Marion, płyn do stylizacji włosów

16 lis 2012


Moje włosy są gęste, ale cienkie, i niestety z tego powodu - wiecznie przyklapnięte. Nie znalazłam jeszcze na nie żadnego sposobu, żeby były ładnie, i przede wszystkim, długo uniesione. Owszem, tapirowanie daje jakiś efekt, jednak, jak wiadomo, nie jest to za dobre dla włosów. Zresztą, są one na tyle złośliwe, że nawet po tapirowaniu opadają. Lakier to mój must-have, nie wyobrażam sobie wyjścia z domu bez niego (kiedyś nakładałam go na tyle dużo, że robił z moich włosów hełm, na szczęście przeszło mi). Stosuję pianki po myciu, jednak same w sobie też dużo nie dają. Będąc więc w Naturze, postanowiłam poszukać czegoś innego, stworzonego do uniesienia włosów.

Płyn od Mariona rzucił mi się szybko w oczy, głównie przez energetyczny, pomarańczowy kolor nakrętki, i niską cenę ;-) Nie wierzyłam za bardzo, że kosmetyk w postaci płynu ma szansę jakkolwiek wpłynąć na uniesienie moich włosów, jednak postanowiłam zaryzykować, bo jestem w tej kwestii dość zdesperowana.
Włosy pryskam tym płynem kiedy są wilgotne, już po nałożeniu odżywki, pianki i olejku. Schylam głowę w dół i pryskam włosy na całej długości, po czym wcieram go dokładnie. Płyn na szczęście ani nie przetłuszcza, ani nie przesusza włosów, czego trochę się obawiałam. Włosy po spryskaniu są trochę tępe i sztywne w dotyku, ale to akurat dobrze, bo to znaczy, że produkt coś robi, a nie jest tylko wodą w sprayu. Po nałożeniu tych wszystkich produktów, schylam znów głowę w dół i suszę włosy przy głowie najpierw ciepłym, potem chłodnym powietrzem (staram się omijać końcówki). I powiem Wam, że ten produkt działa! Oczywiście nie uzyskuje efektu lwiej grzywy, aż tak podatnych włosów nie mam, jednak zdecydowanie wyglądają lepiej niż bez użycia jakichkolwiek produktów. Włosy są bardziej podatne na układanie, i są zdecydowanie bardziej elastyczne, efekt uniesienia również utrzymuje się dłużej. 

Myślę, że niektórym osobom jeszcze bardziej uniósłby włosy niż mnie, więc mogę zdecydowanie polecić ten płyn. Do kupienia w Naturze, w Rossmannie się z nim nie spotkałam, ale może macie lepiej wyposażone Rossmanny niż mój. Jeśli lubicie uniesione włosy, to może być produkt dla Was. Jeśli użyjecie go w połączeniu z pianką, to z pewnością osiągniecie satysfakcjonujący efekt :-)

16 komentarzy

  1. nie znam, ale jak ma mi przyklapnąć włosy, to nie chcę znać:p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm, to chyba nie przeczytałaś notki.

      Usuń
    2. albo tylko początek ;D

      Usuń
  2. też go mam i całkiem lubię ;) chociaz czasami wkurza mnie właśnie efekt tępych wlosów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię uniesione włosy, ale staram się omijać suszarkę. Mam piankę L'oreal i jestem zadwolona, ale używam jej od święta ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam nie mam nic do suszarek :) Jeszcze jak wymienię tego grata na nową to już w ogóle :)

      Usuń
  4. Ja sobie cenię Marion ogólnie jako firmę;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze, że nie muszę takich rzeczy stosować:)

    OdpowiedzUsuń
  6. jesli pomaga w utrzymaniu efektu uniesienia, biore!:D OBSERWUJE... i bedzie mi milo jak rowniez zaobserwujesz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie pomaga, innym zapewne bardziej :)

      Usuń
  7. Jestem sceptycznie nastawiona do tego typu kosmetyków, bo z reguły mocno obciążają moje włosy. Ale Twoja recenzja mnie zaciekawiła i chyba skuszę się na wypróbowanie tego cuda ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. hahaha czemu?:D przecież jest komentarz buhaha xD :D :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje też są wiecznie oklapniete, bo falowane i cienkie tak mają niestety;( Ja mam z tej firmy płyn do loków i faktycznie kręcą się lepiej;D

    OdpowiedzUsuń

instagram @nightlywolf

© Nightly Wolf. Design by FCD.