Timotei, Jericho Rose - odżywka

9 sty 2013

Jak widzicie, kolejne zmiany na blogu. Raczej nie na długo, bo myślałam jeszcze o czymś innym....no i żadna z Was nie pomogła mi z kwestią szablonu kafelkowego :( Nie wiem czy faktycznie wordpress nie będzie lepszym rozwiązaniem.....na początek ten darmowy oczywiście. Ale to się jeszcze okaże.

Jeszcze w zeszłym roku (haha, jak to brzmi), skończyła mi się odżywka od Garnier. Miałam kupić tę samą, ale moją uwagę przykuła nowa seria kosmetyków od Timotei. Tak, jestem sroką i to głównie design opakowań miał na to wpływ, no i niska cena. Zdecydowałam się na odżywkę z różą z Jerycha (?)

Na początek zdjęcie składu:


Odżywka znajduje się w plastikowej butelce, o standardowej pojemności 200 ml. Wyposażona jest w otwieraną nakrętkę, przez którą można wycisnąć tyle produktu ile chcemy. Dla mnie dobry patent, nic się nie wyleje, jak to często się zdarza, gdy otwarcie mamy na spodzie.


Sama odżywka ma biały kolor, i pachnie PRZEPIĘKNIE! Zapach jest dość intensywny, kwiatowy, ale nie męczący. Długo utrzymuje się na włosach, w moim przypadku nawet 2 dni, a to nie zdarzyło mi się już dawno. Duży plus :) 

Konsystencja odżywki jest dość zbita, gęsta, przez co trzeba się namęczyć przy wyciskaniu jej przez ten "dziubek" (ja zawsze przed aplikacją strzepuję butelkę otwarciem w dół, by trochę produktu spłynęło). Dzięki temu, że jest gęsta, nie trzeba nakładać jej za dużo na włosy, a to pozytywnie wpływa na jej wydajność.

Działanie? Zaskakująco dobre! Odżywka pięknie nawilża i wygładza włosy, sprawia, że naprawdę się błyszczą. Ma tylko jeden minus - przyklapuje włosy :( Nie obciąża ich (tak, że wydają się tłuste), ale zdecydowanie działa na niekorzyść objętości. Dlatego przy nakładaniu najlepiej omijać włosy przy głowie, i po problemie. Używam jej z reguły na 15-30 minut po myciu, po czym spłukuję. Nie wiem jak działa na włosy bez odżywki b/s, bo ją aplikuję zawsze, ale myślę, że może trochę wspomóc rozczesywanie włosów.

Podsumowując - kolejny tani produkt godny polecenia! Nie wiem który raz już przekonuję się, że w kwestii wielu kosmetyków działa zasada - im tańsze, tym lepsze ;) Może to i niewiarygodne, ale tak jest! Nowa seria Timotei jest zdecydowanie udana. Nie wiem jak szampony, bo ich raczej testować nie będę, niemniej ta odżywka spisuje się świetnie. Oczywiście przetestuję też inne warianty, i na pewno dam Wam znać co o nich myślę ;)

Producent: Timotei
Cena: 7,99 zł / 200 ml
Dostępność: drogerie

Znacie tę serię? Używałyście któregoś z produktów? 

12 komentarzy

  1. A jak ze składem?
    Chciałam kupić sobie odżywkę z Garniera, ale okazało się, że u mnie nie są dostępne :/
    Widziałam za to te i może się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też używałam i jest bardzo fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie używałam, ale zapach mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę zacząć jej szukać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. używałam i jak na drogeryjny zakup jest dobra:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam, ale macałam w sklepie;D

    OdpowiedzUsuń
  7. o proszę! Ciekawe czy w UK uda mi się dostać :)

    OdpowiedzUsuń

instagram @nightlywolf

© Nightly Wolf. Design by FCD.