobami takimi jak Ty :) to jak dbacie o te włosy i ile kosmetyków używacie to jest wow ;o kurcze tez bym tak chciala ale jakos nie potrafie sie za to zabrac ;o dopiero zaczelam uzywac olejek araganowy + podstawa szampon, odzywka, maska hahah ^^ zobacze co dalej ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. widać sporą różnicę.:)

    OdpowiedzUsuń
  10. zazdroszcze Ci troche prostych wlosow ;DDDD

    OdpowiedzUsuń
  11. jeju ale ja bym chciała już długie, a znowu niestety się ściełam na krótko....

    OdpowiedzUsuń
  12. Ładnie wyszły !

    Natalia z http://guidedbyfashion.blogspot.ch/

    OdpowiedzUsuń
  13. piękne włosy <3 i widzę podobieństwo w niektórych kosmetykach ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne włosy. Tez takie chce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy zmienić pielęgnację :)

      Usuń
  15. śliczne:) łączę się w miłości do serii masło kakaowe <3
    balsam z Joanny też jest super
    A szampon babydream dopiero niedawno odkryłam, ale zaczyna mi bardzo pasować. I te bańki ulatujące z opkaowania, mmm :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. ojej, nie zauważyłam, że już raz to skomentowałam. Ale blogger coś mi ześwirował, bo pokazał mi ten post w aktualnościach

    OdpowiedzUsuń

instagram @nightlywolf

© Nightly Wolf. Design by FCD.