Rimmel Lasting Finish Lipstick By Kate Moss


Lubię szminki, ale do tej pory jakoś nieczęsto je kupowałam - nie chciałam kupować najtańszych, a z drugiej strony szkoda było mi płacić nie wiadomo jak dużą kwotę za nie, więc w sumie nie miałam żadnej. Jednak podczas 40% przeceny na kolorówkę w Rossmannie, zdecydowałam się na produkt dość mocno zachwalany przez inne Wizażanki.
Rimmel jest firmą, którą cenię, zwłaszcza za podkłady, czy tusze do rzęs. Jednak jeszcze nie nigdy nie miałam do czynienia z ich szminkami. Skusiła mnie dopiero edycja sygnowana nazwiskiem Kate Moss. Nie, bynajmniej to nie jej osoba mnie do tego nakłoniła, a dobre opinie, które możemy przeczytać na stronie KWC produktu. 


Przyznam szczerze, że dość długo wybierałam kolor. Bardzo nie lubię tego robić przy sztucznym świetle, jeszcze dodatkowo na ręce, ale ust nie pomaluję szminką dotykaną przez nie wiadomo jaką ilość osób. W końcu, po długich gdybaniach, zdecydowałam się na numer 19. Wydał mi się najbardziej neutralny, nie za mocny, ale podkreślający kolor ust. Nie jest to czerwony ani różowy kolor - szczerze mówiąc nie udało mi się go dobrze uchwycić na zdjęciach.
Opakowanie szminki bardzo trafia w mój gust - czarne, eleganckie, porządnie wykonane, z charakterystycznym "kliknięciem" przy zamknięciu. Jedyną ozdobą jest podpis Kate. Minimalizm + czerń + odrobina czerwieni dają piękny efekt!


Kolor jest piękny! Coś pomiędzy różem, a czerwienią, nie krzykliwy, nie jest ciemny ani bardzo intensywny, ale widać go na ustach. Szminka ma kremową konsystencję, bardzo łatwo się nakłada, nie trzeba robić tego dokładnie, bo nie odznacza się na ustach, chyba, że ktoś oglądałby nas z bardzo bliska (tak, na zdjęciach zrobiłam to szybko i niedokładnie, co widać, ale TYLKO na zdjęciu). Nie jest mocno błyszcząca, ale też nie matowa - zostawia leciutki blask. Kolor nie blaknie, a wytrzymałość szminki jest niesamowita! Po kilku godzinach dalej jest na ustach, nawet pomimo ich oblizywania (nie mogę się tego oduczyć). W kontakcie z jedzeniem, czy piciem, oczywiście w końcu polegnie, ale i tak trzyma się na ustach dzielnie i długo. Rewelacja! Co do wysuszania ust, to ja tego nie doświadczyłam. Oczywiście ich nie nawilża - od tego są balsamy, w sumie jak dla mnie nie robi z ustami nic. Jedynie dodaje koloru :-)
Jak dla mnie produkt genialny, to moja pierwsza szminka, i od razu idealnie trafiona! Kusi mnie kupienie jeszcze innego koloru z tej linii, ale chyba pozostanę na jednym. W przyszłości planuję sięgnąć po L'oreal, bo również czytałam pochlebne opinie o ich szminkach.
Kaśka wie co reklamować, nie nabija dziewczyn w butelkę, a ja jestem tego przykładem. Kupujcie w ciemno!

Producent: Rimmel
Cena: 17 zł
Dostępność: szafy Rimmel

23 komentarze

  1. mam zgaszony róż, jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w różach wyglądam dziwnie ;/ Albo źle się maluje :D

      Usuń
  2. piękny kształt ust, ja mam odcień nude lekko beżowy ale jednak trochę za ciemny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam inny kolor, ale akurat ten co masz do mnie nie przemawia, bardzo nie lubie takich odcieni :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc, to na zdjęciach on też do mnie nie przemawia. Ale nie umiem uchwycić idealnie koloru tej szminki ;/

      Usuń
  4. Też mam "kaśkę" bodajże 16, która na początku wydawała mi się zbyt pomarańczowa, ale bosko wygląda z błyszczykiem. :>

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja czaiłam się na przecenach w rossmannie i naturze na róż, ale nigdzie nie dorwałam ;<

    OdpowiedzUsuń
  6. Extra^^ Będę tu zaglądać:)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie lubię szminek, wolę błyszczyki:)

    OdpowiedzUsuń
  8. kurcze za 3 tyg zjezdzam do polski i musze zachaczyc o jakies zakupy i nei wiem co kupic nagle !:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle dobrych rzeczy mamy... :D Ale ja w UK też bym wielkie zakupy zrobiła :>

      Usuń
  9. Musze w końcu skusić się na Kaśkowe pomadki ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. śliczne masz usta :D i kolczyk wygląda zajebiście ;DDDD
    ja mam ale tą czerwoną wersję, tak się zastanawiam czy one się jakoś różnią od siebie? jednak dla mnie kolor i tak jest za mocny ^^ akurat jeśli chodzi o szminkę na ustach, jak na razie jestem w stanie wyjść tylko z taką lekko różową.. alee w końcu wyjdę xDDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, on nie jest mocny xD na zdjęciach się taki wydaje :)

      Usuń
  11. bajeczny kolorek;)
    zapraszam, u mnie mozna kupic kosmetyki Mariza online;]

    OdpowiedzUsuń
  12. Rzeczywiście śliczny kolor. :) Ja preferuję dodatkowo lekki połysk na ustach. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Super blog.
    Obserwuję i liczę na rewanż :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajny kolor szminki :)

    Świetny blog! Będę tu zdecydowanie częściej :)

    Check my blog: http://marta-dymek.blogspot.com/
    And my fanpage: https://www.facebook.com/MartaDymekBlog

    xx

    OdpowiedzUsuń
  15. Też skusiłam się na szminkę Rimmela i nie żałuję;) Działa nawet po tym, jak niechcący wyprałam ją w pralce;D

    OdpowiedzUsuń