Joanna Naturia, peeling myjący z czarną porzeczką


Z peelingami do ciała mam tak samo jak z balsamami. Lubię, ale używam baaaardzo rzadko - albo o nich zapominam, albo nie nakładam z powodu czystego lenistwa. Trochę szkoda, bo wybór jest ogromny, zapachów też co niemiara, a i skóra się odwdzięcza. Dlatego ostatnio postanowiłam ją (siebie?) trochę dopieścić i zakupiłam to małe cudo.

Peelingi Joanny są chyba wszystkim znane, dostępne we wszystkich możliwych sklepach, nie tylko drogeriach (ja akurat znalazłam go w Lewiatanie). Wybór zapachów jest spory, można wybrać swój ulubiony owoc, bądź za każdym razem kupować inny, raczej nie powinny się znudzić ;-) Co w nich jest fajnego? Przede wszystkim cena (do 5 zł), przyjazne i porządne opakowanie, oraz działanie.

Peelingu używam co jakieś 3-4 dni, nakładam go dość sporo na ostrą stronę gąbki, i szoruję dokładnie skórę. Do tej pory robiłam to tylko przy użyciu żelu, jednak gładkość skóry po tym peelingu jest niesamowita! Peeling ma ostre drobinki, jest mocno wyczuwalny podczas szorowania. Świetnie wygładza skórę, która jest cudownie gładka, po nałożeniu balsamu to już w ogóle :-) Peeling pięknie pachnie porzeczkami, szkoda tylko, że zapach nie utrzymuje się dłużej na skórze. U mnie efekt gładkiej skóry utrzymuje się długo, a przy stosowaniu co 3-4 dni, skórę mam cały czas gładką. Same pozytywy! 

Nie wiem czy ten produkt ma jakieś minusy, chyba żadnych nie znalazłam....może oprócz tego, że jest średnio wydajny, ale to może być moja wina, bo nie oszczędzam go przy nakładaniu. Gdyby jeszcze można było je kupić w większych pojemnościach....a może są takie dostępne? Tylko ja o tym nie wiem? 
Generalnie, jeśli lubicie piękne zapachy i gładką skórę, to ten peeling jest zdecydowanie wart Waszej uwagi!


18 komentarzy

  1. Mam to samo z peelingami i kremami. Lubię kupować, a potem leżą, bo ja się lenię. Posiadałam wersję kiwi i nawet fajna była :)

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię peelingi z tej serii, miałam kiedyś truskawkowy ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo lubię te peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam :) cudownie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię peelingi z tej serii, może nie są baaaardzo rewelacyjne, ale przyjemne dla skóry:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Używałam tego, byłam bardzo zadowolona z rezultatów :) W ogóle Joanna, tak samo jak Ziaja, to jedne z moich ulubionych marek kosmetyków, bo za niewielką cenę można bardzo ciekawe rzeczy znaleźć:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszyscy zachwalają te peelingi- muszę i ja je wypróbować w końcu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurczę, ja tu myślałam, że porzuciłaś blogowanie i dziwiłam się, czemu w moim blogrollu widnieje, że pisałaś ostatnią notkę 3 miesiące temu... A tu takie zmiany w blogosferze :D Wybacz mi :* Będę musiała tu nadrobić zaległości!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm, to dziwne, że Ci tak wypisywało ;p

      Usuń
    2. Naprawdę, po prostu nie zmieniło mi adresu, dalej jest luthieenn.blogspot.com ! Ale już Cię aktualizuję w blogrollu :) Jeszcze raz sorki :*

      Usuń
  9. Zużyłam go jakiś czas temu, następny będzie truskawkowy;) Uwielbiam te peelingi;) Dopiero dziś mogłam odpisać na maila;( Może jeszcze się przyda:*

    OdpowiedzUsuń
  10. mmm z porzeczką takiego jeszcze nie miałam.. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też je lubię :) Co na razie miałam truskawkę :)

    OdpowiedzUsuń