Essence Pure Skin - puder kompaktowy

16 sty 2013


Musicie mi wybaczyć przestój, ale coś mi się ostatnio nie chce pisać - przyznaję się bez bicia :) Poza tym, wiele kosmetyków mam jeszcze w fazie testów, więc też nie mogę o nich pisać, a notki zapchajdziury są, jak dla mnie, bezsensu.

Puder od Essence mam już tak długo, że kompletnie wyleciało mi z głowy pisanie jego recenzji. A jest o czym pisać :) Kupiłam go z 2-3 miesiące temu, jako, że szukałam dobrego pudru, koniecznie kompaktowego, który nie pogorszy mi stanu cery. Po lekturze Wizażu, zdecydowałam się na produkt z niskiej półki - od Essence, a dokładnie z linii "Pure Skin".

Wybór kolorów jest niestety dość ograniczony, bo w palecie znajdują się, bodajże, 3 odcienie (mogę się mylić, piszę z pamięci ;) ). Plusem jest to, że nie posiadają one żadnych różowych odcieni, są zdecydowanie żółte, więc nie zrobimy sobie nimi dużej krzywdy.


Odcień na zdjęciu jest, oczywiście, lekko przekłamany. W rzeczywistości jest on minimalnie ciemniejszy. Na początku byłam trochę źle nastawiona do tych pudrów, jak wiadomo, w sztucznym świetle, wszystkie odcienie wydają się nam nieodpowiednie - tutaj wyraźnie bałam się tego, że nawet najjaśniejszy odcień będzie dla mnie dużo za ciemny. Stwierdziłam jednak, że zaryzykuję, i wybrałam kolor 01 Beige. 

Puder znajduje się w typowym dla tych kosmetyków pudełku - okrągłym, plastikowym, z porządną, "klikającą" odsłonką (mnie się ona już urwała, ale, uwaga! - dalej się trzyma :D). 


Jak zwykle totalne czarowanie na etykietce ;) Co jest prawdą, a co wymysłem?
1. Puder porządnie matuje. Jak dla mnie trochę za krótko, ale te 3, może 4 godziny, nie muszę się martwić o poprawki. 
2. Nie, NIE ZWALCZA wągrów. Jak były tak są, nie wierzę w takie bujdy.
3. "Nie zatyka porów" - tutaj się zgadzam. Nawet jeśli aktualnie mamy wysyp na twarzy, to nie pogorszy jej kondycji, i nie przysporzy nowych wrogów.

Oprócz zwalczania wągrów robi wszystko to, co obiecuje producent, więc jest bardzo dobrze :) Produkt nakładam pędzlem do pudru, także od Essence, i naprawdę ładnie stapia się z cerą. Nie tworzy efektu maski, nawet jeśli nakładamy go trzeci raz w ciągu tego samego dnia. Jest naprawdę lekki, nie ciemnieje, nie "żółcieje". Co do krycia, to oczywiście nie można spodziewać się cudów, zaczerwień czy pryszczy nie zakryje, ale sprawia, że są mniej widoczne. W miejscach, gdzie nie mamy żadnych niedoskonałości, ładnie wyrównuje koloryt cery. Jeśli mam akurat dobry dzień, to wystarczy mi sam korektor z tym pudrem, i jestem gotowa do wyjścia :) Niemożliwe, a jednak! Ostatnim z plusów jest cena - zapłacimy za niego około 10 zł, a widzicie jak z wydajnością - przy naprawdę częstym używaniu mam go już niecałe 3 miesiące. Chyba niezły wynik? ;)

Podsumowując, jest to udany produkt, do którego być może jeszcze wrócę. Aktualnie mam go na wykończeniu, i skłaniam się teraz do sypkich pudrów. Dlaczego? Planuję używać w tym celu mąki ziemniaczanej, a nie mam w tym momencie żadnego pasującego pojemnika po sypkim pudrze ;) 

Możecie mi polecić jakieś ciekawe, tanie, pudry?

25 komentarzy

  1. ciekawy produkt, kilka razy do oglądałam ale nie potrafiłam się skusić

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydaje sie ciemny a ja jestem blada jak ściana :/

    OdpowiedzUsuń
  3. niedrogie, a dobre. nie często spotykane:)

    OdpowiedzUsuń
  4. On mi się kojarzy z pudrem od synergenu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest podobny, ale tylko wizualnie :)

      Usuń
  5. Nie widziałem go nawet, a byłam ostatnio w naturze.. Hmm, ja mam narazie z Synergen i L'oreal i jestem nawet zadowolona ;D. Ale z tego co pamiętam to Synergen już miałaś ;D bardzo mnie ciekawi zwalczanie wagrow przez puder ;o inetersujace ^^ ciekawe jak mialby to robic:D?

    btw oznaczylam Cie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Synergen miałam, ale mi nie podszedł :c

      Usuń
  6. ja uwielbiam kosmetyki z Essence, to moja ulubiona firma:)
    obserwuje i zapraszam na moj blog:)

    OdpowiedzUsuń
  7. na pewno zrobisz go poprawnie ;D nie da sie inaczej :D:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam go i byłam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na nocanka.pl zakupiłam ostatnio bardzo fajny puder .. nie pamiętam dokładnie jaki ale w proszku - super się trzyma. Jak masz jakieś pytania to pisz do mnie, poszukam jego nazwy i ceny :).

    ________________
    Czy mogę prosić
    o kliknięcie w
    link Oasap w moim
    nowym poście?

    Dziękuję z góry .

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba spróbuję! Ostatnio moja cera się zmieniła po przyjeździe do Angli, ma tendencje do wyprysków, może to mi pomoże!:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo podoba mi się wygląda Twojego bloga :) i jak zwykle przydatne recenzje ;) wielbię ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, dziękuję :) Ale jest taki zwyczajny ;p

      Usuń
  12. Z sypkich pudrów uwielbiam Manhattan, choć nie jest najtańszy... Kosztuje ok. 30 zł, ale starcza mi chyba na pół roku;) Z tańszych dużo dobrego czytałam o Essence;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Manhattan miałam kiedyś....nigdzie nie mogę trafić na ich stoisko ;p

      Usuń
  13. Otagowałam Cię w Versatile Blogger, jeśli masz ochotę zapraszam do odpowiedzi;) http://sandra-107.blogspot.com/2013/01/the-versatile-blogger.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Jejuuuu jest ciemniejszy niż na zdjęciu? :D To raczej nie będzie mi pasował, chociaż skoro piszesz, że nie robi krzywdy ;) Ja bardzo lubię Synergen i często do niego wracam. A z sypkich puder Jadwiga :) Jest naprawdę mineralny, a nie tylko z nazwy ;) A do tego śmiesznie tani w stosunku do ilości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uzywałam Jadwigi, daaaawno temu :)

      Usuń
  15. ale jestes koles zajebisty!!:D:D:D jak tu sie zmienilo!!!!:D:D:D:D super!:D

    OdpowiedzUsuń

instagram @nightlywolf

© Nightly Wolf. Design by FCD.