Ziaja, ogórkowa przyjemność dla twarzy

Produkty Ziaji bardzo lubię - są tanie, dobrze działają, można je prawie wszędzie znaleźć, oraz, co dla niektórych najważniejsze - są polskie. Ja tam wielką patriotką nie jestem, ale cieszę się, że mamy tak porządne kosmetyki, którymi możemy się pochwalić.
Toniku szukałam dość długo, po tym jak skończyła sie moja woda różana, która jakichś wielkich cudów na mojej twarzy nie dokonała. Ot, taka do przemywania i tyle. Będąc w Rossmannie, co już Wam pisałam, znalazłam ten oto tonik - ogórkowy. Tutaj trzeba dodać, że ja bardzo lubię te warzywa, i ciągle się zbieram, żeby zaaplikować sobie jego plasterki na twarz. Dlatego, aby mieć jakiś substytut ogórka w pielęgnacji, wzięłam ten tonik.
Za co go uwielbiam? Przede wszystkim zapach - mocno ogórkowy, dosłownie jakbyśmy wąchały miskę wypełnioną ogórkami. Uwielbiam! Ja nie wyczuwam w nim chemii, ale zapewne wprawione nosy by ją wyczuły ;-) Po drugie - wygląd. Energetyczna zieleń fajnie wygląda na półce, przyciąga uwagę, i robi pozytywne wrażenie. Jest porządna, z zatrzaskiem (?), który dobrze chroni produkt, i jest szczelny - nic nie przecieka. Podoba mi się to, że Ziaja ma inne opakowania, zależnie od serii produktów - w tym wypadku ogórki = zieleń na opakowaniach. Bardzo fajne rozwiązanie :-)


Co do właściwości toniku, to mile się zaskoczyłam. Odświeża twarz, dobrze domywa brud, nie zapycha (!!!), nie powoduje powstawania nieprzyjaciół, i - uwaga - matuje! Oczywiście nie jest to nie wiadomo jaki mat, ale zauważyłam, że po przemyciu nim twarzy i nałożeniu kremu matującego, moja twarz dłużej się nie świeci niż do tej pory. To już rewolucja ;-) 
W sumie to nie widzę żadnych wad tego toniku, i coś czuję, że zagości u mnie na stałe, chyba, że znajdę coś innego, lepszego (a tego nie wykluczam). Póki co jest to mój zdecydowany faworyt, a i jego cena jest kolejnym plusem ;-) Polecam posiadaczkom cer mieszanych/tłustych, naprawdę myślę, że przypadnie Wam do gustu, a jeśli ja Was nie przekonałam, to może zrobią to inne Wizażanki, które dały mu całkiem wysoką ocenę na stronie KWC. :)

14 komentarzy

  1. muszę go wypróbować ;)
    a kolor buteleczki jest super! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam tonik aloesowy ziaji i tak niewyobrażalnie brzydko pachniał (wg mnie) że cieszyłam się, że się skończył :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ten uwielbiam, ma śliczny zapach :)

      Usuń
  3. Miałam tonik różany z tej serii, ale jakoś specjalnie mnie nie zachwycił. Z resztą nie zdarzyło mi się kupić dwa razy tego samego toniku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie też nie spodziewałam się, że bedzie miał jakieś super właściwości, ale mile sie zaskoczyłam :)

      Usuń
  4. używam, lubię :) / http://murphose.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiem, że wiele osób lubi toniki z Ziaji- ja nie mogę się przekonać, by je wypróbować. Wszystkie dotychczasowe kosmetyki z Ziaji, które się u mnie znalazły, robiły niezłe spustoszenie na mojej twarzy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten jest świetny, a też borykam się z trądzikiem

      Usuń
  6. Muszę go kupić, miałam bardzo dawno temu, przydałby się i teraz;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam kilka buteleczek i lubiłam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam go i szczerze mówiąc nie widzę różnicy miedzy zwykła woda... Dla mnie bez rewelacji i stwierdziłam ze kompletnie go nie potrzebuje..

    Jeżeli masz ochotę zapraszam na

    www.blondineczka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń