Spirulina, czyli śmierdząca maseczka :)

22 lis 2012

 Algi morskie (spirulina) - od 3,49 PLN do 42 PLN

Podczas moich ostatnich zakupów na ZSK, kupiłam sławne algi, które mają naprawdę dobre opinie, zwłaszcza jeśli chodzi o ich dobroczynne działanie. Nie byłabym sobą, gdybym nie chciała ich przetestować również na sobie, dlatego od razu trafiły do mojego koszyka.

Wg tego, co możemy przeczytać na stronie ZSK, algi są "najbardziej niezwykłą rośliną odżywczą, jaka została odkryta przez człowieka. Do dnia dzisiejszego nie znaleziono na naszym globie żadnego organizmu, żadnej rośliny, ani też żadnego środka kosmetycznego, który zawierałby tak bogatą kombinację naturalnych, łatwo przyswajalnych i bezpiecznych dla człowieka substancji odżywczych." Brzmi zachęcająco, prawda? Czy naprawdę mają aż tak dobre działanie?

Zaraz po tym, jak dostarczono mi przesyłkę, otworzyłam pudełko z algami i........natychmiast je zamknęłam! Takiego smrodu dawno nie czułam. Zacisnęłam jednak zęby i postanowiłam nałożyć ją na twarz. Przez pierwsze 2-3 razy, nie mogłam oddychać, było mi po prostu niedobrze, ale chyba mój nos się przyzwyczaił, bo teraz już nie reaguję na nie tak gwałtownie. Oczywiście nie wącham ich, ale jestem w stanie znieść ten smród.

Co do działania....używam alg głównie na twarz. Najpierw dokładnie oczyszczam twarz peelingiem (korundem), a potem mieszam algi albo z wodą, albo z olejkiem, albo ze zwykłą kranówką. Efekty są podobne, więc najczęściej używam po prosty wody. Algi mają za zadanie oczyścić twarz, rozświetlić, wspomóc walkę z trądzikiem. Na pryszcze faktycznie pomagają, co do reszty, to nie zauważyłam jakichś widocznych zmian. Ale do rzeczy. Maskę powinno się trzymać na twarzy jakieś 20 minut. Jak za pierwszym razem nie miałam z tym problemów, tak przy dwóch kolejnych, po tak długim czasie, moja twarz była piekąca i czerwona. Taki stan utrzymywał się prawie cały dzień! Dobrze, że nigdzie nie wychodziłam, bo wyglądało to okropnie. Następnego dnia pojawiło się przesuszenie prawie całej twarzy, utrzymujące się przez kolejne kilka dni. Byłam bardzo zawiedziona, tym bardziej, że nie wiem skąd taka reakcja mojej skóry! Nie rezygnuję jednak z alg, i dalej nakładam je na twarz, ale tym razem trzymam maksymalnie 10 minut ;/ Trochę to za krótko na maseczkę, ale lepsze 10 minut niż w ogóle. Boję się znowu czerwonej skóry....Będę jeszcze próbowała dłużej trzymać, może wymieszam spirulinę z czymś innym.
Pomimo moich kilku niemiłych przygód, mogę Wam polecić algi! Na pewno zauważycie różnicę podczas ich stosowania :) Jednak na wypadek weźcie sobie najmniejszą pojemność, bo zawsze istnieje ryzyko, że Wam nie przypadnie do gustu, bądź uczuli. 

Spirulinę można również stosować na włosy. Czasem trochę dosypuje do maski, ale nie wiem czy ma jakiś dobry wpływ na wlosy :) Będę musiała zrobić taką mieszankę z przewagą alg, może wtedy zauważę jakąś różnicę. A Wy jeśli znacie spirulinę - jak ją stosujecie? Z czym mieszacie? Będę wdzięczna za jakieś wskazówki :)

18 komentarzy

  1. jeszcze nigdy nie miałam maseczki z alg, może czas zainwestować :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe, ciekawe. Musimy sami spróbować;):)

    OdpowiedzUsuń
  3. oo spirulina to też jest "rzecz w kolejce w zsk" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe.
    Ja miałam kilka maseczek z alg ale takich od razu gotowych:)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie spirulina sprawdza się dobrze, ale szału nie ma. Też mnie brało na odruchy wymiotne na początku, a teraz wpycham sobie do nosa chusteczki :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja spirulinę uwielbiam i nie miałam po niej żadnych przykrych sytuacji. Bardzo polubiłam zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, jeśli miałaby mnie podrażnić, to nie chcę ryzykować... Ale na włosy chętnie bym wypróbowała, muszę kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest ryzyko podrażnienia, niestety ;/

      Usuń
  8. Uwielbiam.
    Używam na włosy i one to kochają wręcz.

    OdpowiedzUsuń
  9. ja nie miałam takich niemiłych przygód z spiruliną. za to ostatnio miałam okropną z korundem:/ eksperymentując wymieszałam go z dość gęstym kremem przez co w ogóle nie mogłam zmyć dziadostwa z twarzy:/ musiałam wręcz zdzierać gąbką, która teraz nadaje się do kosza:/ a twarz miałam podrażnioną przez dwa dni!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej ;/ No widzisz, co osoba, to inna cera.

      Usuń
  10. Nigdny nie używałam, choć czytałam już o niej na niejednym blogu;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja polecam maskę ze spiruliną z Biochemii Urody. Lubię jej używać przed jakimś wyjściem, bo pieknie rozświetla i wygładza skórę. No i nigdy mnie nie podrażniła.

    OdpowiedzUsuń

instagram @nightlywolf

© Nightly Wolf. Design by FCD.